Mrocznie jak w Danii. Recenzja serialu „Równonoc"

Autor: Piotr Piekarski

Serial „Równonoc” miał być duńską odpowiedzią na fenomen niemieckiego „Dark”. Nie udało się, ale to nadal produkcja, którą można oglądać z przyjemnością. 

„Równonoc” – o czym jest serial? 

W serialu przenosimy się na Bornholm i poznajemy dziennikarkę, Astrid, która jest po rozstaniu z mężem i próbuje ułożyć sobie życie na nowo, na zmianę z byłym partnerem opiekując się małą córeczką. Astrid zmaga się też z traumą z przeszłości. Gdy miała kilka lat, bez śladu zniknęła jej siostra wraz z niemal całą klasą. Astrid pracuje w radio i prowadzi audycje na żywo. Podczas jednej z nich do redakcji dzwoni telefon. Rozmówcą jest kolega, który może wiedzieć więcej o zaginięciu siostry Astrid. Młoda kobieta bez wahania wyrusza w podróż, by poprowadzić prywatne śledztwo w sprawie, która okaże się być dużo bardziej wielowymiarowa, niż można by oczekiwać. 

Czytaj także: Netflix - premiery, nowości – styczeń 2021

„Równonoc” – serial wielowątkowy

Akcja prowadzona jest w kilku planach czasowych, wiele tu retrospekcji, wspomnień sprzed lat, powrotów do wydarzeń z dzieciństwa. Wraz z Astrid odkrywamy, dlaczego jej siostra zniknęła, ale widzimy też, jak to wydarzenie wpłynęło na samą główną bohaterkę, na jej rodziców i otoczenie. To właśnie sprawia, że „Równonoc” okazuje się całkiem interesującą historią. 

„Równonoc” – co się nie udało?

Nieco gorzej natomiast jest z budowaniem i podtrzymywaniem napięcia. „Równonoc” bywa miejscami bardzo mocno przeciągnięta. Niezłe ujęcia nie rekompensują nudy, która w produkcji momentami się pojawia, a atmosfera – licznych klisz, nazbyt oczywistych schematów fabularnych, po które sięgają scenarzyści. Wątki dotyczące Idy, zaginionej siostry Ingrid, okazują się znacznie ciekawsze niż samo śledztwo i losy jej żyjącej siostry. 

„Równonoc” – aktorstwo

Danika Ćurčić radzi sobie z odtwarzaniem głównej bohaterki całkiem poprawnie, o wiele lepsza jest natomiast Karoline Hamm w roli jej siostry, Idy. Generalnie jednak casting należy mocno pochwalić – szczególnie bardzo dobre obsadzenie młodych aktorów zasługuje na uwagę. 

„Równonoc” – czy warto zobaczyć?

Generalnie – raczej tak. Historia jest tu intrygująca, atmosfera – ciekawa, sama produkcja – godna uwagi. Natomiast zasiadając przed ekranem trzeba mieć nieco więcej cierpliwości, by przebrnąć przez fabularne dłużyzny czy „przecierpieć” mniej ciekawe wątki.  Na pewno „Równonoc” jest propozycją ciekawszą niż wiele ostatnich netflixowych produkcji. 

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Warto przeczytać