Recenzja książki: Pomnik w lesie

Recenzuje: Myszka77

„Pomnik w lesie” to kryminał Pawła Chodery, który jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. I właśnie to skłoniło mnie do sięgnięcia po książkę. Skusił mnie też intrygujący tytuł i okładka, tym bardziej, że w moje okolicy również można znaleźć w lasach takie małe, niepozorne pomniki.
To moje kolejne spotkanie z autorem. I chociaż jego poprzedni kryminał niezbyt mnie zachwycił, to jednak postanowiłam sprawdzić, jak autor poradzi sobie z kolejną książką, gdyż mówi się, że łatwiej zadebiutować niż napisać drugą książkę. 
Autor ma specyficzny sposób pisania i jego styl wprowadza nieco zamętu. Trzeba się po prostu przyzwyczaić do tego stylu. Jednak na dłuższą metę staje się to trochę męczące. Myślę jednak, że lekturę umilały mi miejsca, w których autor umieścił fabułę powieści. Okolice Bydgoszczy jak i Szczecina są mi bliskie, mam z nimi miłe wspomnienia.

Główną postacią jest Antoni Grochowski, który pracuje w bydgoskich zakładach chemicznych Zachem. Jego życie skoncentrowane jest w zasadzie tylko na pracy. A że pracuje w systemie zmianowym, ma więc co jakiś czas kilka dni wolnego. Właśnie te trzy dni w miesiącu poświęca na wizytę u rodziców, w oddalonym o około osiemdziesiąt kilometrów od Bydgoszczy Złotowie. Jego ojciec jest znanym w okolicy krawcem, chciał też zachęcić do zawodu syna, lecz on wolał robić zupełnie coś innego.


"Antoni, gdy skończył podstawówkę, ku niezadowoleniu ojca rozpoczął naukę w szkole średniej. Oświadczył ojcu, że krawiectwo to nuda. Interesował go sport. Nie tylko kibicowanie. Jak większość chłopaków ganiał za piłką. Gdy podrósł, grał jako amator w kilku klubach. Poważnie myślał o piłce nożnej. Niestety, groźna kontuzja wybiła mu z głowy karierę."
Pewnego dnia w zakładowej stołówce Antoni spotyka Henryka, który pracuje na innym dziale. Henryk prosi go o rozmowę, gdyż dowiedział się, że pochodzi z okolic Złotowa. Wiele lat temu Henryk był funkcjonariuszem UB i brał udział w akcji w rodzinnych stronach Antoniego. Antoni pamięta z opowieści, że jego rodzice byli przetrzymywani przez dwa tygodnie przez UB, więc zaintrygowała go opowieść Henryka. Chociaż Antoni nigdy nie lubił mieszać się w cudze sprawy, lecz gdy wkrótce po rozmowie z byłym oficerem UB, zostaje on zamordowany, Antoni chce się dowiedzieć, dlaczego Henryk musiał zginąć. Komu się naraził? Czy to było przypadkowe zabójstwo?

Podczas rozmowy z kapitanem milicji, Antoni opowiada o rozmowie z Henrykiem. Wspomina też o pomniku w lesie, o którym słyszał już w dzieciństwie. Co ten pomnik może mieć wspólnego z zabójstwem?


"Miejsce, na którym stoi pomnik, według ludzkiego gadania jest przeklęte."
W Szczecinie również w podobny sposób zamordowano mężczyznę. Czy te sprawy mają ze sobą coś wspólnego? Co lub kto je łączy?
Antoni odkrywając wiele faktów nieznanych milicji, niespodziewanie zostaje nieoficjalnie włączony do śledztwa. Okazuje się, że pomnik stojący w lesie niedaleko Zlotowa ma wiele wspólnego z zabójstwami i łączy się z wydarzeniami z przeszłości.

Pomysł na fabułę bardzo ciekawy i bardzo chciałam poznać zakończenie, lecz jak wspomniałam, styl autora jest nieco nużący.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Kup książkę Pomnik w lesie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Pomnik w lesie
Książka
Pomnik w lesie
Paweł Chodera
Inne książki autora
Deszcz sprzyja mordercom
Paweł Chodera0
Okładka ksiązki - Deszcz sprzyja mordercom

Nocami kałuże barwią się krwią… Kowal chce tylko rozwiązać zagadkę – to wszystko, na czym mu zależy. Na pewno nie wróci do pracy w policji...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy