Z książkami tej autorki jestem od debitu i przeczytałam wszystkie. Zawsze zachwycały mnie opisy naszych niezwykłych polskich gór. Tym razem jednak to nie przyroda gra główne skrzypce, mam poczucie, że książka ta ma trochę mroczniejszy klimat niż poprzednie.
Reporterka, która ma niesamowitą intuicję, a ta podpowiada jej, że pożary w Kościelisku nie są przypadkiem, mimo opinii biegłego. Zaczyna swoje śledztwo i powoli odkrywa nowe elementy, które wskazują na większą aferę. Niestety okazuje się, że zadziera z bardzo niebezpiecznymi ludźmi, którzy wiedzą o niej zdecydowanie zbyt dużo. Nieoczekiwanie z pomocą w odnalezieniu prawdy przychodzą jej ksiądz oraz kolega.
To nie jest "lukrowana" historia, jeśli ma się tu wydarzyć coś złego, to zapewne nastąpi. Za to ma u mnie ogromny plus.
Tym razem zabrakło mi opisów Tatr, a mam poczucie, że troszkę za dużo było opisów religii, choć rozumiem dlaczego.
Niemniej jednak książka wciągała i czytało się ją bardzo szybko.
Ocena: 9/10 gwiazdek
Grażyna i Janusz, małżeństwo z Warszawy, przyjeżdżają na długi weekend do Zakopanego. Grażyna popada tam w obłęd, który ostatecznie doprowadzi do tragedii...
Nowa powieść autorki bestsellera ,,Gniew halnego"! Po latach nieobecności Anka wraca do rodzinnego domu w Zakopanem. Jej matka miała wypadek i potrzebuje...