"Dam radę, dam radę, dam radę. Powtarzałam sobie tę mantrę, ale zaczynałam coraz mniej w to wierzyć."
"Andzia, dasz radę" to trzecia już nowelka Kingi Pitry opisująca perypetie tytułowej bohaterki. Tym razem po raz kolejny przenosimy się w okolice świąt Bożego Narodzenia. Wydawać by się mogło, że po wcześniejszych perturbacjach już nic nie stanie na drodze do szczęścia kobiety. Nic bardziej mylnego, życie Andzi po raz kolejny się komplikuje. I to w jaki sposób! Przyznam, że autorka naprawdę mnie zaskoczyła, zupełnie nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Z niecierpliwością śledziłam rozwój wydarzeń, ciekawa, jaki będzie ostateczny finał tej historii. Tak, muszę przyznać, że ta część chyba najbardziej trzymała mnie w napięciu.
W tej opowieści możemy zobaczyć, jak bardzo ważne jest to, by nie zgadzać się w życiu na "bylejakość". Niestety bardzo często wielu z nas woli tkwić w nieudanym związku, ostentacyjnie przymykać oko na wybryki partnera, w obawie przed tym, co może się wydarzyć, gdy zdecydujemy się zmienić nasze życie. Ta niewiadoma wciąż napawa nas lękiem. W naszej świadomości nieustannie tkwi przekonanie, że "lepsze znane zło, niż nieznane dobro". Boimy się zaryzykować, mimo iż nie jest powiedziane, że poniesiemy porażkę. Nas, ludzi, przeraża sam fakt, iż nie wiemy, co nas spotka.
Andzia i jej historia stanowią dowód na to, że ryzyko się opłaca. Warto czasem podjąć radykalne kroki, ponieważ właśnie dzięki temu nasze życie może przybrać zupełnie nowy, nieoczekiwany obrót. Jak to mówią: kto nie ryzykuje, nie pije szampana, i osobiście w pełni się z tym zgadzam. Bohaterka Kingi Pitry - Andzia - wykazała się odwagą, która została nagrodzona. Pokazuje to, że my, kobiety, mamy w sobie olbrzymie pokłady siły, musimy tylko podjąć odpowiednie kroki. Niestety w życiu nic nie jest takie proste, jak byśmy chcieli, ale to właśnie dzięki temu jesteśmy w stanie docenić to, co samym uda się nam zdobyć.
Książka "Andzia, dasz radę" ukazała się jako szersza publikacja, mieszcząca w sobie wszystkie trzy nowele, dzięki czemu całość nabrała pełniejszego kształtu. Choć poszczególne tytuły publikowane były w formie ebooków, "Andzia, dasz radę" była dostępna w limitowanej edycji w wersji papierowej. To nie lada gratka dla fanów twórczości autorki, którzy kolekcjonują jej książki. Przyznam, że egzemplarz prezentuje się naprawdę ładnie.
Mam kilka uwag do korekty tekstu, ale akurat one odnoszą się zarówno do ebooka, jak i papieru.
"Andzia, dasz radę" to zabawna opowieść, w której autorka zwraca uwagę na trudne tematy, z którymi możemy się spotkać w prawdziwym życiu. Związek wymaga pracy i zaangażowania obojga partnerów. W przypadku, gdy jedno z nich wyraźnie odpuszcza, nie ma on szans na przetrwanie. Pytanie tylko czy będziemy sami umieli go zakończyć, czy też będziemy czekać, aż ktoś zrobi to za nas.
Moja ocena 8/10.
SEBASTIAN; przystojny barman zgrywający cwaniaczaka, ale mający drugie oblicze. DOROTA ; żyjąca beztrosko singielka, ale w głębi serca pragnie miłości...
Szymon; przystojny i popularny nie stroni od kobiet a jednocześnie nie szuka związku.Liliana; lekko przestraszona i wycofana dziewczyna unikająca mężczyzn...