reklama

Recenzja książki: Performens

Recenzuje: Damian_Gajda

Po wydaniu debiutanckiej powieści Karoliny Wilczyńskiej o zagadkowym tytule „Perfomens”, krytycy literatury jednoznacznie zakwalifikowali ją do nurtu ckliwych opowiastek o miłości, które rozgrywają się w wiejskiej scenerii. Obawiam się, że pobieżny sąd o tej książce spowodował, że wielu potencjalnych odbiorców nie skusiło się na tę literacką wędrówkę piaszczystymi drogami.

 

Nadia – główna bohaterka „Perfomensu” zmęczona miejską gonitwą, postanawia osiedlić się na wsi. Kierowanie swoją prężnie rozwijającą się firmą powierza ambitnemu przyjacielowi, natomiast sama zdaje się na intuicję pośrednika nieruchomości, któremu zleciła znalezienie wymarzonego siedliska. Położony w malowniczej okolicy drewniany dworek staje się dla niej schronieniem przed trudami świata. Nadia stara się żyć w zgodzie z przyrodą, która bardzo pozytywnie nastraja ją do życia. Bohaterka nie musi zabiegać o względy pompatycznych urzędników, może w pełni oddać się kontemplacji własnej duszy. Balsamem na wszystkie jej bolączki jest szum ptaków, poranna przebieżka po okolicznych lasach czy jesienne grzybobranie. Można zaobserwować zaskakującą przemianę - z walczącej za wszelką cenę o władzę kobiety biznesu, przepoczwarza się w oddaną naturze i pielęgnującą wyższe wartości osobę. Kiedy do domu bohaterki wkracza niefrasobliwy poeta Sławek, cały system wartości Nadii ulega zachwianiu. Ta butna i nie zawsze podporządkowana innym ludziom kobieta wydaje się być opętana demonem miłości. Usługuje swojemu panu, z uśmiechem przyjmuje krytyczne uwagi kierowane pod jej adresem.

 

Pewien incydent wprowadza jej świadomość na właściwe tory – przypomina sobie o stanowczości i nietolerowaniu apodyktyczności, które przed spotkaniem z literatem były jej cechami rozpoznawczymi. Tytułowy performens to dość niecodzienne przedsięwzięcie, którego podjęła się bohaterka. Stworzenie cmentarzyska pogrzebanych marzeń spotyka się ze sprzeciwem nieoświeconego gminu. Uczestnicy masowych krucjaty, które przybywają do domu na Rozstajach wypytują Nadię o celowość ideę jej działania. Bohaterka przemierza wspomnieniowe cmentarzysko i snuje opowieści o ludziach, którym zbyt wcześnie przerwano ikaryjski lot. Niespodziewanie Cmentarz Upadłych staje się dla właścicielki siedliska prawdziwym balastem. Zainteresowane działalnością Nadii media burzą jej rajskie życie. Ludzie zjeżdżają się z najdalszych zakątków Polski, aby przekonać się na czym polega ów nagłośniony performens. Zmaganie z brutalnością dziennikarzy, nieżyczliwością przypadkowo spotkanych ludzi – to buduje codzienność naszej bohaterki. "Perfomens” dostarcza przede wszystkim dużej przyjemności czytelniczej.

 

To powieść pełna barw, zapachów i nastrojowości tak charakterystycznych dla polskich obszarów wiejskich. Niezgodę i zacietrzewienie mieszkańców rekompensują ich czysto ludzkie odruchy. Świadomość tych ludzi nie jest skażona przez wielkomiejską presję. Życie w wiosce, w której osiedliła się bohaterka powieści Wilczyńskiej warunkuje przyroda. Jest ona czynnikiem motywującym lub destabilizującym ich życie. Natrafimy tutaj na całą gamę charakterologicznych barw. Od życzliwych kobiet, po nieufnych młodzieńców i tylko pozornie optymistycznie nastawionych do ludzi rolników. Nadia wielokrotnie będzie musiała zmierzyć się z uprzedzeniami sąsiadów, którzy nie tolerują wielu jej zwyczajów. Przypuszczam, że każdy z nich ma swój rzeczywisty odpowiednik. Oczywiście w jakimś stopniu obraz wsi wykreowany przez pisarkę ma wymiar symboliczny. Ten bardzo hermetyczny obszar sprawia, że możemy go porównać do małego środowiska i przetworzyć w dowolny sposób. Wdzierająca się w harmonijny spokój mieszkańców Nadia rujnuje wyobrażenia o wielkomiejskich zwyczajach. Wilczyńska nie czyni despektu rozmiłowanym w swoim spalinowym życiu mieszczuchom. Ta książka nie jest peanem na cześć prowincji. Moim zdaniem zamysłem autorki było zburzenie mitologii wsi, jako terenu wrogiego dla ludności napływowej. Najlepszym dowodem są doświadczenia stworzonej przez nią postaci – kobiety, która doskonale odnajduje swoją drugą osobowość. Alter ego bohaterki wrasta w nieskażoną cywilizacją ziemię.

 

Dłuższa lektura „Performensu” wywoływała we mnie bardzo skrajne emocje. Autorka każe nam się zastanawiać, czy ta pocieszna i bardzo lekka akcja ma być pretekstem do głębszej refleksji nad życiem bohaterów. Wilczyńska jest doskonałym psychologiem w swojej książce. Zagłębia się w psychice bohaterów, oprowadza nas po zakamarkach ich duszy, nie usprawiedliwia złych czynów. Ta powieść to przede wszystkim fabuła zaprawiona odrobiną refleksji na temat otaczającego bohaterkę świata i jej wewnętrznych rozterek. Wilczyńska odmalowała bardzo barwny obraz polskiej wsi, w której próbuje odnaleźć się Nadia. Zupełnie nieprzystająca do środowiska kobieta nie chce się zmieniać. Pragnie stopniowo bratać się z ludźmi i wyrastać w otoczenie. Rozwiązanie akcji jest zdumiewające – myślę, że niektórych czytelników wprawi w konsternację lub przeciwnie – zmusi do głębokiej refleksji...

 

Nieprzewidywalna decyzja Nadii może stanowić dla Wilczyńskiej impuls do stworzenia kolejnej powieści. Szczerze na to liczę, ponieważ z uśmiechem na ustach rozgościłem się na drewnianym tarasie w Rozstajach i spoglądałem na ludzkie troski. Mimo iż w pewnym momencie musiałem ukrywać się za kotarą i spoglądać na ludzi, którzy świadomie degradują Eldorado kobiety, wciąż mam nadzieję, że pisarka pozwoli mi po raz kolejny rozkoszować się zapachem jodełki, którą miała w zwyczaju dorzucać razem z drwami do kominka.

Tagi: Performens, Performens recenzja, Performens książka, Karolina Wilczyńska Performens, Karolina Wilczyńska recenzja, Karolina Wilczyńska książka, Karolina Wilczyńska

Kup książkę Performens

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Performens
Książka
Performens
Karolina Wilczyńska
Inne książki autora
Zamarznięte serca
Karolina Wilczyńska0
Okładka ksiązki - Zamarznięte serca

Popularna seria autorki najpiękniejszej literatury obyczajowej teraz w zimowej odsłonie. Ogrzej swoje serce wśród przyjaciółek z Kwiatowej...

Serce z bibuły
Karolina Wilczyńska0
Okładka ksiązki - Serce z bibuły

Jadwiga po stracie męża musi sama zająć się wychowaniem czwórki dzieci i utrzymaniem domu. Pocieszenie znajduje w małych przyjemnościach: tworzy piękne...

Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Dama Kier
Monika Godlewska (I)
Dama Kier
Dziecko września
Marek Harny
Dziecko września
Pokaż wszystkie recenzje