Nie wystarczy „zaliczać kobiety", czyli dlaczego książka „Za hajs matki baluj” musiała zniknąć z księgarń?

Autor: pobarski
Okładka publicystyki dla Nie wystarczy „zaliczać kobiety

Od paru dni wielkie zaangażowanie wzbudza w sieci nowa publikacja Edipresse Książki. Za hajs matki baluj to pozycja, w której w obrazkowej formie przedstawiono w zamierzeniu humorystyczne teksty i scenki dotyczące młodych ludzi. Coś jednak wyraźnie poszło nie tak.

Żyjemy w XXI wieku i staramy się nie być pruderyjnymi. Jesteśmy otwarci i tolerancyjni, dlatego mówienie wprost o wszystkim tym, co nas dotyczy, nie powinno wywoływać problemów. Jak się jednak okazuje, granicę pomiędzy otwartością a wulgarnością dość łatwo można przekroczyć.

Za hajs matki baluj – co to w ogóle jest?

Za hajs matki baluj to pozycja, na którą składa się ponad 220 stron, zawierających fotografie – wcześniej pieczołowicie wybrane z banków zdjęć – które okraszone są wzbudzającymi kontrowersje komentarzami. Teksty te zamiast zaś po prostu działać na emocjach, zwyczajnie oburzają.

W grę słoneczko bawiło się już pokolenie twoich starych, wiesz co to znaczy? I nie przynudzaj więcej, Kuś teraz, ile możesz, po trzydziestce włączy ci się poczucie obciachu i pozamiatane…, Ostra laska nie jest dla każdego, choć każdy marzy, żeby ją bzyknąć – to cytaty z publikacji, która pojawiła się na rynku w środę, 30 stycznia 2019, i kosztowała 34,90 zł. Na półkach księgarń znalazła się zaś w dziale poradniki, a nawet... poradniki dla młodzieży.

Nie ulega wątpliwości, że wulgarne, ordynarne i często zupełnie niezabawne teksty skierowane zostały do osób, które faktycznie swoich własnych pieniędzy nie mają i lubią balować za hajs matki. Nie wnosząca żadnych wartości pozycja, będąca podobno eksperymentem wydawniczym, przyprawia o zawrót głowy przede wszystkim czytelników. I każe zastanowić się, dlaczego postanowiono wydać ten właśnie tytuł.

Za hajs matki baluj – kontrowersje

Książka swoją premierę miała 30 stycznia, jednak na pierwsze negatywne komentarze nie trzeba było długo czekać. Wielu osobom publikacja tej książki wydała się niezrozumiała i nieetyczna. Jednak – jak mówią niektórzy internauci – krzywdząca, pełna stereotypów książka wydana została właśnie dla kontrowersji.

Za hajs matki baluj to profil na Facebooku, który zdobył ponad 60 tysięcy polubień. To niemal gwarantuje wysoki potencjał sprzedażowy książki. I w jego wykorzystywaniu nie byłoby nic złego – nie byłaby to pierwsza książka opublikowana przez autora fanpage'a – gdyby nie zapomniano o najważniejszym – merytorycznej wartości książki.

Jak twierdzą autorzy (autor?) publikacji – którzy jednak swoimi nazwiskami nie podpisali się pod tytułem – życie będących cool (czy dziś mówi się cool?) młodych ludzi wydaje się niezwykle proste: chodzi tylko o seks, dużo alkoholu i niezłą zabawę. Zaś życie zgodnie z zasadą carpe diem kończy się po trzydziestce, kiedy zaczynamy mieć poczucie obciachu.

Czy naprawdę tak wygląda życie nastolatków? I czy naprawdę po trzydziestym roku życia nie można się już dobrze bawić?

Życie to nie sceny z filmu Projekt X, to nie wieczna impreza, to nie świat z rosnącymi na drzewie banknotami i pozbawiony podatków, kredytów czy chorób. Jeżeli zaś będziemy utwierdzać młodych ludzi w tak błędnych i stereotypowych przekonaniach, skrzywdzimy nie tylko ich samych, ale także i siebie.

Za hajs matki baluj to ponad 220 stron, na których przewijają się prymitywne, krzywdzące „żarty". To publikacja, której autorzy (lub autor) nie widzą niczego złego w ciągłym imprezowaniu, traktowaniu seksu jako niewiele znaczącego aktu i w której, jak się wydaje, za rzecz normalną uznawane jest przedmiotowe traktowanie zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Zgodnie z niezwykłą wiedzą płynącą z tej książki, kobiety powinny chwalić się swoimi piersiami czy pośladkami, ale tylko pod warunkiem, że jest czym. Mężczyźni-prawdziwi imprezowicze nie muszą kobiet rozumieć, wystarczy, że je zaliczą. Naprawdę, trudno to skomentować.

Ta książka to skarbnica rad, które w żadnym wypadku nie są dobre. I nie, z całą pewnością nie jest to poradnik, nawet jeżeli ktoś usilnie starałby się nam to wmówić. Bowiem zarówno autor (autorzy?), jak i redaktorzy Za hajs matki baluj zapomnieli, że prawdziwe życie wygląda zupełnie inaczej.

