Recenzja książki: Krystyna Lesińska (#4). Zima pożegnanych

Recenzuje: Angelika Ślusarczyk

Okładka książki pasuje do całej serii, która obecnie liczy cztery części, tak jak są cztery pory roku. Chropowana okładka sprawia ciekawe wrażenie. Tym razem kolor główny to niebieski - często kojarzy nam się z zimą, a przynajmniej mi. Ma skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o autorce. Ma kremowe strony, czcionka jest wystarczająca dla oka, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. 

Już dawno nie czytałam książki pani Kańtoch, więc fajnie było wrócić do jej pióra. Jak zwykle czyta się szybko i lekko. Z przyjemnością poznawałam kolejne strony pozycji. Odnoszę wrażenie, że im kolejny tom był i czytałam go, podobało mi się jeszcze bardziej. Fabuła dopracowana pod każdym szczegółem, a zagadka nie taka łatwa do odgadnięcia. Myślę, że wielu z Was może być wprowadzonych w maliny. Ja przez chwilę to obrałam zupełnie inny kierunek. Podobała mi się jednak dociekliwość i dokładność, mimo wszystko, głównej bohaterki.

Bohaterki, która jest już na emeryturze. Ale co z tego? Przecież nic to nie zmienia, a zawsze dodatkowa „para” oczu się przyda, prawda? Krystyna jest nam już postacią znaną, o ile poznaliście poprzednie części. Może niekoniecznie chciałabym taką przyjaciółkę, to o jej losach czytało się dobrze. Była twardą babką, trochę upierdliwą i zawsze dążyła do celu - a to jest najważniejsze. Miłosz, który prosi sąsiadkę o pomoc, to taki trochę nerd. Sama nie wiem, czy odważyłaby się poniekąd zaufać i pomóc takiemu facetowi. Nigdy nie wiadomo co komu chodzi po głowie - chociaż może jestem przewrażliwiona... Niemniej postacie zostały wykreowane dobrze i różnorodnie, na spokojnie takich ludzi moglibyśmy spotkać na ulicy.

Akcji jest tu bardzo dużo, bo ciągle coś się dzieje. Autorka odkrywa przed nami kolejne karty historii, która z pozoru nie brzmi tragicznie, a bardziej intrygująco. Wiadomo, czas ma znaczenie, ale w tym przypadku na niewiele się zdali. Dzięki wielu wydarzeniom, nie będziecie się nudzić a wprost przeciwnie - z ogromną chęcią będziecie poznawać dalsze losy bohaterów.

Reasumując uważam, że autorka napisała świetny kryminał, który jest dopracowany pod każdym kątem. Jeśli lubicie thrillery, kryminały - to jak najbardziej możecie sięgnąć. Jeśli z kolei znacie poprzednie części, to koniecznie musicie się skupić na obecnym. Obowiązkowo! Wartka akcja, wszystko ciekawe, więc nuda tutaj nie panuje. Polecam!

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

Kup książkę Krystyna Lesińska (#4). Zima pożegnanych

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Krystyna Lesińska (#4). Zima pożegnanych
Inne książki autora
Przedksiężycowi, t.1
Anna Kańtoch0
Okładka ksiązki - Przedksiężycowi, t.1

Bądź wola Wasza, o Przedksiężycowi! Wy okrutne sukinsyny! Lunapolis. Miasto, w szponach kultu sztuki. Tu nawet mordercy, dążąc do perfekcji, są art-zbrodniarzami...

Lato utraconych
Anna Kańtoch0
Okładka ksiązki - Lato utraconych

Wcześniejsze losy policjantki, która jako nastolatka straciła brata podczas tajemniczej wycieczki w góry. Jest rok 1999. W starej leśniczówce niedaleko...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy