„Landsberg. Miasto z mgły” – Maciej J. Dudziak
Są książki, które wciągają przede wszystkim zagadką kryminalną, i są takie, które zostawiają po sobie coś znacznie więcej. Landsberg. Miasto z mgły Macieja J. Dudziaka zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. To powieść kryminalna z wyraźnym tłem historycznym, która od pierwszych stron buduje gęstą, niepokojącą atmosferę i przypomina, że przeszłość potrafi rzucać bardzo długi cień na współczesność.
Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych – w Landsbergu nad Wartą w 1933 roku oraz we współczesnym Gorzowie Wielkopolskim. Ten zabieg bardzo mi się spodobał, ponieważ autor płynnie przeplata wydarzenia z obu okresów, stopniowo odsłaniając kolejne elementy większej układanki. Historyczne tło nie jest tutaj jedynie dekoracją. Narastający wpływ nazizmu i zmieniająca się rzeczywistość sprawiają, że z każdą stroną czuć coraz większy niepokój. Z kolei współczesny wątek pokazuje, że nie wszystkie historie zostały zakończone, a niektóre tajemnice potrafią przetrwać całe pokolenia.
Bohaterowie zostali wykreowani w przekonujący sposób. Komisarz Carl Faber to postać, którą łatwo obdarzyć sympatią – jest dociekliwy, ale jednocześnie zmaga się z rzeczywistością, w której granica między dobrem a złem zaczyna się niebezpiecznie zacierać. Równie interesująco wypada współczesna dziennikarka, która z determinacją podąża za tropami prowadzącymi do dawno zapomnianych wydarzeń. Podobało mi się, że autor nie tworzy postaci jednowymiarowych. Każda z nich wnosi do historii własne emocje, motywacje i dylematy, dzięki czemu łatwo zaangażować się w ich losy.
Styl Macieja J. Dudziaka jest bardzo przystępny, a jednocześnie dojrzały. Autor nie epatuje brutalnością, choć nie ucieka od trudnych tematów. Umiejętnie buduje napięcie i atmosferę niepewności, a kolejne rozdziały zachęcają do czytania dalej. Szczególnie spodobało mi się to, że akcja rozwija się w spokojnym, dobrze wyważonym tempie. Nie ma tu niepotrzebnego pośpiechu – zamiast tego autor pozwala czytelnikowi stopniowo zanurzać się w historii i odkrywać jej kolejne warstwy.
Podczas lektury towarzyszyło mi przede wszystkim zaciekawienie, ale także niepokój i refleksja. To nie jest książka, którą odkłada się i natychmiast zapomina. Skłania do zastanowienia się nad tym, jak łatwo zło może przeniknąć do codzienności i jak wielką rolę odgrywa pamięć o przeszłości. Bardzo doceniam również to, że autor unika prostych odpowiedzi i pozostawia czytelnikowi przestrzeń do własnych przemyśleń.
Myślę, że Landsberg. Miasto z mgły szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów historycznych, powieści z tajemnicą oraz historii, w których przeszłość przeplata się ze współczesnością. Osoby oczekujące wyłącznie dynamicznej akcji mogą poczuć niewielki niedosyt, ponieważ większy nacisk położono tutaj na atmosferę, śledztwo i psychologiczne tło wydarzeń niż na spektakularne zwroty akcji.
To mądra, klimatyczna i poruszająca powieść, która łączy kryminał z historią w bardzo przekonujący sposób. Zostawia po sobie wiele emocji i daje do myślenia jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. Zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim, którzy cenią dobrze napisane historie z tajemnicą, wyrazistym tłem historycznym i bohaterami, których losy naprawdę potrafią poruszyć.
Jedna z najbardziej kultowych serii książek dla dzieci i młodzieży doczekała się wreszcie kontynuacji. Sprzedany w ponad 10 milionach egzemplarzy cykl...