„Małe kłamstewko jest jak szklany proszek – wycierając dłonią, nie można się zranić, ale piecze nie do wytrzymania”.
To historia o bohaterze, który staje przed najtrudniejszą decyzją w swoim życiu – musi znaleźć nowy dom dla ukochanego kota. Zanim jednak to zrobi, wyrusza z Naną w podróż przez Japonię, odwiedzając dawnych przyjaciół i miejsca ważne dla swojej przeszłości. Wyprawa okazuje się czymś znacznie więcej niż tylko poszukiwaniem nowego opiekuna dla Nany. To powrót do młodzieńczych marzeń, niewypowiedzianych słów i decyzji, które ukształtowały całe jego życie. Czy Satoru zdoła zrealizować swój plan?
Początkowo powieść może sprawiać wrażenie lekkiej historii o człowieku i jego kocie, jednak szybko okazuje się, że kryje w sobie znacznie więcej emocji i życiowych prawd. To opowieść o relacjach, odpowiedzialności oraz o tym, jak przeszłość wpływa na nasze wybory.
Ogromnym atutem książki jest narracja prowadzona częściowo z perspektywy kota. Nana to bohater inteligentny, zabawny i pełen charakteru. Dostrzega więcej, niż ludzie chcieliby wyznać – widzi ich lęki, tęsknoty, miłość i samotność. Jego spostrzeżenia często wywołują uśmiech, ale jednocześnie skłaniają do refleksji. Dzięki temu historia staje się jeszcze bardziej wyjątkowa i poruszająca.
Autorka posługuje się prostym, lecz obrazowym językiem. Nie znajdziemy tu wielu dynamicznych zwrotów akcji – podobnie jak w wielu innych powieściach azjatyckich – jednak spokojna narracja pozwala w pełni skupić się na relacjach między bohaterami i przeżywanych przez nich emocjach.
Powieść porusza wiele ważnych tematów. Pokazuje, że niektórzy ludzie potrafią wykorzystywać własne nieszczęście jako usprawiedliwienie swoich słabości i niewłaściwych zachowań, a nawet posługiwać się osobistą tragedią, by manipulować innymi. Zwraca również uwagę na problem dzieci, które starają się być „grzeczne” i bezproblemowe. Paradoksalnie ich posłuszeństwo wcale nie sprawia, że rodzina staje się bardziej zżyta, a ich potrzeby i emocje często pozostają niezauważone.
Autorka przypomina także, że prawdziwa odpowiedzialność za zwierzę oznacza stawianie jego dobra ponad własną wygodę. Satoru jest wzorem opiekuna – nawet w obliczu własnych problemów najpierw troszczy się o ukochanego kota, a dopiero później o siebie. To piękne świadectwo bezwarunkowej miłości i oddania.
Książka uświadamia również, jak nieubłaganie działa czas. „Im dłużej się nie widzimy, tym trudniej jest zorganizować spotkanie”, dlatego warto pielęgnować przyjaźnie, zanim codzienność i obowiązki całkowicie nas od siebie oddalą. Znajdziemy tu także subtelne przypomnienie, że nie na każdy problem mamy wpływ – czasem zamiast walczyć z rzeczywistością, „lepiej skupić się na praktycznym rozwiązaniu problemu”.
Finał książki jest niezwykle wzruszający i z pewnością poruszy niejednego czytelnika. To opowieść o odpowiedzialności za tych, których kochamy. Pokazuje, że więź nie kończy się wraz z rozstaniem, a czasem największym aktem miłości jest pozwolenie komuś odejść. Przypomina również, jak ważne są przyjaźń, wdzięczność i docenianie wspólnie spędzonych chwil.
To piękna, pełna ciepła i emocji powieść, którą Wam polecam.
[Współpraca @WydawnictwoRelacja]