Recenzja książki: Czerwień kości

Recenzuje: Adrianna Michalewska

Trzeci tom serii szetlandzkiej Ann Cleeves to pokaźna pozycja z ciekawą okładką. Każdy okładkowy praise zapowiada wspaniałe doznania, obrazek pod tytułem kreuje mroczny, zimny klimat, szare i bure krajobrazy, lód, mgłę i odludzie. Aż się prosi o jakiś dreszczyk. No i mamy dreszczyk. Nie dość, że Szetlandy, czyli miejsce położone prawie na końcu świata, to jeszcze zimno i na dodatek wykopaliska. Ludzie na Wyspach są, wiadomo, spokojni i raczej mało żywiołowi, zamknięci w sobie. Tu wszystko się trzyma w obrębie własnego domu, tu nie opowiada się serdecznie na prawo i lewo, co się wydarzyło w obejściu. Lepiej się napić ciemnego/jasnego piwa i w ciszy przemilczeć niewygodne historie. A takie istnieją, bo niewygodne historie są wszędzie – lubią zarówno gorące greckie wyspy, jak i zimne tereny nad Morzem Północnym.

No i te wykopaliska. Trochę tutaj ni przypiął, ni przyłatał, można się było bez nich odejść, urozmaiciły nieco krajobraz zbrodni, ale czy były niezbędne? Cleeves bardzo chciała odmalować ten zamknięty świat z jego fobiami, i to jest oczywiste, ale każdy, kto jest przy zdrowych zmysłach, wie, że Szetlandy to nie Nowy Jork, tu wszystko jest w odosobnieniu i nie trzeba aż tak mocno kopać, by zrozumieć, że w takim otoczeniu ludzie pamiętają każdy twój błąd przez kolejne trzy pokolenia i nie ma siły, aby jakaś ciemna sprawa poszła ot, tak, w zapomnienie. Wystarczy nieco subtelniej to zaznaczyć, nie trzeba od razu wzywać na pomoc archeologów.

Zaczyna się nieźle, potem akcja się rozwija i zupełnie umiera. Czytelnik błąka się od jednego mieszkańca wyspy do drugiego, poznając jego fobie i dramaty, zastanawiając się, czy ma jeszcze ręku kryminał, czy to już mroczna obyczajówka. No i czuje, że zabójcą jest... – bo wielkiego wyboru nie ma. Pozostaje jeszcze opcja wyciągnięcia zabójcy z kapelusza, czyli znalezienie jakiejś praprawnuczki, która nagle wkracza do akcji, ale Cleeves z tego rozwiązania nie skorzystała. Pozwoliła czytelnikowi odgadnąć samemu. Szkoda, że już w połowie akcji.

Bohaterowie są pełnokrwiści, nie rozczarowują. Idealnie pasują do mglistego krajobrazu Szetlandów, ze swoją powściągliwością i tłumionymi emocjami. Takich właśnie należałoby oczekiwać. Stąd każda gorącokrwista postać na wyspie od razu zakłóca krajobraz i budzi podejrzenia. Ale wiemy, że rasowy pisarz kryminałów nie po to wprowadza rudą piękność, aby ją oskarżyć o zabójstwo, ale by odciągnąć naszą uwagę od kogoś, kto w ogóle na mordercę się nie nadaje – no, może prawie, bo jak wiadomo, zbrodnie popełnia się albo z miłości, albo dla pieniędzy, a czasami z miłości do pieniędzy. W każdym razie śmierć jest, deszcz jest, mgła jest, są elementy prowadzące nas na manowce, są oczekiwania. Te nie do końca zostały spełnione. Może dlatego, że w świecie, gdzie powściągliwość jest normą, rozwlekłość opowieści staje się poważną wadą? I nie chodzi tu o tempo prowadzonej akcji, to nie drażni. Męczy poczucie, że pod podszewką tego pomysłu nie ma za wiele. I to rozczarowuje.

To smutne, że tak wspaniałe otoczenie nie zostało lepiej wykorzystane. W końcu jeśli sięgamy po mroczny krajobraz, to po to, aby poznać naprawdę ciemne zakamarki ludzkiej duszy, podlane wiecznym deszczem, a nie lekkie rodzinne rozterki. Czekam na kolejny kryminał autorstwa Ann Cleeves. Ten tom zachęcił mnie jedynie do wycieczki na Wyspy Szetlandzkie. Powściągliwi ludzie i mgła. Doskonała sceneria do przemyśleń.

Tagi: Szetlandy

Kup książkę Czerwień kości

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Czerwień kości
Książka
Czerwień kości
Ann Cleeves
Inne książki autora
Mgliste powietrze
Ann Cleeves; 0
Okładka ksiązki - Mgliste powietrze

Grupa przyjaciół z Londynu udaje się na wesele na Unst – wyspę wysuniętą najbardziej na północ Szetlandów. Podczas przyjęcia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Winne
Jarosław Czechowicz
Winne
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzowisko
Aleksandra Katarzyna Maludy;
Gruzowisko
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Raróg
Anna Sokalska
Raróg
Banialuki do zabawy i nauki
Agnieszka Frączek
Banialuki do zabawy i nauki
Pokaż wszystkie recenzje