Okładka książki - Sangariel: zew księżyca

Sangariel: zew księżyca



Tom 1 cyklu Sangariel
Ocena: 5.25 (4 głosów)

Elektra kochała służbę. Adrenalinę. Dyscyplinę. Poczucie sensu.
Mimo że wojna zostawiła w niej coś, czego nie można uciszyć.
W czasie pełni rzeczywistość pęka w sposób, którego nie da się cofnąć. Pani major zna smak walki i ciszę po niej. Nie wie tylko, dlaczego z jednego księżyca zrobiły się dwa.

Świat, do którego trafia, nie zna litości. Wampiry rządzą tu nocą, wilkołaki rywalizują o terytorium, a sangariel – żywe źródła mocy – prawie wyginęły. Jedna z ostatnich to Elektra.
Dla wilkołaków jest szansą na odzyskanie równowagi.
Dla wampirów – kluczem do władzy.
Dla wszystkich zaś stanowi zagrożenie.

Gdy rozpoczyna się polowanie, kobieta musi zdecydować, czy pozwoli, by ten świat ją ujarzmił, czy pokaże, czym naprawdę jest walka.

Informacje dodatkowe o Sangariel: zew księżyca:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788397620742
Liczba stron: 324
Język oryginału: Polski

więcej

Kup książkę Sangariel: zew księżyca

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Sangariel: zew księżyca - opinie o książce

Avatar użytkownika - Ewelina-czyta
Ewelina-czyta
Przeczytane:2026-05-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Dziś przychodzę do Was z fantastyczną historią, która towarzyszyła mi przez ostatnie dni i skradła moje serce od pierwszej strony. 
Zaglądając do mnie, widzicie, że ostatnio na blogu pojawia się sporo polskiej fantastyki, co uważam za duży plus i muszę tu przyznać, że za każdym razem daję się zaskoczyć czymś nowym i totalnie nieszablonowym. Nie inaczej jest z najnowszą powieścią Kamili Szczepańskiej- Górnej, której pióro szczerze uwielbiam i za każdym razem, gdy sięgam po jej nową powieść, mam gwarancję, że dostanę dzieło dopieszczone w każdym nawet  najdrobniejszym szczególe. Tak samo jest w przypadku "Sangariel..." znalazłam tutaj wszystko to, co kocham w tego typu książkach, w szczególności silne, nieszablonowe i niewyidealizowane postacie, które generują ogromne emocje od początku do samego końca. 
Kamila Szczepańska- Górna stworzyła niezwykłą opowieść, w której nie brakuje epickich potyczek pomiędzy wilkołakami a wampirami, podróży między światami, widzeń przyszłości, klasycznych potyczek między dobrem i złem, klątw i tajemnic, które wychodzą na światło dzienne w najmniej spodziewanych momentach. Wszystko to doprawiane nutką romansu sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury  
Autorka pięknie podkreśliła, czym jest prawdziwa miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody w tym tę największą, wydawałoby się nie do przekroczenia- śmierć, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania.


Autorka pisze o poszukiwaniu swojego własnego "JA", o wewnętrznych demonach, które gnają człowieka do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z naszą przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością. Jestem pod wrażeniem tej powieści, bo nic tu nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest do końca dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem, bo wszystko zależy od tego, z której strony "barykady" staniemy, kogo posłuchamy i spojrzymy na ten sam problem jego wzrokiem. 
Autorka obrazowo i bardzo szczegółowo opisuje stworzony przez siebie świat, snuje opowieść ciepło i pomimo wielu trudnych tematów i poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który się pogubił, ma szansę wrócić na dobrą ścieżkę.
Jest to historia, która porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to, co jest nam przeznaczone i jak to przeznaczenie się wypełni.
Nie brakuje tu intryg, zagadek i tajemnic, które domagają się ujrzenia światła dziennego.
Czytelnik angażuje się w tę historię do tego stopnia, że trudno jest wyrokować, kto jest przyjacielem a kto nie, momentami zaczyna się podważać intencje bohaterów, całkowicie tracąc czujność, a oni to doskonale wykorzystują, przybierają maski, udowadniają, że każdy nosi w sobie kilka obliczy.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.


Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, są one tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące. 
Książka liczy 320 stron, cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.


Z wielką przyjemnością poznam ciąg dalszy tej powieści, bo wróbelki ćwierkają, że taka już nadchodzi. Przyznam, że bardzo mnie ta informacja ucieszyła, bo zakończenie tej części zostawia czytelnika z wielkim niedosytem.


    Czy polecam?
Zdecydowanie tak to historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie ludzie, wilkołaki i wampiry potrafią połączyć swoje moce, stanąć po jednej stronie i ruszyć do walki o świat jakiego pragną.

Link do opinii

Przeczytanie tej historii było jak wejście w sam środek burzy. „Sangariel: Zew Księżyca” to pozycja, która z ogromną pewnością siebie rozpycha się łokciami na rynku polskiego romantasy, oferując nam coś znacznie bardziej surowego niż to, do czego przyzwyczaiły nas cukierkowe opowieści o nadprzyrodzonych istotach.

To, co kupiło mnie od pierwszych stron, to bezkompromisowa kreacja głównej bohaterki. Elektra - a właściwie major Elżbieta Zakrzewska - to postać, której polskiej fantastyce brakowało. Nie jest to kolejna zagubiona dziewczyna, która nagle odkrywa w sobie moc, by mdleć w ramionach amanta. To kobieta ukształtowana przez ból, traumę wojskową i blizny, które nosi z dumą. Jej wejście w świat wampirów i wilkołaków nie jest magiczną przygodą, lecz brutalnym testem przetrwania, w którym jej żołnierski pragmatyzm staje się najpotężniejszą bronią. Autorka świetnie oddała ten kontrast: zderzenie nowoczesnego, militarnego przeszkolenia z niemal średniowiecznym okrucieństwem nowej rzeczywistości.

Stylistyka powieści jest konkretna i męska, co idealnie koresponduje z charakterem Elektry. Nie znajdziecie tu kwiecistych opisów przyrody, jeśli nie służą one budowaniu mrocznego, dusznego klimatu. Język jest dynamiczny, momentami cięty i podszyty specyficznym humorem, który dla jednych będzie powiewem świeżości, dla innych może wydać się zbyt dosadny - ja jednak uważam, że dodaje on historii autentyczności.

Jeśli chodzi o konstrukcję świata, motyw Sangarielek to strzał w dziesiątkę. To odświeżające spojrzenie na mitologię wampiryczną, gdzie rola kobiety nie sprowadza się tylko do bycia „ofiarą” czy „ukochaną”, ale staje się kluczowym filarem politycznej i magicznej równowagi sił. Walki są opisane z rzadko spotykaną brutalnością - krew się leje, kości trzeszczą, a czytelnik czuje realne zagrożenie wiszące nad bohaterami.

Czy jest to książka bez wad? Jako recenzentka muszę wskazać na tempo relacji między Elektrą a Rico. Choć chemia między nimi jest niezaprzeczalna i aż skrzy od napięcia (momentami bardzo mrocznego, zaczynającego się od skrajnych emocji), to rozwój ich uczucia następuje błyskawicznie. Rozumiem, że w świecie rządzonym przez instynkty i przeznaczenie czas płynie inaczej, jednak osobiście chętnie pokibicowałabym im w nieco dłuższym procesie „docierania się”. Również pewne rozwiązania fabularne, jak zaskakująco łatwe wychodzenie z opresji w niektórych momentach, mogłyby zostać mocniej osadzone w logice tego brutalnego świata.

Mimo tych drobnych potknięć, „Sangariel” to powiew świeżego, choć mrocznego powietrza. To opowieść o tożsamości, o tym, że nasze blizny nas nie definiują, ale hartują. Zakończenie zostawia czytelnika z emocjonalnym niedosytem, który sprawia, że drugi tom staje się pozycją obowiązkową.

Moja subiektywna opinia? To świetna, rozrywkowa lektura dla dorosłego czytelnika, który nie boi się mroku i silnych, nieidealnych charakterów. Kamila Szczepańska-Górna udowodniła, że potrafi rzucić wyzwanie gatunkowym schematom i wyjść z tego obronną ręką.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-03-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Wiecie, że lubię fantasy? Na pewno wiecie, choć ostatnio narzekałam na ten gatunek, i miałam się już poddać, to cieszę się że tego nie zrobiłam, bo na nowo poczułam tą moją nieskończoną miłość do tego gatunku. Przy tego typu książkach najczęściej pada pytanie czy wolisz wampiry czy wilkołaki? Jednak istnieje spora liczba ludzi, w tym ja, którzy nie potrafią się zdecydować, a ta książka moim zdaniem jest właśnie dla nich. Książka zachwyca nie tylko magiczną okładką ale równie magicznym wnętrzem, które rzuca nowe światło na fantastykę.

Elektra to kobieta mocno związana z wojskiem, to było dla niej coś co było nie tylko pasją ale i sensem życia. Ostatnia akcja jednak zmieniła wszystko, a poraniona kobieta na nowo musi nauczyć się żyć. W czasie zwykłego spaceru po lesie, przy pełni księżyca jej rzeczywistość pęka, a pani major trafia do niezwykłego świata, świata z dwoma księżycami, gdzie od wieków trwa wojna pomiędzy wilkołakami a wampirami. Z czasem kobieta odkrywa, że nie jest zwykłym człowiekiem, ale należy do niemal wyginiętego gatunku sangariel, a przez to staje się też kluczowym elementem wojny. Przeznaczeniem kobiety jest uratować ten świat lub sprowadzić na niego zgubę, jednak nikt nie przewidział tego, że pani major będzie działała na własnych zasadach.

To nie było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale po raz kolejny udało się jej mnie zaskoczyć. Dała mi wspaniałą historię, która połączyła ze sobą świat realny z tym fantastycznym, i choć fantasy mocno tutaj dominuje, to wyczuwa się też tutaj tę naszą normalność. Kiedy zaczęłam lekturę, to była pełna obaw, pojawiły się polskie imiona i ogólnie polskość, co nie raz mi przeszkadzało w fantasy, ale autorka tak poprowadziła tę historię, że później naprawdę nie odczułem tych naleciałości, nadanie bohaterce pseudonimu Elektra, było moim zdaniem strzałem w dziesiątkę.

Świat wykreowany przez autorkę był bardzo dobry, znajdziemy tu wiele typowych powiązań, działań czy dobrze znanych nam cech charakterystycznych zarówno dla wilkołaków jak i wampirów. Mimo to jednak, w treści pojawiają się też wątki oryginalne, coś nowego, coś co nadało temu wszystkiemu takiej świeżości czy niezwykłości. Już samo stworzenie nowej rasy, tytułowych sangariel było świetnym posunięciem, a kiedy do tego dojdzie ich historia, wartość, odrodzenie i ogólnie wszytko co z nimi związane było według mnie fenomenalne. Oczywiście fabuła przesiąknięta jest magią, niezwykłością, trudnymi tematami, walkami, emocjami, napięciem i niebezpieczeństwem. Pojawiają się seny nieco drastyczne, krwawe, ciężkie a nawet brutalne, dlatego co wrażliwsi powinni raczej uważać, dla mnie były one wyważone nawet zachowawcze, ale ja mam wypaczone spojrzenie na te aspekty więc moja opinia na ich temat może być mało wiarygodna. Dostajemy tez tutaj oczywiście nutkę romansu, trochę opartą na tej charakterystycznej więzi, tylko że tutaj bardziej dotyczy ona wampirów niż wilkołaków, także duży plus za lekką odmianę. Co za tym idzie mamy tutaj motyw przeznaczonego partnera, który ja bardzo lubię.

