Recenzja książki: Modrzewiowa aleja

Recenzuje: Poczytajzemna

Czy jedno znalezione zdanie zapisane w starym pamiętniku może zmienić całe życie? I co, jeśli nagle okazuje się, że historia, którą uznawaliśmy za zamkniętą, wcale taka nie jest… tylko czeka, aż ktoś ją odkryje?

Po "Modrzewiowa Aleja" sięgnęłam właściwie bez wahania, wystarczyło, że zobaczyłam, iż akcja przenosi czytelnika w przeszłość, a tłem są wydarzenia historyczne. Uwielbiam takie historie. Te, które pozwalają choć na chwilę cofnąć się w czasie, poczuć klimat dawnych lat i zanurzyć się w emocjach ludzi, których życie zostało naznaczone przez historię. To właśnie takie książki zostają ze mną najdłużej i dokładnie tego szukałam tutaj.

Autorka, Aleksandra Broda, jest debiutantką, ale już przy tej pierwszej powieści widać, że ma ogromny potencjał. Pisze z wyczuciem emocji, potrafi budować klimat i co najważniejsze, tworzy bohaterów, którym się wierzy. Dla mnie byli oni jak żywi ludzie, z krwi i kości, z własnymi lękami, pragnieniami i trudnymi wyborami, przez co nie tylko śledziłam ich historię, ale naprawdę ją przeżywałam razem z nimi. A to wcale nie jest takie oczywiste.

To historia, która rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Z jednej strony poznajemy losy Wandy Tarkowiak – zwykłej dziewczyny, córki stolarza, która zakochuje się w młodym hrabim Michale Bogdanowiczu. Ich uczucie od początku jest trudne, niemal niemożliwe, a kiedy na świecie wybucha II wojna światowa… wszystko się rozpada. Michał znika, a Wanda zostaje sama i wtedy na jej drodze pojawia się niemiecki kapitan Jurgen Kloss. I tu zaczyna się prawdziwy ciężar tej historii.

Z drugiej strony mamy współczesność i Barbarę Makowską – prawniczkę, która przypadkiem trafia na pamiętnik Wandy. To właśnie ten moment był dla mnie jednym z najbardziej intrygujących. Bo czy można czytać czyjeś życie i jednocześnie odkrywać własne korzenie? I dokąd może zaprowadzić taka ciekawość?

Najbardziej wciągnęły mnie momenty, w których przeszłość zaczynała „przebijać się” do teraźniejszości. Te fragmenty, kiedy kolejne elementy układanki zaczynają do siebie pasować, a ja czułam, że coś wielkiego jest tuż za rogiem. Szczególnie poruszające były sceny związane z trudnymi wyborami Wandy, bo to nie jest historia o łatwych decyzjach. To opowieść o tym, jak wojna zmusza ludzi do rzeczy, których nigdy by nie zrobili… i jak bardzo trzeba potem z tym żyć.

Wanda to bohaterka, która zostaje w głowie na długo. Delikatna, ale jednocześnie niezwykle silna. Taka, która kocha prawdziwie, ale też potrafi ponieść konsekwencje swoich wyborów. Jej historia jest pełna bólu, tęsknoty, ale też nadziei i to właśnie ta mieszanka emocji robi największe wrażenie.

Czytając tę książkę, naprawdę czułam cały wachlarz emocji od wzruszenia, przez niepokój, aż po momenty, w których serce po prostu się ściska. To nie jest lekka historia na jeden wieczór. To opowieść, którą się przeżywa. Która zmusza do zatrzymania się i zastanowienia jak bardzo przeszłość wpływa na nasze życie? I czy da się od niej naprawdę uciec?

Najbardziej urzekło mnie to, jak pięknie autorka połączyła wątki historyczne z obyczajowymi. Nic tu nie jest przypadkowe, wszystko ma swoje miejsce, swój sens i swoją wagę. Do tego ten klimat dworku, modrzewiowej alei, wspomnień zapisanych między słowami… coś niesamowitego.

Z całego serca polecam tę książkę każdemu, kto tak jak ja, kocha historie z duszą. Takie, które przenoszą w czasie, poruszają. Jeśli lubisz rodzinne tajemnice, wielkie emocje i opowieści, które splatają przeszłość z teraźniejszością, nie możesz jej przegapić.

Kup książkę Modrzewiowa aleja

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Modrzewiowa aleja
Książka
Modrzewiowa aleja
Aleksandra Broda
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy