Recenzja książki: Carpe diem

Recenzuje: Adrianna Michalewska

Najnowsza powieść Ewy Formelli to literatura terapeutyczna. Pięćdziesięcioletnia Alina, niezadowolona ze swego pozornie udanego i szczęśliwego życia u boku Piotra, matka trojga dzieci, rusza w podróż życia, podczAs której pragnie przede wszystkim poznać siebie. W nadmorskim kurorcie wynajmuje pokój, oddaje się rozważaniom, chce zrozumieć, w którym momencie życia straciła kurs. Co poszło nie tak, skoro najwyraźniej usiłuje uciec od dręczącej ją rzeczywistości? Niczym zbuntowana nastolatka nadrabia czas, flirtując z dawną miłością i stawiając nowe warunki, na których ma się toczyć jej życie.

 

Tymczasem, oczywiście, życie toczy się własnym torem, Alina popada w tarapaty i omal nie kończą się one wielką tragedią. Ukochany od dawna nie jest już słodkim młodzieńcem i kobieta musi podjąć decyzję: co dalej? Prowadzona do tej pory niejako za rękę, nagle staje wobec dramatycznych wyborów, które każą jej błyskawicznie dorosnąć. Alina musi sobie poradzić sama. Dalej Ewa Formella puszcza wodze fantazji, maluje na różowo świat nowo odzyskanej dla życia bohaterki, zapuszcza się w rejony, które można określić jako głębokie postanowienia wielu kobiet w chwili, gdy dzień dawno już się skończył, a one wieczorami myślą, jak bardzo brakuje im miłości, wielkiej przyjaźni i zwykłego luzu, w miejsce którego mają nudnego, przewidywalnego męża, w domu, który zwykle kojarzy im się tylko z uciążliwymi, monotonnymi obowiązkami. Bajkoromans? Może - tyle, że bez romansu. Dojrzewanie bohaterki, która łapiąc tytułowy czas, nadrabia stracone lata.

 

Ktoś może rzec: banał - i nie minie się z prawdą. Taka też jest idea literatury terapeutycznej. Choć Ewa Formella starała się zawrzeć w Carpe diem pewne elementy poznawcze, to w dużej mierze oparła swój koncept na utartej formie sprawdzonego schematu: znacie? To posłuchajcie. Za siedmioma górami, za siedmioma morzami. Wydaje się, że przyjęta konwencja jest nieprzypadkowa i przemyślana. Nikt nie powinien spodziewać się po Carpe diem materiału do głębokich analiz socjologicznych, to banalna, prosta historia, absolutnie nieprawdziwa, mocno niewiarygodna, bazująca na silnej potrzebie kobiet do postanawiania niemożliwego. Coś w rodzaju: od jutra będę sobą!

 

Odnoszę jednakże wrażenie, że ta historia ma przynajmniej o jeden wątek za dużo. Rozumiem, że na każdym etapie życia możemy poznać nowych ludzi, którzy za chwilę staną się naszymi przyjaciółmi, a jednak gdyby Alina po prostu rozliczyła się z Piotrem i z fałszywie pojmowaną przeszłością, pomijając zdublowane przyjazne domy, fabuła zyskałaby na dynamice. Ale to licentia poetica Ewy Formelli, więc dodam jedynie, że w powieści terapeutycznej niemile widziana jest doskonałość bohaterki, a Alina ma figurę, której niejedna nastolatka mogłaby pozazdrościć. Nawet Kopciuszek miał brudne ręce.

 

Powieść została wydana nakładem autorki, która nie jest debiutantką. Na pewno straciła na tym okładka, która wprawia w zakłopotanie i każe zastanawiać się, do kogo właściwie skierowana jest ta historia? Ostatnio na polskim rynku wydawniczym zapanowało w tym względzie pewne ożywienie po latach monotonnych obwolut od jednej sztancy. Tu widzimy chyba mało udany fotomontaż.

 

Komu polecić tę historię? Na pewno czytelniczkom książek Formelli i amatorom powieści terapeutycznych dla dojrzałych kobiet. Takich, które nie będą podchodziły do Carpe diem nadmiernie na serio.

Tagi: Carpe diem, Carpe diem recenzja, Carpe diem książka, Ewa Formella Carpe diem, Ewa Formella recenzja, Ewa Formella książka, Ewa Formella

Kup książkę Carpe diem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Carpe diem
Książka
Carpe diem
Ewa Formella
Inne książki autora
Szkatułka wspomnień. Muzyka dla Ilse
Ewa Formella0
Okładka ksiązki - Szkatułka wspomnień. Muzyka dla Ilse

Historia czerpiąca ze szkatułki wspomnień kobiety, która przeżyła piekło wojny. Mała Ilse nie zdaje sobie sprawy, jak potworny los miał stać się jej...

Płacz wilka
Ewa Formella0
Okładka ksiązki - Płacz wilka

"Hania, studentka ostatniego roku, otrzymuje pismo od notariusza, informujące, że jest współspadkobierczynią starego dworku na ziemi warmińsko-mazurskiej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Zaczekaj na mnie
Monika Michalik;
Zaczekaj na mnie
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
Katastrofalny błąd
Iwona Wilmowska;
Katastrofalny błąd
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
Hotel Aurora
Emilia Teofila Nowak;
Hotel Aurora
Pokaż wszystkie recenzje