Małgorzata i Adam spotykają się przypadkowo w smutnym miejscu. To zakład opiekuńczo - leczniczy. Ona towarzyszy tam mężowi, który dwa razy w krótkim czasie przeszedł udar. On czuwa przy żonie umierającej na raka. Każde z nich doskonale rozumie, co czuje druga osoba - są w podobnej sytuacji. Tego zrozumienia brakuje niestety współpracownikom Adama, którzy uciekają od trudnego tematu, oraz dzieciom Małgorzaty. Pytają o stan ojca nie interesując się, co czuje opiekująca się nim matka.
Małgorzatę i Adama od początku łączy więc nić porozumienia. Stopniowo rodzi się miedzy nimi piękna przyjaźń. Dzięki wzajemnemu wsparciu nie rozpadają się na kawałki, towarzysząc w cierpieniu drugim połówkom.
Lektura bardzo ciepła i wzruszająca. Nie ma w niej nadmiaru lukru, a chwyta za serce i gardło.
dr Kalina Beluch
Sonia i Mati nie znają się. Spotykają się przypadkowo na moście. Oboje w tym samym czasie postanowili odebrać sobie życie. Najpierw muszą jednak ustalić...
Dla nastoletniej Heleny rysowanie jest całym światem. Kocha cienie, tła i detale, a wolny czas spędza głównie na szkicowaniu. Obserwuje bacznie otoczenie...