Recenzja książki: Las. Drzewo Adama

Recenzuje: Danuta Awolusi

Mroczna, gęsta i bardzo ambitna opowieść o rodzinnych tajemnicach, pamięci i winie. Drzewo Adama Moniki Orlińskiej łączy powieść historyczną, sagę rodzinną, ale też buduje niezwykły, miejscami niepokojący klimat. Autorka pokazuje człowieka, który musi wrócić do miejsca swojego dzieciństwa i sprawdzić, ile prawdy kryje się w opowieściach oraz wspomnieniach. To proza piękna, w której narracja urzeka swoją poetyckością i jednocześnie nie daje wrażenia przerostu formy nad treścią.

recenzja Las. Drzewo Adama

Adam Jabłoński jest młodym fizykiem i doktorantem. Dużo się u niego dzieje. Traci pracę, rozstaje się z partnerką, umiera jego ukochany dziadek, Anzelm. To właśnie on pozostawia wnukowi zadanie do wykonania. Adam ma wrócić do Połap, rodzinnej wsi na Podlasiu, by dokończyć sprawę, której starszy mężczyzna nie zdołał zamknąć. Musi poznać sekrety mieszkańców i spróbować ocenić wydarzenia z czasów wojny oraz powojnia.

Adam, jako naukowiec, wierzy w fakty, logikę i racjonalne wyjaśnienia. Emocje także próbuje porządkować za pomocą rozumu. Po przyjeździe do Połap szybko przekonuje się jednak, że wiedza akademicka nie wystarczy, by zrozumieć ludzi żyjących przez lata w cieniu dawnych wydarzeń. Mieszkańcy niechętnie wracają do przeszłości, uparcie milczą, a część wspomnień przypomina legendy lub sny.

Bohater jest związany z Połapami, ale jednocześnie pozostaje tam kimś obcym. Zna to miejsce z dzieciństwa, jednak patrzy na nie oczami człowieka wychowanego w Warszawie. To pokazuje, jak trudno wejść w historię własnej rodziny. Korzenie nie dają przecież pełnej wiedzy o przeszłości.

Ważną rolę odgrywa postać Anzelma Zawistowskiego. Choć mężczyzna nie żyje, jego obecność towarzyszy Adamowi przez całą misję. Dziadek był dla niego autorytetem i człowiekiem, który potrafił szanować innych bez względu na pochodzenie, wyznanie czy pozycję społeczną. Przynosił do Połap nowe idee i próbował zmieniać wieś. A później zlecił wnukowi niezwykle trudne zadanie. Adam zaś staje przed trudnymi dylematami: czy można uczciwie oceniać wybory ludzi, którzy żyli podczas wojny, pod okupacją i w pierwszych latach Polski Ludowej? Czy człowiek stojący poza tamtymi wydarzeniami naprawdę ma prawo wydawać wyrok?

Kontrastem dla Anzelma jest Władysław Wojno, pierwszy sekretarz PZPR. On także uważa się za ojca Połap i chce przeobrazić wieś. Dąży jednak do celu w zupełnie inny sposób. Jest zdeterminowany, silny i gotowy na kompromisy moralne. Autorka nie sprowadza sporu między nimi do prostego podziału między dobrymi i złymi ludźmi. Pokazuje dwa pomysły na odpowiedzialność za wspólnotę. Jeden opiera się na szacunku do jednostki, drugi na przekonaniu, że można decydować za innych, jeśli służy to większemu planowi.

Monika Orlińska zderza racjonalizm z lokalną duchowością i pamięcią. Wieś rządzi się własnymi zasadami, a mieszkańcy mają swoje tajemnice. Prawda istnieje w opowieściach, gestach, niedopowiedzeniach oraz strachu. Adam musi nauczyć się słuchać ludzi, choć nie zawsze może ufać temu, co od nich usłyszy.

Drzewo Adama opowiada także o cenie, jaką płaci się za dostawanie odpowiedzi. Odkrycie dawnych win może przynieść sprawiedliwość, lecz może też zniszczyć relacje i odebrać ludziom spokój.

Tytuł powieści jest bardzo wymowny. Drzewo przywodzi na myśl rodzinne korzenie, pamięć przodków i dziedzictwo, od którego nie da się odciąć. Imię Adama przywołuje opowieść o poznaniu dobra i zła. Bohater wraca do miejsca, które zapamiętał jako Arkadię, ale stopniowo odkrywa jego ciemniejszą stronę. Musi zrozumieć nie tylko mieszkańców Połap, ale także samego siebie.

Monika Orlińska debiutuje powieścią gęstą, w której czytelnik musi zanurzyć się całkowicie. Wszystko albo nic. Ten początek rodzinnej sagi ma zaskakujący rozmach i muszę przyznać, że autorka wysoko zawiesiła poprzeczkę. I po mistrzowsku dopięła swego. To książka wielowarstwowa, która wymaga od czytelnika sporo. Ale równie dużo daje.

Drzewo Adama to wielka gratka dla tych, którzy cenią powieści historyczne z tajemnicą, rodzinne sagi i historie osadzone w miejscach posiadających własną tożsamość. Monika Orlińska pisze o Podlasiu jako przestrzeni pięknej, ale pełnej śladów wojny, konfliktów i krzywd. Tworzy świat, w którym przeszłość wcale nie jest zamkniętym rozdziałem. Nadal wpływa na ludzkie decyzje i domaga się odpowiedzi. Czekam na tom II! 

Tagi: obyczajowe

Kup książkę Las. Drzewo Adama

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Las. Drzewo Adama
Książka
Las. Drzewo Adama
Monika Orlińska
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy