„To nie polowanie. To czytanie ludzi…czy kandydatka zrozumie, kiedy ma przestać pukać, a kiedy wejść oknem”
Najnowsza książka Ani Kolasińskiej-Szemraj „Rekrutowałam asystentki szejka” to kontynuacja losów Natalii, która myślała, że na dobre odcięła się od poprzedniego życia, opisanego w pierwszej książce autorki „Byłam asystentką szejka”.
Okazuje się jednak, że pracując dla tak potężnych ludzi, nawet gdy odejdziesz, prawdopodobnie ich oddech zawsze już będziesz czuć na swoich plecach nawet, gdy spróbujesz zniknąć zacierając swoje cyfrowe ślady…Ale czy na pewno.
„Ile warstw ma zwyczajne życie? Ile warstw ma życie kogoś, kto musiał nauczyć się znikać?
Natalia pod presją, a wręcz przymusem takim najgorszym, bo nie fizycznym, a psychicznym byłego pracodawcy nie bez oporów zgadza się na zajęcie się rekrutacją trzech kobiet - potencjalnych asystentek. Dwóch dla innych szejków i jednej na miejsce Natalii - dla Bossa.
Musi je znaleźć.
Musi dać im niemożliwe do wykonania zadania.
Musi je sprawdzić.
Musi je wybrać, albo i nie, bo wszystko to zależy, czy ona w końcu stanie się na prawdę wolna.
Wolna od poprzedniego życia, a przede wszystkim od ludzi, z którymi nie chce mieć już nic wspólnego.
„W tym życiu człowiek uczy się odróżniać pewność od dekoracji. Czasem różnią się tylko ceną. Czasem niczym”
I tu mamy prawdziwy majstersztyk - sposoby na „sprawdzenie” kandydatek i zlecanie im zadań - totalnie niemożliwych do zrealizowania. Wchodzimy znów w świat bogactwa i luksusu przemierzając wraz z Natalią najpiękniejsze stolice świata w poszukiwaniu tych, które będą wiedziały jak dyskretnie wejść w ten świat i jak nie dać się przez niego zjeść.
„Transakcje zamiast emocji, przedmioty zamiast uczyć. To świat, który połknie każdego, kto w niego wejdzie”
Książka, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, najpierw wzbudzając ciekawość czy Natalia złamie się i spełni ostanie polecenie Bossa, potem czy kandydatki podołają zadaniom, a w końcu czy w wyznaczonym czasie uda się jej znaleźć te idealne, odpowiednie i to wszystkie trzy.
Świetnie napisana. Wzbudzająca emocje i obawy, które przeżywamy razem z bohaterką, czy Natalia na czas wypełni zadanie i na zawsze odejdzie z tego świata, bez obawy odbierania telefonu, czytania esemesów i maili, które mogłyby być powrotem do „kajdanek”, z których ma nadzieję się uwolnić.
Bardzo! Gorąco! Polecam!
Blask i mrok Abu Zabi - blichtr, złoto, drogocenne kamienie, luksusowe marki i prywatne odrzutowce. Ale za fasadą przepychu kryją się tajemnice, o których...