Podobno jest to eksperyment wydawniczy i książka o młodych ludziach. Nie wiemy, czy eksperyment się udał. Tak wielki oddźwięk w sieci może jednak oznacza, że publikacja jest strzałem w dziesiątkę? Pytamy zatem osoby po dwudziestce, ale także – licealistów – co sądzą o treści publikacji. Wszyscy, z którymi rozmawiamy, są zażenowani.

- To żenujące, czysta kpina – mówi nam dziewiętnastolatka.

O książce wypowiadają się także osoby, które wydały książki w tym samym wydawnictwie. W swojej recenzji w serwisie Spidersweb.pl o książce napisał popularny bloger, PigOut, który w 2017 roku wydał książkę Świnia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera.

- Widziałem w życiu wiele złych i nic niewnoszących książek, ale Za hajs matki baluj zdecydowanie jest najżałośniejsza – pisze w swojej recenzji PigOut. Bloger dodaje także w dalszej części swojego artykułu: - Pozostaje tylko pogratulować wydawnictwu Edipresse, które w pogoni za łatwą kasą zdecydowało się sięgnąć bruku”.

Mimo negatywnych recenzji, początkowo stanowisko wydawcy było jasne: ta książka nie jest żadnym wyjątkiem, podobne teksty są w świecie młodych ludzi wszechobecne:

źródło: aszdziennik.pl, jednak zrzut ekranu jest najzupełniej prawdziwy

Czy można ją kupić?

1 lutego 2019, dwa dni po premierze książki, wydawca zdecydował o jej wycofaniu z rynku. Uczynił to pod wpływem nieprzychylnych komentarzy czytelników, negatywnych recenzji blogerów czy dziennikarzy.

Książka ma zostać oficjalnie wycofana ze sprzedaży, zniknęła już z większości sklepów internetowych, w innych zaś widnieje jako niedostępna. Tego jednak, kto zdążył ją kupić, z całą pewnością czekają niezapomniane wrażenia.

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - katiewa92
katiewa92
Dodany: 2019-02-05 15:52:27
1 +-

I całe szczęście, że wycofali. Jeden fragment wystarczył bym mogla się przekonać, ze to jedno wielkie dno.

Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Dodany: 2019-02-04 17:35:05
0 +-

Wstyd dla wydawnictwa, kto w ogóle kupuje takie kretyńskie poradniki. Zamiast promować wartościowe, ciekawe pozycje, to młodym ludziom wciska się taki szajs, a potem zdziwienie, że czytelnictwo w Polsce spada. Niech taki sprzedawca z sieciówki poleci nowość klientowi na prezent... Kompromitacja.

Avatar użytkownika - Violetkove
Violetkove
Dodany: 2019-02-04 12:05:04
0 +-

Masakra, dobrze,  że wycofali. Kładą takie głupoty do głowy nastolatkom,  które potem myślą,  że faktycznie liczy się tylko hajs, zaliczane,  balowanie. 

Avatar użytkownika - Gosiaczek
Gosiaczek
Dodany: 2019-02-04 11:56:58
0 +-

Ile zamieszania...

Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Dodany: 2019-02-02 14:53:03
0 +-

Ciekawe co wydawca by powiedział gdyby książka odnisła '' sukces '' ?  A moze był to eksperyment typu '' jak wielką chałę można wydać '' i czytelnicy to kupią ? 

Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Dodany: 2019-02-01 21:27:22
2 +-

Ktoś przedobrzył, a co za dużo to nie zdrowo. Eksperyment eksperymentem, a chamstwo chamstwem i to przez duże CH.

Avatar użytkownika - igielka
igielka
Dodany: 2019-02-01 18:16:31
3 +-

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" (Jan Zamojski)

Avatar użytkownika - emilly26
emilly26
Dodany: 2019-02-01 18:01:04
0 +-

Nie miałam okazji zapoznać się z tą książką , a więc wcale tego nie żałuje.

Opinie czytelników  są najważniejsze.

Avatar użytkownika - wwwiolka
wwwiolka
Dodany: 2019-02-01 17:39:47
0 +-

Znak czasów

Avatar użytkownika - blackolszi
blackolszi
Dodany: 2019-02-01 17:32:09
4 +-

Jak to wyciągałam z dostawy w robocie to byłam zbulwersowana tym gównem... (a jak miałam ją wystawić na stół promocyjny z nowościami, to myślałam, że walnę klauzulą sumienia, bo wstyd coś takiego sprzedawać) po przewertowaniu uznałam, że ktoś ma nierówno pod sufitem, że w ogóle to wydał! 

Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Dodany: 2019-02-01 16:54:25
0 +-

Śmiać się czy płakać?

Avatar użytkownika - lenka83
lenka83
Dodany: 2019-02-01 16:29:02
1 +-

Widzę iż dziś wystarczy pisać a o czym to już nie ma znaczenia i tak książka będzie na rynku czytelniczym... 

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Bezmiar
Grzegorz Kapla
Bezmiar
Asiunia
Joanna Papuzińska
Asiunia
Bo trzeba żyć. Apolonia
Ewa Szymańska
Bo trzeba żyć. Apolonia
Bachor
Katarzyna Ryrych;
Bachor
Oczy wilka
Alicja Sinicka
Oczy wilka
Sekret antykwariusza
Paweł Jaszczuk;
Sekret antykwariusza
Apetyt na miłość
Stephanie Kate Strohm
Apetyt na miłość
Łapy i ogony
Magdalena Podbylska
Łapy i ogony
Pokaż wszystkie recenzje