Recenzja książki
„Kobieta z fajką”
Autor: Barbara Fitowska
Wydawnictwo: AlterNatywne
(Współpraca reklamowa, barter)
Są historie, które czyta się z uśmiechem. Są takie, które wzruszają do łez. A są też takie, które robią jedno i drugie jednocześnie, zostawiając w sercu czytelnika coś trudnego do nazwania. „Kobieta z fajką” zdecydowanie należy do tej ostatniej kategorii.
To powieść, która od pierwszych stron daje poczucie, że wchodzimy w świat trochę szalony, trochę ironiczny, a jednocześnie niezwykle prawdziwy. Świat, w którym spotykamy Jasminę, kobietę z charakterem, temperamentem i duszą artystki. Tłumaczka horrorów, miłośniczka fajki, marzycielka, która nigdy nie przestała wierzyć, że jeszcze może coś zmienić. Nawet jeśli oznacza to podjęcie decyzji… lekko szalonej.
I właśnie ta decyzja zmienia wszystko.
Na jej drodze pojawia się Maksymilian, ekscentryczny aktor, człowiek pełen tajemnic i cieni przeszłości. Mężczyzna, który nosi w sobie mrok dziecięcych traum i emocje, z którymi wciąż nie potrafi się pogodzić. Ich spotkanie jest jak zderzenie dwóch żywiołów, intensywne, nieprzewidywalne i pełne iskier.
To nie jest typowa historia miłosna.
To relacja pełna skrajności.
💫 radości i śmiechu
💫 kłótni i namiętności
💫 czułości i chaosu
Bohaterowie stoją u progu emerytury, a mimo to przeżywają uczucia, których mogliby pozazdrościć im dwudziestolatkowie. Motylki w brzuchu, pożądanie, tęsknota za bliskością, wszystko to pulsuje między nimi z niezwykłą intensywnością.
Jasmina jest absolutnie magnetyczną postacią. Szalona, odważna, nieprzewidywalna. Potrafi wspiąć się na drzewo, ruszyć samotnie w podróż na Bornholm czy zaskoczyć wszystkich kolejnym niecodziennym pomysłem. Czy to odwaga? Czy może brawura? Trudno powiedzieć… ale jedno jest pewne, obok takiej kobiety nie da się przejść obojętnie.
Z kolei Maksymilian to postać znacznie bardziej mroczna. Zagubiony, poraniony, próbujący odnaleźć spokój w świecie, który nigdy nie był dla niego łaskawy. Jasmina staje się dla niego zarówno lekarstwem, jak i burzą, która potrafi rozbudzić jego najgłębsze lęki.
Ich miłość zachwyca, fascynuje i momentami rozdziera serce.
Bo to uczucie nie jest łatwe.
Nie jest też idealne.
Ale jest prawdziwe.
Barbara Fitowska stworzyła historię pełną humoru, groteski i emocji, które zmieniają się jak kalejdoskop. Z jednej strony bawi do łez, z drugiej, pod sam koniec potrafi złamać serce czytelnika.
To opowieść o miłości, która przychodzi niespodziewanie.
O marzeniach, które nigdy nie są za późne.
I o tym, że nawet najbardziej szalone dusze pragną po prostu… spokoju i bliskości.
A kiedy zamknęłam ostatnią stronę, poczułam coś, co zdarza się tylko przy wyjątkowych książkach, ciszę, wzruszenie i lekką pustkę.
Bo „Kobieta z fajką” to historia, która rozkwita intensywnie, barwnie, niemal szaleńczo… a potem zostaje w sercu jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Jeśli szukacie powieści:
❤️ nieoczywistej
❤️ emocjonalnej
❤️ pełnej humoru i wzruszeń
to zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę.
Bo czasem najpiękniejsze historie miłosne zaczynają się tam, gdzie nikt już się ich nie spodziewa.
Gdy świat staje na głowie, tylko humor może nas ocalić! Zarazy, wojna, katastrofy klimatyczne, polityczne konflikty, nienawiść – temu zepsutemu...