*współpraca reklamowa*
Wiecie, że lubię fantasy? Na pewno wiecie, choć ostatnio narzekałam na ten gatunek, i miałam się już poddać, to cieszę się że tego nie zrobiłam, bo na nowo poczułam tą moją nieskończoną miłość do tego gatunku. Przy tego typu książkach najczęściej pada pytanie czy wolisz wampiry czy wilkołaki? Jednak istnieje spora liczba ludzi, w tym ja, którzy nie potrafią się zdecydować, a ta książka moim zdaniem jest właśnie dla nich. Książka zachwyca nie tylko magiczną okładką ale równie magicznym wnętrzem, które rzuca nowe światło na fantastykę.
Elektra to kobieta mocno związana z wojskiem, to było dla niej coś co było nie tylko pasją ale i sensem życia. Ostatnia akcja jednak zmieniła wszystko, a poraniona kobieta na nowo musi nauczyć się żyć. W czasie zwykłego spaceru po lesie, przy pełni księżyca jej rzeczywistość pęka, a pani major trafia do niezwykłego świata, świata z dwoma księżycami, gdzie od wieków trwa wojna pomiędzy wilkołakami a wampirami. Z czasem kobieta odkrywa, że nie jest zwykłym człowiekiem, ale należy do niemal wyginiętego gatunku sangariel, a przez to staje się też kluczowym elementem wojny. Przeznaczeniem kobiety jest uratować ten świat lub sprowadzić na niego zgubę, jednak nikt nie przewidział tego, że pani major będzie działała na własnych zasadach.
To nie było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale po raz kolejny udało się jej mnie zaskoczyć. Dała mi wspaniałą historię, która połączyła ze sobą świat realny z tym fantastycznym, i choć fantasy mocno tutaj dominuje, to wyczuwa się też tutaj tę naszą normalność. Kiedy zaczęłam lekturę, to była pełna obaw, pojawiły się polskie imiona i ogólnie polskość, co nie raz mi przeszkadzało w fantasy, ale autorka tak poprowadziła tę historię, że później naprawdę nie odczułem tych naleciałości, nadanie bohaterce pseudonimu Elektra, było moim zdaniem strzałem w dziesiątkę.
Świat wykreowany przez autorkę był bardzo dobry, znajdziemy tu wiele typowych powiązań, działań czy dobrze znanych nam cech charakterystycznych zarówno dla wilkołaków jak i wampirów. Mimo to jednak, w treści pojawiają się też wątki oryginalne, coś nowego, coś co nadało temu wszystkiemu takiej świeżości czy niezwykłości. Już samo stworzenie nowej rasy, tytułowych sangariel było świetnym posunięciem, a kiedy do tego dojdzie ich historia, wartość, odrodzenie i ogólnie wszytko co z nimi związane było według mnie fenomenalne. Oczywiście fabuła przesiąknięta jest magią, niezwykłością, trudnymi tematami, walkami, emocjami, napięciem i niebezpieczeństwem. Pojawiają się seny nieco drastyczne, krwawe, ciężkie a nawet brutalne, dlatego co wrażliwsi powinni raczej uważać, dla mnie były one wyważone nawet zachowawcze, ale ja mam wypaczone spojrzenie na te aspekty więc moja opinia na ich temat może być mało wiarygodna. Dostajemy tez tutaj oczywiście nutkę romansu, trochę opartą na tej charakterystycznej więzi, tylko że tutaj bardziej dotyczy ona wampirów niż wilkołaków, także duży plus za lekką odmianę. Co za tym idzie mamy tutaj motyw przeznaczonego partnera, który ja bardzo lubię.
Autorka stworzyła nam tutaj złożoną i wielowątkowa fabułę, zestawiła ze sobą dwa światy, zaserwowała nam też mocny rollercoaster wrażeń i emocji, wszystko co się dzieje, dzieje się po coś, jest tutaj jakiś sens, jakaś logika, a wszystko prowadzi nas do nieuniknionego starcia, które kończy się cliffhangerem i to takim, że człowiek nie wie czy bić brawo czy tą autorkę zabić. To pierwszy tom, to takie dosyć szczegółowe wprowadzenie do serii, ale napisane porządnie, które obrazuje nam ten nowy świat, jego problemy, nadzieje. Gdzie dostajemy wiele wyjaśnień, gdzie możemy to wszystko sobie jakoś wyobrazić i ukierunkować swoje myślenie, z drugiej zaś strony pojawia się wiele nowych pytań, pojawiają się kwestie które czekają na rozwinięcie, a co najważniejsze wzmaga się ciekawość i chęć by dowiedzieć się co dalej.
Książka bardzo mi się podobała, znalazłam tutaj te elementy fantasy, które bardzo lubię, i które są dla mnie kluczowe by móc powiedzieć, że to kawał świetnej fantastyki. To idealna lektura dla fanów wampirów i wilkołaków, ale też nieszablonowych historii. Ja zachęcam do lektury i wypatruję kolejnej części, bo czuję że będzie się działo.
Kontynuacja „98% Klary” Seryjny czy płatny morderca – którego wolisz spotkać na swojej drodze? Między kłamstwem a prawdą. Bólem i...
Poza dobrem i złem.Życiem i śmiercią.Moralnością. Thriller psychologiczny i powieść obyczajowa. Klara, młoda, zdolna programistka, dalej wiodłaby nudne...