Recenzja filmu Pan Tadeusz

Autor: Autor X

Gdy Pan Tadeusz, nasza narodowa epopeja, doczekał się współczesnej ekranizacji (pierwszy film na podstawie epopei Mickiewicza ukazał się w 1928 roku i był niemy) niemal wszyscy uczniowie odetchnęli z ulgą. Nie od dziś wiadomo, że to jedna z najtrudniejszych i najmniej lubianych lektur szkolnych. W końcu uczniowie mogli spojrzeć na dzieło Mickiewicza z zupełnie innej strony i zrozumieć dotąd nie do końca zrozumiałe wydarzenia z fabuły książki.

 

Warto jednak zauważyć, że film Andrzeja Wajdy ma znacznie więcej zalet, niż jedynie wierne przedstawienie treści epopei narodowej. Filmowy Pan Tadeusz to świetnie zagrane i dobrze wyreżyserowane dzieło, w którym doskonale współgrają wszystkie elementy, tworząc udaną wizualną adaptację tak trudnej lektury.

 

Wajdzie udało się doskonale odwzorować rozległe i detaliczne mickiewiczowskie opisy przyrody i wnętrza szlacheckich dworów oraz zamku. To, co autor epopei odmalował za pomocą barwnego języka, operator idealnie uchwycił w kamerze. Kostiumy i scenografia przenoszą widza wprost do XIX wieku, jakim widział go Mickiewicz. Całości obrazu dopełnia lekka, delikatna i podkreślająca nastrój muzyka Wojciecha Kilara. Końcowy polonez to prawdziwy popis majstersztyku w wykonaniu mistrza muzyki filmowej.

 

Należy pochwalić Andrzeja Wajdę zwłaszcza za dobór aktorów odgrywających główne role oraz ich grę aktorską, która tchnęła życie w papierowe i nie do końca zrozumiałe przez młodzież postacie.

 

Gra aktorska zwłaszcza w męskim obozie przedstawia się na naprawdę wysokim poziomie. Dobór aktorów w większości ról był prawdziwie mistrzowski. Należy w tym miejscu oddać cześć Danielowi Olbrychskiemu, który świetnie odegrał rolę Gerwazego, kradnąc całą uwagę widza. Również Andrzej Seweryn grający Sędziego popisuje się na ekranie barwnym warsztatem, pokazując prawdziwy kunszt aktorski. Ciekawym zabiegiem było obsadzenie w roli Hrabiego Marka Kondrata, nieco podstarzałego, jednak o charakterze zagubionego romantyka o duszy artysty. Zupełnie poprawnie wypada także tytułowy Tadeusz - Michał Żebrowski oraz wszyscy drugoplanowi bohaterowie, którzy nadają kolorytu opowieści. Wśród tej plejady gwiazd zdecydowanie odstaje Bogusław Linda jako ksiądz Robak, który nie błyszczy tak bardzo, jak jego koledzy z ekranu. Być może za bardzo kojarzy się przede wszystkim z typowo męskimi rolami twardzieli. Jego aktorskie popisy bledną w starciu z takimi walorami, jakie posiada np. Olbrychski.

 

Nieco gorzej przedstawia się kobieca gra aktorska. Na tle silnie zarysowanych i dobrze zagranych męskich postaci bardzo blado wypada postać Zosi granej przez Alicję Bachledę-Córuś i tylko nieco lepiej Telimeny granej przez Grażynę Szapołowską. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że i u Mickiewicza kobiece postacie schodzą zupełnie na dalszy plan, są jedynie tłem dla zdecydowanie męskiego świata szlacheckiego dworku.

 

Opowieść o ostatnim zajeździe na Litwie przeniesiona na ekran jest zdecydowanie warta obejrzenia nie tylko przez szkolną młodzież ale i przez wszystkich koneserów dobrego kina. Pan Tadeusz według Wajdy to film piękny wizualnie, dzięki któremu można o wiele bardziej docenić mickiewiczowski pierwowzór.

 

 

 

 

 

 

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Warto przeczytać