Moją uwagę przyciągnął piękny i sugestywny tytuł książki „Rozarium" czyli różanka, ogród różany, w którym kluczową role odgrywają różne gatunki tych cudownie pachnących kwiatów.
Schyłek XIX wieku, historia Rose Walters zaczyna się w ogrodzie różanym jej matki, chociaż zapowiada się sielska opowieść już na początku mamy serię nieszczęść, śmierć, bankructwo. W skutek czego Rose trafia do małego i skromnego domu Rose Cottage, tam żyje prosto, a jedyną jej rozrywką są książki i towarzystwo służącej Tilly. Spokojne życie dziewczyny burzy przybycie doświadczonego życiowo Toma Reileya, cieśli, który po wielu latach wraca do swoich rodzinnych stron. Między tych dwojgiem rodzi się uczucie, choć o względy dziewczyny zabiega również miejscowy doktor Peter Harris.
Czy Rose zostanie żoną jednego z jej adoratorów?
Czy obowiązek wobec niekochanej kobiety przeważy nad miłością?
W tej obyczajowo-historycznej powieści mamy ukazany obraz Londynu i mniejszych miasteczek u schyłku XIX i początku XX wieku. Widzimy jakie w tym czasie zachodzą zmiany, jak kobiety stają się bardziej wyzwolone, samodzielne, decydują o swoim życiu. Zmieniają się ludzie, ale też nowoczesny przemysł sprawia, że wszystkim zaczyna się żyć inaczej.
Autorka zbudowała całą plejadę ciekawych bohaterów, każda postać jest charakterystyczna, ma w sobie coś co odróżnia ją od innych, mamy tu ukazany fragment życia ludzi w małym miasteczku, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, tak było kiedyś i jest teraz.
Jeśli lubicie książki o miłość, trudach życia i nadziei, nawiązujące stylem do klasyki literatury pięknej to bardzo polecam tę powieść.