Krew i konfetti. Recenzja filmy „Ptaki nocy"

Autor: Sławomir Krempa

Przez wiele lat wydawało się, że na polu kina superbohaterskiego pozycja Marvela będzie absolutnie bezpieczna. Że pozostająca dziś pod kontrolą Disneya wytwórnia niepodzielnie przodować będzie, robiąc filmy bardzo różnorodne, inteligentne, nowatorskie, reprezentujące różne gatunki i dotykające ważnych spraw społecznych, gdy DC ostatecznie pogrąży się w mroku i emo-klimatach, charakterystycznych dla filmów Zacka Snydera. A potem dostaliśmy „Wonder Woman" – pierwszy naprawdę niezły film z superbohaterką w roli głównej – niedoskonały, lecz przecież preksursorski, wciskającego w fotel rozrywkowego „Aquamana", familijnego „Shazama" i dominacja ta przestała być sprawą oczywistą. Czy „Ptaki nocy" potwierdzają dobrą formę DC?  

Tak, choć w filmie tym powracamy do mrocznego Gotham City rodem z produkcji Snydera. To miasto opanowane przez przestępczość. Tu również Batman mógłby siedzieć na jakimś gargulcu, powtarzając egzystencjalny monolog Hamleta. „This is a man's world" – śpiewa w jednej z pierwszych scen obdarzony niezwykłym głosem Czarny Kanarek (Jurnee Smollett-Bell). Tu również kobiety często sprowadzane są do roli seksualnych zabawek, pozbawione prawa do wyrażania własnego zdania. Wkrótce jednak może się to zmienić. 

Harley Quinn (fenomenalna Margot Robbie, która zasługuje na kolejną po Joaquinie Phoenixie aktorską oskarową nominację za rolę w filmie superbohaterskim) rozstała się z Jokerem. Na razie jednak nikt o tym nie wie i dziewczyna korzysta z ochrony, jaką daje jej pozycja partnerki najpotężniejszego przestępcy w mieście. Używa życia bez umiaru. Do czasu. Dziewczyna dokonuje efektownego zamknięcia zakończonego już rozdziału w życiu, pożegnania z „Panem J." i wkrótce polować zaczyna na nią całe miasto – z kolejnym superprzestępcą, Czarną Maską (Ewan McGregor) na czele. Ale Harley ma jeden atut. Wie, kto posiada diament, na którym przestępcom bardzo zależy. I wie, jak tę osobę znaleźć. Próbując zachować życie, Harley dokonać iście fantastycznej emancypacji. A przy okazji pomoże wybić się na niezależność kilku innym kobietom. 

Nie oszukujmy się: policjantka Renee Montoya (Rosie Perez), Czarny Kanarek, Łowczyni (Mary Elizabeth Winstead) czy uliczna złodziejka Cassandra Cain są przez większość filmu na zdecydowanie dalszym planie. Owszem, reżyserka Cathy Yan świetnie ukazuje kruche początki całej drużyny (mocno przypominają się w tym miejscu pierwsi „Avengers" nakręceni w ramach MCU) i słabiutkie więzi, które zaczynają łączyć dziewczyny wchodzące w skład zespołu. To swoją drogą znaczące: kiedy Marvel swoim postaciom kobiecym poświęca jedną-dwie sceny w „Avengers: Endgame", Warner tworzy film o drużynie złożonej wyłącznie z kobiet. Ale i tak widać, że ten film został wyprodukowany przez firmę Margot Robbie i dla Margot Robbie przede wszystkim. 

„Ptaki nocy" mocno przypominają „Kill Billa". Kierowany wyłącznie do widzów dorosłych obraz jest brutalny. Miejscami: bardzo brutalny. Twórcy nie zapominają o komiksowym rodowodzie głównej bohaterki, wielokrotnie mrugając okiem do obeznanych z pierwowzorem widzów. Przede wszystkim jednak jest barwnie. Na tle szarego, ciemnego, ponurego tła Harley strzela pociskami z konfetti, przełamując czerń i mrok. Wizualnie ten film to prawdziwa uczta. Scenarzystka narratorką opowieści uczyniła samą Harley, dzięki czemu widz może jeszcze mocniej wniknąć w jej zaburzony świat. Quinn przełamuje czwartą ścianę jak Deadpool. Momentami „gubi się w zeznaniach" i zawiłościach historii, którą opowiada, pogrąża się we własnym szaleństwie, by chwilę później okazać się zabójczo skuteczną. Są momenty, gdy z pozoru chaotyczny sposób narracji z kolejnymi retrospekcjami może męczyć. Gdy pop-konwencja jest tak wyraźna, gdy fabuła okazuje się tak odrealniona, że absurd sięga zenitu. Generalnie jednak jest to produkcja, którą znakomicie ogląda się w kinie, zachwycając efektami specjalnymi i estetyką. To rozrywka w stanie czystym, szalony filmowy rollercoaster, jakże inny od tego, do czego przyzwyczaiły widzów filmy DC.

Bądźmy szczerzy: lepiej nie traktować „Ptaków nocy" zbyt serio. Jako poważna próba dotknięcia istotnych spraw społecznych, film Cathy Yan wypada równie wiarygodnie, co „Joker" – a więc raczej słabo, jest zbyt bezpośredni i wydaje się przesadnie pretensjonalny. Girl power? Jak najbardziej. Jeśli jednak oczekujecie tu konkretnego komentarza do afery „me too", raczej się rozczarujecie. 

Wydaje się to jednak zabiegiem świadomym. Gdy Zack Snyder próbował powiedzieć coś ważnego o otaczającym nas świecie, patos okazywał się tak nieznośny, a całość wypadała bardzo mało wiarygodnie. Gdy próbowano na siłę tworzyć potężne filmowe uniwersum DC, ta konstrukcja zachwiała się w posadach. Na razie więc dostajemy film na mniejszą skalę, przyjemną, efektowną, bezpretensjonalną rozrywkę. Na komiksowe traktaty filozoficzne być może przyjdzie jeszcze pora.  

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - st
st
Dodany: 2020-04-30 23:46:27
0 +-

Nie moje klimaty.

Avatar użytkownika - Elfik13Book
Elfik13Book
Dodany: 2020-02-21 14:47:10
0 +-

Gdy pierwszy raz usłyszałam o tym filmie, to byłam trochę zawiedziona pomysłem na fabułę. Dla mnie Harley i Joker byli pięknym symbolem prawdziwej miłości połączonej z szaleństwem i całkowitą lojalnością (to opieram wyłącznie na "Legionie samobójców"). Chciałabym, żeby było dalej tak samo, a tu rozstanie z Jokerem... 

Mimo to po obejrzeniu filmu czułam się zachwycona. Dla mnie to typowo film, który ma dać widzowi rozrywkę i w bardzo otwarty i mało subletelny sposób przemyca ważne sprawy jak właśnie emancypacja. 

Nie tego oczekiwałam, ale to co dostałam okazało się całkowicie trafione  w mój gust :) 

Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Dodany: 2020-02-12 16:45:11
0 +-

I ja podziękuję.

Avatar użytkownika - Gandlafpl
Gandlafpl
Dodany: 2020-02-11 15:20:28
0 +-

Marna babska odpowiedź na Jokera, harley quin nie powinna istnieć w świecie DC, wymysł XXI wieku

Avatar użytkownika - monikap
monikap
Dodany: 2020-02-10 08:26:50
0 +-

Raczej się nie skuszę ;)

Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Dodany: 2020-02-09 18:15:35
0 +-

Nie moje klimaty.

Avatar użytkownika - slena1098
slena1098
Dodany: 2020-02-09 16:21:20
0 +-

A ja się wybieram do kina. Od początku czekam na ten film. 

Avatar użytkownika - Lenka83
Lenka83
Dodany: 2020-02-09 11:51:14
0 +-

Ja też odpuszczę...

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Dodany: 2020-02-09 11:40:04
0 +-

Pasuję.

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Zośka. Dopóki biło serce
Anna Stryjewska;
Zośka. Dopóki biło serce
Warstwy
Marta Szloser
Warstwy
Pokaż wszystkie recenzje