„Boże ciało” to nie film o kościele. To film o nas.

Autor: pobarski
Okładka publicystyki dla „Boże ciało” to nie film o kościele. To film o nas. z kategorii Brak kategorii

Polska potrzebuje sensacji. Takie wnioski można wysnuć, gdy przyjrzy się najnowszym rodzimym produkcjom. Obok kiczowatych komedii coraz częściej do kin trafiają filmy mające obnażyć słabości konkretnych grup społecznych i uwidocznić problemy polskiego społeczeństwa. W filmie „Boże Ciało” Jan Komasa analizuje postać typowego Polaka – opowiada o człowieku niełatwym i pełnym wewnętrznych sprzeczności.

O czym opowiada film „Boże Ciało"?

W „Bożym Ciele” poznajemy historię Daniela, dwudziestolatka, który swoje nastoletnie życie  spędził w zakładzie poprawczym. W młodości nie był aniołem, a do poprawczaka trafia m.in. za czyn z artykułu 155 kodeksu karnego – nieumyślne spowodowanie śmierci. W trakcie pobytu w placówce dochodzi jednak do jego duchowej przemiany, a właściwie… nawrócenia.

Daniel zaczyna wierzyć – w Boga, w wyjście na prostą, w lepsze życie. Życie poza karnym dozorem. Marzy o tym, by zdać maturę i zostać księdzem, jednocześnie wie jednak, że to pragnienie nigdy się nie spełni. Zresztą brutalnie wyjaśnia mu to kleryk z domu poprawczego: nie ma szans na to, by z taką kartoteką trafił do seminarium.

Chłopak w ramach zwolnienia warunkowego zostaje wysłany do małej wioski, gdzie ma pracować w dużej firmie zajmującej się stolarką. Kiedy jednak dojeżdża do miasteczka, zamiast skierować się do zakładu, trafia do kościoła. Niebawem okazuje się, że zarówno proboszcz (a tym samym jedyny duchowny w miasteczku), jak i jego parafianie mają wiele problemów.

Daniel otrzymuje szansę – błędnie uznany za księdza, zostaje poproszony przez starego plebana o pomoc w parafii. Dwudziestolatek wkłada koloratkę i pełni posługę kapłańską w raczej nietypowy i specyficzny sposób.

Msze, spowiedzi i pogrzeby będą jednak tylko częścią obowiązków Daniela. Chłopak wkrótce przekona się, że rola księdza nie kończy się wraz z ostatnimi słowami kazania. Ludzkie tragedie, małomiasteczkowa skrywana nienawiść i powierzchowność wiary – z tym wszystkim przyjdzie mu się zmierzyć. Bycie czyimś duchowym przewodnikiem jest bowiem wielką odpowiedzialnością. Co jednak wtedy, gdy sam pasterz nie jest do końca świadomy, jak poradzić ma sobie z własnym życiem?

Boże ciało film fot. Andrzej Wencel © Aurum Film

Kim jest Jan Komasa, reżyser filmu „Boże Ciało"?

W 2011 roku publikę zaszokowała „Sala samobójców”. Był to mocny obraz, przedstawiający chłopaka borykającego się z hejtem i internetowym gnębieniem, który zaczyna zastanawiać się nad samobójstwem, rozpoczynając serię samookaleczeń. Co to ma wspólnego z „Bożym ciałem”? W obu przypadkach reżyserem był 37-letni Jan Komasa, oba filmy brutalnie prezentowały także otaczającą nas Polskę. Filmowiec zrealizował także obraz „Miasto 44", na podstawie którego powstała świetnie przyjęta książka pod tym samym tytułem.

Film „Boże Ciało" – bez taniej sensacji

W przeciwieństwie do wielu innych produkcji, które w ostatnim czasie trafiły na ekrany kin, „Boże ciało” nie jest filmem, które za wszelką cenę chce wzbudzić uwagę mediów i niezaangażowanej kulturalnie publiki. W przeciwieństwie do, chociażby, „Polityki” Patryka Vegi, zarówno twórcy filmu „Boże ciało”, jak i osoby odpowiedzialne za jego promocję, zdają sobie sprawę, że film dobry broni się sam. I chociaż mamy przecież doniesienia o międzynarodowym sukcesie produkcji w Wenecji i statusu polskiego kandydata do Oscara, to, mimo tej podniosłej otoczki, „Boże ciało” stanowi nie tylko kino problemowe, ale także odpowiadające na problemy teraźniejszości.

Szczególna wydaje się wypowiedź głównego bohatera podczas jednego z jego kazań. Daniel – w tej roli nietuzinkowy Bartosz Bielania – mówi wówczas:

Wiecie, w czym jesteśmy dobrzy? W skreśleniu, w pokazywaniu palcem.

Zdanie to stanowi tak naprawdę esencję całego filmu. „Boże ciało” opowiada wszak historię zagubionego chłopaka, który podejmuję decyzję o kłamstwie z jednego tylko powodu – by w końcu nie czuć się skreślonym ze względu na swoją przeszłość. Jak przekonują twórcy filmu, w Polsce, kraju pełnym uprzedzeń, stereotypów i niesprawiedliwości, osobie takiej jak Daniel – mimo dobrego sprawowania – trudno jest odciąć się od przeszłości, odpruć łatkę kryminalisty czy degenerata.

W miasteczku, do którego przyjeżdża chłopak, swoistym „czyśćcem" okazuje się stolarnia – miejsce, do którego trafiają podobni do Daniela. Owa stolarnia w filmie Komasy jest dość symbolicznym miejscem, miejscem niespełnionych marzeń i osób, których los z góry wydaje się spisany na straty.

Boże ciało recenzja filmu fot. Andrzej Wencel © Aurum Film

Film „Boże Ciało": społeczeństwo w przekroju

Zresztą z „Bożego ciała” dowiemy się zdecydowanie więcej o stereotypach niż z podręcznika o akceptacji i tolerancji. Mieszkańcy miasteczka stanowią przekrój polskiego społeczeństwa, społeczeństwa gnijącego od środka, pełnego niezażegnanych konfliktów i eskalującej spirali nienawiści. Kościelna Lidia (w tej roli Aleksandra Konieczna) oraz wdowa po trzeźwym alkoholiku  (Barbara Kurzaj) w „Bożym ciele” stanowią dwa punkty zapalne ogólnowiejskiego konfliktu, jednocześnie są to osoby, którym najbardziej potrzebne jest wewnętrzne oczyszczenie. Oczyszczenie, którego źródło kryje się nie w Bogu, u którego szukają odpowiedzi, ale w nich samych.

To jest tylko przypowieść, jak daleko odeszliśmy od Boga. Wszyscy. Nawet ja.

Twórcy filmu w mocny sposób akcentują, co tak naprawdę jest ważne – psychiczna higiena, życie zgodnie z moralnymi, wartościami, bycie racjonalnym. Film ten, chociaż wydaje się kontrowersyjny (główny bohater udaje księdza – to musi budzić emocje), tak naprawdę mówi o ludzkich instynktach: od najprostszych, jak nienawiść czy pożądanie, po te nieco bardziej złożone, jak miłość, przebaczenie i godzenie się z własnym losem.

Nie jest to film o kościele i duchownym – fałszywym czy prawdziwym, ale film o nas. W „Bożym Ciele” na pierwszy plan wychodzą najgorsze przywary polskiego społeczeństwa – łatwość w osądzaniu, społeczny ostracyzm oraz ciche przyzwolenie na patologie. To także obraz, który mówi o tym, jak wiele kwestii w naszym życiu uzależnionych jest od naszych własnych decyzji i dlaczego dawanie „drugiej szansy” nie powinno być passé.

Boże ciało film cały fot. Andrzej Wencel © Aurum Film

 „Boże ciało” to dobry film obyczajowy, ukazujący hermetyczne społeczności zakładu poprawczego i małego miasteczka, podzielonego przez straszną tragedię. To także opowieść o chłopcu z niespełnionymi marzeniami, którego życie przynajmniej na chwilę zamieniło się w dość nietypową bajkę. To również krytyka polskiego systemu penitencjarnego, który zamiast „naprostowywać” swoich obywateli, przywracać ich na drogę praworządności, sprawia, że czują się oni wykluczeni ze społeczeństwa i nie widzą w nim dla siebie miejsca w przyszłości.

Czy „Boże ciało” to kandydat do Oscara? O tym zadecyduje jury konkursu. Z całą pewnością jest to jednak wartościowa produkcja z dobrą obsadą, która sprawdzi się zdecydowanie lepiej niż niejedna szkolna pogadanka czy reklamowa akcja społeczna.

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - slena1098
slena1098
Dodany: 2019-10-15 12:12:36
0 +-

Myślę, że się wyrobię. 

Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Dodany: 2019-10-14 21:35:11
0 +-

Ja również z chęcią się wybiorę na '' Boże ciało '' , '' Salę samobójców '' tegoż samego reżysera pamiętam do dzisiaj, chociaż już minęło kilka lat odkąd ją widziałam , a ten film też zapowiada się na zapadający w pmięć :)

Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Dodany: 2019-10-13 17:09:18
0 +-

Czytałam wiele pozytywnych opinii o tym filmie, więc chyba warto obejrzeć.

Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Dodany: 2019-10-12 21:55:07
0 +-

Wybiorę się na ten film.

Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Dodany: 2019-10-12 20:00:46
0 +-

Oglądałabym.

Avatar użytkownika - Inka
Inka
Dodany: 2019-10-12 17:52:06
0 +-

Z chęcią go zobaczę.

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Dodany: 2019-10-12 11:58:35
0 +-

Jestem zainteresowana.

Avatar użytkownika - Lenka83
Lenka83
Dodany: 2019-10-12 11:30:53
0 +-

Mocny, ciekawy z chęcią obejrzę...

Avatar użytkownika - emilly26
emilly26
Dodany: 2019-10-12 11:01:07
0 +-

Zapowiada się na ciekawy film, który może się spodować wielu widzom.

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Nobliści skandaliści
Sławomir Koper
Nobliści skandaliści
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Pokaż wszystkie recenzje