Na wstępie chciałabym podziękować Autorce za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki new adult "Nie obiecuj". Było to moje drugie spotkanie z jej twórczością. Już na początku muszę wspomnieć o tym, że książka została pięknie wydana, a barwione brzegi bezapelacyjnie przyciągają uwagę. W książce znajdziemy motyw slow burn. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Mi zapoznanie się z losami bohaterów tak naprawdę zajęło jeden wieczór i chociaż książkę czytałam już jakiś czas temu nadal pamiętam wszystkie emocje towarzyszące mi podczas lektury. Nadal to co się tutaj wydarzyło, to czego doświadczali bohaterowie siedzi mi w głowie. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, wielowymiarowy i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, demony przeszłości, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy obojga postaci, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Jeśli chodzi o Solene to już pierwsze strony sprawiły, że ogromnie współczułam jej tego czego doświadcza ze strony osób, które powinny ją chronić i kochać bezwarunkowo. To młoda osoba, która niesie na swoich barkach wiele ciężkich doświadczeń życiowych. Poznając jej historię rozumiałam co przyczyniło się do tego, że w taki, a nie inny sposób postrzegała miłość. Wielokrotnie podczas lektury miałam ochotę wejść do tej książki żeby przytulić, wesprzeć Solene i zapewnić ją, że w końcu i dla niej wyjdzie skończę, że w końcu zazna upragnionego szczęścia, bezpieczeństwa i spokoju. Matteo natomiast był dla mnie jedną wielką zagadką, którą jak najszybciej chciałam rozwikłać. Początkowo wywoływał we mnie wiele mieszanych odczuć, jednak z czasem kiedy zaczęłam poznawać jego historię, kiedy dało się dostrzec jak to co wydarzyło się w jego życiu go zmieniło, jak wielkie wyrzuty sumienia kierują jego życiem, naprawdę bardzo polubiłam tego mężczyznę i kibicowałam mu z całych sił. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych bohaterów, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Jedni całkowicie skradli moje serce (Ethan, Lucy), inni wywoływali we mnie jedynie negatywne odczucia (ojciec kobiety, David czy Vincent). Relacja Solene i Matteo została w interesujący sposób poprowadzona, od początku dało się wyczuć pomiędzy nimi wyraźne napięcie, które z czasem zaczęło przybierać na sile. Wszystko toczyło się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Cudownie było obserwować jak Solene i Matteo stopniowo otwierają się przed sobą, wspierają w trudnych chwilach, dzielą troskami i pragnieniami. Niemniej czułam, że autorka rzuci jeszcze nie jedna kłodę pod nogi tej dwójki, jednak nie spodziewałam się takich przeciwności losu do pokonania, tak trudnych decyzji do podjęcia i konsekwencji jakie one za sobą niosły. Mocno przeżywałam ich losy i chłonęłam targające bohaterami wątpliwości i emocje. Zaczynając czytać tą historię nie spodziewałam się aż tak potężnej bomby emocjonalnej! Istotnym elementem tej historii jest również wolontariat i praca w schronisku dla zwierząt. Zawsze kiedy w powieściach pojawiają się zwierzęta mocno się rozczulam, a jeszcze tutaj pojawiły się takie, które były mocno pokiereszowane przez życie, często porzucone przez człowieka, bite, głodzone to już w ogóle serce mi krwawiło, a w oczach pojawiały się łzy. Dlatego cudownie, że są ludzie, którzy bezintereowanie poświęcają swój czas zwierzętom, uczą je na nowo ufać człowiekowi, a to często naprawdę żmudna praca. Autorka w naprawdę świetny sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci oraz interesująco ukazuje skomplikowane relacje rodzinne, do tego nie boi się poruszać życiowych, trudnych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa stracie bliskiej osoby, manipulacjach, szantażu emocjonalnym, wzbudzaniu poczucia winy, znęcaniu fizycznym i psychicznym, tłamszeniu drugiego człowieka, niskim poczuciu własnej wartości, problemach z używkami. "Nie obiecuj" to bolesna opowieść o dwójce zranionych ludzi, którzy postanowili w najmniej oczekiwanym momencie otworzyć się na miłość! To wciągająca, mocno poruszająca, skłaniająca do refleksji i dająca nadzieję na lepsze jutro historia od której ciężko się oderwać! Cudownie spędziłam czas z tą książką i wyczekuje już kolejnych historii spod pióra autorki! Polecam!
Leonard jest artystą, synem cenionego fotoreportera. Przyzwyczajony do sławy, jaką już na starcie zapewniło mu znane nazwisko ojca, zdaje się, że wiedzie...
Przewrotny los potrafi w jednej chwili wszystko odebrać, sprawić, że codzienność traci sens i nic nie ma już znaczenia. Potrafi jednak także dawać i zapierać...