Lubicie czytać sagi rodzinne? Ja bardzo lubię, chociaż czasami czekanie na kolejny tom ulubionej sagi jest bardzo denerwujące :) Przychodzę dzisiaj z recenzją książki Katariny Widholm pod tytułem "Saga o Betty. Niewinne serce". Autorka przenosi nas do lat 30. Betty do 17-letnia dziewczyna, która marzy o możliwości nauki. Niestety jej pochodzenie na to nie pozwala i zmuszona jest pójść do pracy. Ciotka załatwia jej posadę służącej, jednak związane jest to z jej wyjazdem z rodzinnej miejscowości do Sztokholmu. Praca służącej jest ciężka i pełna upokorzeń ze strony pani domu. Jedynym ukojeniem są rozmowy z przyjaciółką Wiolą oraz mężczyzną, którego poznała w pociągu do Sztokholmu. Mimo iż życie Betty nie należy do najłatwiejszych, autorka stworzyła ciepłą i otulającą powieść, pokazując nam, jak wiele mamy w naszym życiu a jak mało to doceniamy. Opowiada też o marzeniach tych małych i dużych. Do tego mamy świetnie ukazany obraz bogatych domów i kobiet ciężka pracujących w tych właśnie domach. Kobiet, które miały marzenia ale nie pochodziły z dobrych domów. To książka właśnie o marzeniach ale i rozczarowaniach. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom.
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: Räkna hjärtslag
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku
Idealna powieść dla miłośniczek Stefci i Służących do wszystkiego! Ponad milion sprzedanych egzemplarzy Drugi tom kultowej szwedzkiej sagi Rok 1942...