Zacznę od strony wizualnej, bo to ona w pierwszej kolejności przykuwa uwagę czytelnika. Twarda oprawa, z piękną, nienachalną grafiką i te kolory.. W środku znajdziemy wiele czarno-białych fotografii, które działają na wyobraźnię, w połączeniu z czytaną treścią. A jeśli chodzi o sam tekst książki, to muszę przyznać, że jestem zachwycona. Piękna opowieść o Japonii, widzianej oczami autora. Bez krzykliwości, bez udziwnień, byle przekonać czytelnika. Tutaj piękno kryje się w prostocie, w prawdziwym przeżywaniu emocji, zachwytów, ale i bólu. Craig Mod wybrał się w niezwykłą podróż szlakiem Kumano Kodö i dzieli się z nami tym przeżyciem. Jest w tej podróży coś, co chwyta za serce, wzrusza, a jednocześnie przywraca równowagę. Odbywa się ona w towarzystwie zmarłego przyjaciela autora. Tęsknota wylewa się z każdej strony, odcisnęła ona swoje piętno na przeżywaniu tego, o czym czytamy. Z jednej strony niezgoda na to, co się wydarzyło, a z drugiej nauka uważności, poszukiwanie spokoju w tym malowniczym zakątku ziemi. Autor dzieląc się z czytelnikiem kawałkiem swojego świata zabiera nas w podróż, o której ja napewno długo nie zapomnę.
Gorąco polecam książkę każdemu z was!!