8/10
Książka "W cztery strony szczęścia" jest pierwszym tomem serii "Klub Dobrych Przyjaciół". Dla mnie było to kolejne spotkanie z twórczością autorki. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata bohaterów i z dużym zainteresowaniem śledziłam ich perypetie oraz to jak wspólnymi siłami próbują odkryć tajemnicę szkatułki. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie zostali w ciekawy, niejednoznaczny i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im także popełniać błędy co sprawia, że śmiało moglibyśmy się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Razem z bohaterami mogłam przenieść się do Krakowa i uważam, że autorka w niezwykle plastyczny i pobudzający wyobraźnię sposób ukazała urokliwe i nastrojowe zakątki tego miasta. Na kartach powieści tak naprawdę mogłam lepiej poznać Marcela, Nikodema i Ninę, których losy nieoczekiwanie się splatają. Cała trójka od początku zaskarbiła swoje moją sympatię, chociaż nie ukrywam, że były momenty kiedy denerwowali mnie swoim zachowaniem, jednak z całych sił każdemu z nich kibicowałam. Pozostali bohaterowie również są bardzo istotni w tej historii i wprowadzają niemałe zamieszanie do życia wspomnianej trójki. Jednym z istotnych wątków tej opowieści jest oczywiście ten związany ze znalezioną szkatułką i stojąca za nią historia dwójki ludzi, która pozwala również Ninie i Marcelowi inaczej spojrzeć na własne życie. Przyznaję, że w tym przypadku takiego rozwinięcia się nie spodziewałam. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, nic nie jest dziełem przypadku, a ludzie pojawiający się na naszej drodze znajdują się na niej nie bez przyczyny. W końcu każde spotkanie ma znaczenie, wnosi coś cennego i ważnego do naszej mozaiki życiowej. "W cztery strony szczęścia" to przyjemna, wartościowa i życiowa opowieść o trudnych wyborach, drugich szansach, przyjaźni oraz szczęściu, które uśmiecha się do nas w najmniej oczekiwanym momencie. Miło spędziłam czas z tą książką i jej bohaterami i nie wyczekuję już ich dalszych losów. Polecam!
Uśmiech losu to dar. Rozglądajcie się, aby go nie przegapić. Można pokonać złe wspomnienia i spróbować wyjrzeć poza mroczną zasłonę przykrości...
Ludzie są podobni do roślin, a ona w życiu zawsze trafiała na osty i pokrzywy Chwytająca za serce powieść Agnieszki Krawczyk - autorki historii, które...