Autorka stworzyła nam tutaj złożoną i wielowątkowa fabułę, zestawiła ze sobą dwa światy, zaserwowała nam też mocny rollercoaster wrażeń i emocji, wszystko co się dzieje, dzieje się po coś, jest tutaj jakiś sens, jakaś logika, a wszystko prowadzi nas do nieuniknionego starcia, które kończy się cliffhangerem i to takim, że człowiek nie wie czy bić brawo czy tą autorkę zabić. To pierwszy tom, to takie dosyć szczegółowe wprowadzenie do serii, ale napisane porządnie, które obrazuje nam ten nowy świat, jego problemy, nadzieje. Gdzie dostajemy wiele wyjaśnień, gdzie możemy to wszystko sobie jakoś wyobrazić i ukierunkować swoje myślenie, z drugiej zaś strony pojawia się wiele nowych pytań, pojawiają się kwestie które czekają na rozwinięcie, a co najważniejsze wzmaga się ciekawość i chęć by dowiedzieć się co dalej.

Książka bardzo mi się podobała, znalazłam tutaj te elementy fantasy, które bardzo lubię, i które są dla mnie kluczowe by móc powiedzieć, że to kawał świetnej fantastyki. To idealna lektura dla fanów wampirów i wilkołaków, ale też nieszablonowych historii. Ja zachęcam do lektury i wypatruję kolejnej części, bo czuję że będzie się działo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexia_Berg
Alexia_Berg
Przeczytane:2026-06-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 2026, Erxos,

Nietuzinkowe romantasy z polską panią major po przejściach? To właśnie to! Główna bohaterka zwana Elektrą nie jest słaba, choć ma swoje słabości. Jest jednak zacięta i zdeterminowana, ma stanowczy charakter i sposób myślenia ugruntowany życiem we współczesnej Polsce. I absolutnie pod żadnym pozorem nie wierzy, że kobiety to słaba płeć.

 

Rico, nasz Love Interested, nie jest jej przeciwieństwem tylko dopełnieniem. Waleczny, inteligentny i walczący o to, w co wierzy. A wierzy w Elektrę i powrót Sangariel.

 

Fabuła książki opiera się na znanych motywach: dwa światy, wilkołaki wrogami wampirów, wybranka mająca ocalić świat bądź uczucie rodzące się w bólach - zwłaszcza major Elektry. Jednak zostały one przedstawione w sposób, który pozwalają uwierzyć, że coś takiego byłoby możliwe.

 

Warsztat i styl już nie zaskakują. Autorka po prostu pisze dobrze i widać, że od początku doskonale wie, co chce napisać. Tym chętniej sięgnęłam już po trzeci tytuł z jej asortymentu.

Postaci zostały wykreowane w bardzo interesujący sposób. Niby mamy powiedziane, że standardowo wampiry i wilkołaki to dwie wrogie frakcje, ale w tym świecie równowagę zapewnia trzecia - Sangariel. I od tego zaczynamy, od końca, bo Sangariel popełniają masowe samobójstwo, burząc całą równowagę. 


Żeby nie było, razem z Elektrą, która przeżyła na Ziemi kilka dekad, zostajemy wrzuceni w świat pełen rozłamów. Wilkołaki sprzeczają się ze sobą względem możliwości powrotu brakującego elementu i konsekwencji, zaś słabnące wampiry ścierają się między sobą zarówno o władzę, jak i dodatkowe dawki krwi.


Jeśli chodzi o bohaterów, każdy ma charakter, obok którego nie da się przejść obojętnie. Początkowo połapanie się wśród tych istot może wydawać się trudne, ale wraz z zagłębieniem się w historię, szybko zaczynamy rozróżniać poszczególne postaci.

