Do tej pory powieści Pani Urszuli Gajdowskiej kojarzyły mi się raczej z awanturniczymi romansami historycznymi, tudzież z powieściami obyczajowymi. Tym razem w moje ręce wpadła powieść obyczajowa, ale z solidnym wątkiem kryminalnym.
Już sam fakt, że główną bohaterką jest detektywka, zatrudniona w pensjonacie o jakże uroczo brzmiącej nazwie "Pensjonat pod tańczącymi ogniami", która pod pretekstem kopania grządek i malowania ścian. Prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia jednego jegomościa.
To co jest największą zaletą książek pisarki to język, styl i akcja, mnóstwo akcji i wydarzeń, które sprawiają, że od lektury trudno się oderwać i jak zaczniesz czytać to skończysz jak już przeczytasz.
Jeśli chodzi o samą fabułę powieści to zaintrygował mnie najbardziej psychologiczny wątek chłopca,opis jego traumy jako świadka zbrodni i pragnienie przekonania się czy ktoś mu w końcu pomoże. Nieco rozczarował mnie wątek zaginięcia, trochę zbyt przewidywalny, a ponadto, gdy stwierdziłam w czasie lektury "o teraz to się dopiero zacznie" to wątek nagle został rozwiązany.
Nie ukrywam, że do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie tytuł i legenda o tańczących ogniach. Wątek tajemniczych ogni, które pojawiają się na bagnach, przewija się przez całą powieść, wprowadzając aurę tajemniczości i zagadki. Czy rozwiązanej? Musicie przekonać się sami sięgając po książkę.
Jest to powieść nie tylko z kryminalnym akcentem. To również historia pełna życiowych prawd, które bohaterowie odkrywają, a które i Ty czytelniku odkryjesz razem z nimi.
Bo powieści Pani Urszuli takie są. Pełne przygody, mądrości. Pod płaszczem historii poruszające często medyczne i psychologiczne tematy. Nie wierzysz mi? To weź książkę do ręki i przekonaj się samemu.
Jaśmina Wigura jest panną o nieposzlakowanej reputacji i dobrych manierach, choć za słodką buzią i nieśmiałym zachowaniem skrywa żelazną wolę i błyskotliwą...
Przysięgi nigdy nie tracą mocy. Nawet po wielu latach potrafią o sobie przypomnieć. Anglia, 1835 rok. Spokojne życie Marianne Cavendish w angielskiej posiadłości...