Piękne życie. Pełne pasji, sztuki, miłości, ludzi. Życie artystki, którą zdrobniale nazywano Pelą, jest bogate i inspirujące. Celina Mioduszewska postanowiła stworzyć powieść, która pozwala lepiej ją poznać. I na zawsze zapamiętać!

Pela z białego miasta to zbeletryzowana opowieść o Placydzie Siedleckiej Bukowskiej, polskiej malarce i graficzce. Specjalizowała się w technikach olejnych, akwareli, pasteli i projektowaniu. Studiowała malarstwo na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Po II wojnie światowej uczyła w szkole sztuk plastycznych w Białymstoku. Była żoną, matką, przyjaciółką. Wspaniałą i silną kobietą, która szybko zdobywa serce czytelnika.
W powieści śledzimy jej drogę od dzieciństwa w Białymstoku, przez studia na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie, aż po lata pracy twórczej w rodzinnym mieście. Autorka pokazuje świat artystów, z którymi współpracowała, a także relacje, które kształtowały jej życie. Jedną z nich jest wieloletnia przyjaźń z Czesławem Miłoszem. Bezcenna i wzruszająca na przestrzeni lat.
Pela od dziecka była osobą niezwykle ambitną, otwartą i zdolną. Kochała zdobywać wiedzę, a później ją przekazywać. Od samego początku ciągnęło ją do plastyki. Za życia udało jej się zdobyć uznanie i wiele osiągnąć. Choć los nie szczędził jej ciosów, zawsze miała szczęście do ludzi. Wyszła szczęśliwie za mąż za Stanisława Bukowskiego w 1937 roku. On był architektem, urbanistą i konserwatorem zabytków, z którym poznała się jeszcze w Wilnie przy pracach nad zabytkami i projektami urbanistycznymi. Po ślubie planowali wspólne życie w Wilnie, ale II wojna światowa pokrzyżowała ich plany, więc po 1945 roku osiedlili się w Białymstoku, rodzinnym mieście Placydy. Ich miłość i wspólne życie to dobry przykład na to, że rodzina to fundament. Dobrze zbudowany, wiele przetrwa.
Celina Mioduszewska opowiada o życiu artystki z czułością i dbałością o detale. Podkreślmy jeszcze raz – Pela z białego miasta nie jest biografią, ale powieścią, choć autorka dosyć wiernie trzyma się faktów. Czytelnik dostaje piękną i poruszającą historię, która opowiada nie tylko o życiu jednostki, ale również historii, w tym czasów wojennych. Mamy także okazję lepiej poznać Białystok i zobaczyć, jak to miasto się zmieniało.
Bez wątpienia budząca wielką sympatię Pela była zasłużoną postacią dla podlaskiej kultury. Autorce książki zależało nie tylko na pokazaniu losów Placydy, ale także na przybliżeniu jej wpływu na środowisko artystyczne Białegostoku i Wilna. W swojej twórczości Celina Mioduszewska postawiła sobie za cel popularyzowanie pozytywnych wizerunków Podlasianek i uświadomienie czytelnikom, jak wielki miały wpływ na społeczność. To znakomicie się udaje! Dobrze więc, że Pela z białego miasta powstała. Można czytać tę książkę jako opowieść o życiu wyjątkowej kobiety. Można czytać jako opowieść o przeszłości. Jedno jest pewne: akcja tej powieści pochłania, a bohaterowie stają się bardzo bliscy sercom czytelników! Polecam gorąco.
Jeśli wsłuchasz się w szum wierzb, poznasz historie, które na zawsze pozostaną w twoim sercu Antek Grądzki, zbyt wcześnie osierocony przez rodziców gospodarz...
Jak żyć ze wspomnieniem miłości, która przyniosła jedynie cierpienie? Podlasie, późne lata 80. Kalina zdaje maturę, ale wbrew nadziejom swojej matki,...