 

Romantasy bez scen ero 18+. Da się? Da, bo tu akcja między dwójką bohaterów rozgrywa się na zasadzie ,,za zamkniętymi drzwiami". Niby wszyscy wiedzą, o co chodzi, a jednak brak tu cringe'u bądź zbyt wyuzdanych opisów. Niemniej nasi przeznaczeni sobie są dorośli i umieją rozmawiać otwarcie o seksie. 

 

Opisów nieco mi zabrakło. Zwykłych - świata, otoczenia, postaci. W tym wypadku autorka okazała się dość oszczędna w słowach. Mimo to nie miałam problemu z wczuciem się w historię, bo tu postawiono na akcję. Dzieje się i ma się dziać. A my oddech łapiemy tylko w pojedynczych, poszczególnych momentach. 

 

Konflikty mają tu realne podłoże i nie są wyssane z palca. Mamy co nieco o polityce oraz autorytetach. Poszczególne frakcje wyznają wartości, które są podwaliną późniejszych spięć i walk.

 

Perspektywa? Książkę napisano w narracji trzecioosobowej, ale nie powiedziałabym, że o wszystkim opowiada autor wszechwiedzący. 
Rozdziały nie są długie. Płynnie i szybko się je czyta, choć długość mają różne - od strony po kilkanaście.
Poszczególne fragmenty skupiają się na konkretnych postaciach - Elektrze, Rico, Mirze, kompanach naszego nadrzednego lowelasa.
Szczęśliwie historia nie jest chaotyczna. Łatwo się w niej połapać, a przeskakiwanie między scenami nie wywołuje szoku.

 

Intrygującym zabiegiem było wprowadzenie wypowiedzi bytu naczelnego, uosobienia magii i niejako tamtejszego bóstwa. Wtrącenia intrygowały, ale jednocześnie zostawiały przestrzeń do interpretacji.

 

Budowa świata wbrew pozorom nie poległa. Fakt, opisów może i mamy mało, ale wraz z zagłębianiem się w fabułę poznajemy coraz więcej. Razem z Elektrą odkrywamy stopniowo kolejne prawidła i zasady rządzące światem bez nazwy - szczerze mówiąc, nie pamiętam, czy jakaś padła. Niemniej widzimy dwa księżyce, poznajemy zależności międzyrasowe i ich wpływy na otoczenie. Dowiadujemy się, jak wampiry radzą sobie z blaskiem dnia oraz czemu wilkołaczyce są przetrzymywane w lochach.

 

Zakończenie jest adekwatne do faktu, że ta pozycja to dopiero pierwsza część dylogii (bodajże ?). Widzimy drogę, którą pokonała Elektra, ale czekamy na nowe porządki. Zmiany nigdy nie są łatwe i to nam autorka świetnie pokazała. Nie zdradzę jednak, co nasza Elżunia na pukającą w serducho miłość, bo na Ziemi wiemy tyle, że kobiety z jej rodziny nie kochają i mają problem w związkach z mężczyznami. Ale może wampir jakoś sobie poradzi ?

 

Nie można zapomnieć o trudnych tematach. Te zostały wymienione z końcem książki. I choć nie ma ich wiele, autorka znów wymieniła je skrupulatnie, nie pomijając nawet ciasnych przestrzeni.

 

Konkluzja? Czekam na drugi tom. Liczę, że i przy nim będę się świetnie bawić. 

Link do opinii
Inne książki autora
Spokój nie należy się żywym
Kamila Szczepańska-Górna0
Okładka ksiązki - Spokój nie należy się żywym

Kontynuacja „98% Klary” Seryjny czy płatny morderca – którego wolisz spotkać na swojej drodze? Między kłamstwem a prawdą. Bólem i...

98% Klary
Kamila Szczepańska-Górna0
Okładka ksiązki - 98% Klary

Poza dobrem i złem.Życiem i śmiercią.Moralnością. Thriller psychologiczny i powieść obyczajowa. Klara, młoda, zdolna programistka, dalej wiodłaby nudne...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy