Recenzja
„Długie lato w Magnolii”
Cykl: Magnolia (tom 2)
Autor: Grażyna Jeromin-Gałuszka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Są takie książki, które czyta się… a potem na chwilę milknie. Bo historia jeszcze w nas trwa. Myślami wciąż wraca się do bohaterów, do miejsc, do emocji, które gdzieś po drodze stały się zaskakująco bliskie.
„Długie lato w Magnolii” jest właśnie taką opowieścią.
Wśród bieszczadzkich wzgórz stoi pensjonat Magnolia. Z pozoru spokojne miejsce, pachnące domowym jedzeniem, letnim powietrzem i rozmowami prowadzonymi przy stole. Ale wystarczy zostać tam trochę dłużej, by zrozumieć, że to nie jest zwykły dom. To przystań dla ludzi z poranioną przeszłością. Miejsce, w którym każdy próbuje na nowo poskładać swoje życie.
Magnolię tworzą kobiety, silne, różne, pełne emocji i historii, które nie zawsze łatwo opowiedzieć. Czesia, Doris, Marlena i Małgorzata. Każda z nich wnosi do tego miejsca coś własnego, ciepło, humor, wrażliwość, czasem także smutek ukryty głęboko pod powierzchnią codzienności.
Spokojny rytm życia w pensjonacie zmienia się, gdy pojawia się Maurycy Murawski, pisarz, który przyjeżdża w Bieszczady w poszukiwaniu weny. Jednak zamiast inspiracji znajduje coś znacznie bardziej niepokojącego. Dawne tajemnice zaczynają powoli wychodzić na światło dzienne, a sprawa zaginięcia dziewczynki sprzed lat powraca niczym echo, którego nie da się uciszyć.
Autorka w niezwykły sposób łączy ciepłą powieść obyczajową z nutą tajemnicy. Z jednej strony mamy codzienność, rozmowy przy stole, zapach świeżego chleba, drobne sprzeczki i śmiech. Z drugiej strony pojawia się napięcie, które z każdą stroną rośnie coraz bardziej.
Bohaterowie są prawdziwi, nieidealni, czasem pogubieni i właśnie dlatego tak łatwo ich polubić. Szczególnie zapada w pamięć Tuśka, trzynastoletnia dziewczyna o niezwykłej wrażliwości i dojrzałości. W jej postaci jest coś niezwykle poruszającego. A do tego jeszcze Absurd, pies o charakterze równie wyrazistym jak ludzkie postacie, który potrafi rozbroić napięcie w najmniej oczekiwanym momencie.
Największą magią tej książki jest jednak jej klimat.
Czytając, naprawdę można poczuć Bieszczady, ciszę, zapach traw, powolny rytm dnia i to wrażenie, że gdzieś pomiędzy drzewami kryje się historia, która dopiero czeka, by zostać odkryta.
A kiedy dochodzimy do końca… wszystko nagle układa się w jedną całość.
I wtedy przychodzi to uczucie, które czytelnicy znają aż za dobrze, szkoda zamykać tę historię.
„Długie lato w Magnolii” to opowieść o tajemnicach, które nigdy do końca nie znikają.
O ludziach, którzy próbują zacząć od nowa.
I o miejscu, które potrafi uleczyć więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
To książka, która otula spokojem, wzrusza i wciąga tak bardzo, że przez chwilę naprawdę ma się ochotę spakować walizkę… i pojechać do Magnolii.
✨ Jeśli lubicie powieści obyczajowe z tajemnicą, wyrazistymi bohaterami i historią, która zostaje w sercu na długo, koniecznie odwiedźcie Magnolię.
W prywatnej klinice psychiatrycznej operatywnego doktora Bargiela spotyka się niezwykła trójka pacjentów: ekscentryczna pisarka Aurelia,...
Przyjaciółki od zawsze i na zawsze. Kamila, Magda, Ramona i Julia, dawne koleżanki z tej samej klasy, po ukończeniu szkoły spotykają się co pięć lat na...