Książka "Owoc żywota słodkiego" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki. W tej powieści znajdziemy motyw found family, on zakochuje się pierwszy. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja historię Maggie pochłonęłam w dwa wieczory i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam jej losy. Fabuła została w ciekawy sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w barwny, wielowymiarowy i autentyczny sposób wykreowani. To w większości młodzi ludzie dopiero wkraczający w dorosłość, którzy musieli mierzyć się między innymi z ostracyzmem społecznym, różnymi nadużyciami czy doświadczać toksycznych relacji. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy głównej bohaterki - Maggie. Co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym zmaga się każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia wpłynęły na jej obecne życie, co ją ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Muszę przyznać, że z początku miałam co do Maggie mieszane odczucia, jednak z czasem kiedy zaczęłam ją lepiej poznawać, kiedy dowiedziałam się jak wyglądało jej wcześniejsze życie, jak trudne relacje miała ze swoimi rodzicami zrozumiałam dlaczego kobieta zachowywała się w taki, a nie inny sposób. Nie wszystko oczywiście pochwalałam, ale już wiedziałam, że niektóre z sytuacji, z decyzji głównej bohaterki były jedynie mechanizmem obronnym. Kiedy Maggie zaczęła pokazywać zupełnie inną wersję siebie, kiedy zaczęła otwierać się przed przyjaciółmi (w szczególności przed Robem) naprawdę bardzo ją polubiłam i kibicowałam z całych sił. A jeśli już o mężczyźnie mowa to on całkowicie skradł moje serce. Podobało mi się to jak był cierpliwy w stosunku do Maggie, zawsze otaczał ją troską i wsparciem i akceptować jej przywary. Ich relacja została w świetny sposób poprowadzona. Zaczęło się od przyjaźni, a z czasem, za pomocą małych gestów, szacunku i zaufania, przerodziło w coś zdecydowanie głębszego i pięknego. Chociaż jak to w życiu nie obyło się bez upadków, trudnych chwil czy momentów zwątpienia. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównej bohaterki, dostarczając zarówno jej samej jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa o przyjaciołach z uczelni katolickiej (stworzyli oni naprawdę zgraną paczkę, która mogła na siebie liczyć w zasadzie w każdym momencie), czy rodzicach bohaterów. Jeśli o nich mowa to totalnie mnie urzekła relacja rodziców Roba, natomiast trudno mi było pojąć to jak w niektórych momentach zachowywali się rodzice Maggie. Powinni ją kochać bezwarunkowo, chronić, a nie wiecznie wytykać każde potknięcie czy wadę. To czego w tej historii na pewno nie brakuje to sceny pełne namiętności i pożądania, jednak moim zadaniem wszystko zostało opisane ze smakiem. Jak się okazuje tutaj nic nie jest czarno - białe, a każdy zasługuje na wytłumaczenie, wysłuchanie i na drugą szansę. Pisarka pokazuje, że ludziom bardzo łatwo jest oceniać, stojąc z boku. Lubią oni snuć swoje własne domysły, nie zdając sobie sprawy z tego, jak to może wpłynąć na drugą osobę, jak bardzo ją zranić. Scarlett w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa o trudnych relacjach rodzinnych i międzyludzkich, dramatach rodzinnych, fanatyzmie religijnym, molestowaniu, stracie bliskiej osoby, poszukiwaniu siebie i swojego miejsca w życiu. Autorka pokazuje również jak ważne jest żeby w trudnych chwilach mieć w swoim otoczeniu kogoś bliskiego, kto pomoże nam dźwignąć ciężar codzienności, wesprze dobrym słowem i potrząśnie nami w odpowiednim momencie. Proszę, nie zraźcie się początkiem tej historii, w drugiej części przybiera ona zupełnie inny ton i finalnie skłania do naprawdę wielu przemyśleń i przewartościowania dotychczasowych poglądów. Świetnie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki. Polecam!
Terapeuta, przed którym obnażysz wszystko Janet jest nieugiętą bizneswoman. Jej życie to pozorne spełnienie marzeń. Za fasadą perfekcji kryją się jednak...