Recenzja książki: Stare klisze

Recenzuje: Danuta Szelejewska

To, co było i minęło, wcale nie oznacza, że ma zostać zapomniane: warto ocalić wszystko, z czego w jakikolwiek sposób mogą skorzystać kolejne pokolenia. Treść książki Stare klisze. Wspomnienia nie tylko kreśli sylwetkę autora Leopolda Starzewskiego, ale również pokazuje Kraków, jakiego dziś już nie ma – a wszystko po to, by przetrwała pamięć o dawnych czasach i miejscach, o spotykanych ludziach oraz wydarzeniach z przeszłości.

Prowadząc do mieszczącego się przy ulicy Floriańskiej 14 w Krakowie rodzinnego domu, Leopold Starzewski w malowniczy sposób przedstawia jego urok, ubolewając równocześnie nad bezsensownością realizowanego wówczas planu burzenia murów, bram, baszt i innych najpiękniejszych budowli starego Krakowa. Wspomina autor ciepło rodzinnego domu, smakowe walory potraw, marzenia o zostaniu polskim królem oraz pociąg do papierosów. Wspomina dziecięce psoty, młodzieńcze miłości, zniechęcenia podczas lat nauki oraz trudy dorosłego życia. Myśli Starzewskiego biegną do Bonarki – małego folwarku z żółtym dworkiem oraz do Rabki, Zakopanego z niezapomnianym Morskim Okiem i Swoszowic, gdzie rodzice kupili przynoszący straty zakład kąpielowy z wodami siarczanymi. Obecni są we wspomnieniach autora ludzie zapełniający świat jego lat dziecinnych: nie tylko przyjaciele, znajomi i sąsiedzi, ale również artyści Młodej Polski, austriaccy kapitanowie oraz przedstawiciele dążącego do rozwoju kultury konserwatywnego ugrupowania stańczyków. Wszystkie przelane na papier szczere myśli to obrazy, które Starzewskiemu utkwiły w pamięci.

Czytelnik sięgający po Stare klisze wprowadzony zostaje w magię Krakowa tamtych lat: historycznie przełomowe procesy, ważne wydarzenia i krakowskie uroczystości, ale też sposób myślenia ówczesnego pokolenia, to – obok wspominków związanych z majestatem wieży mariackiej, urokiem wieczornej ciszy miejskiej, leniwymi czerwcowymi popołudniami oraz spacerami przez Planty powstałe w miejscu zlikwidowanych fos i murów obronnych – uwydatniane z nostalgią szczegóły i szczególiki dotyczące zwykłej, szarej codzienności w Krakowie, uważanym przez Starzewskiego za najpiękniejsze z wszystkich miast. Treść wzbogacają fragmenty starych piosenek i wierszy oraz czarno-białe ilustracje (spis na końcu książki). Pomocą służą dolne przypisy wyjaśniające, alfabetyczny indeks osobowy i zamieszczony we Wprowadzeniu list autora do jego brata Józka z września 1943 roku.

Publikacja Wydawnictwa Zysk i S-ka z jednej strony przybliża postać Leopolda Starzewskiego, z drugiej natomiast pozwala na poznanie, poszerzenie oraz uporządkowanie wiedzy o czasach, miejscach, osobach i wydarzeniach związanych z Krakowem, jakiego dziś już nie ma.

Tagi: Biografie i literatura faktu wspomnienia

Kup książkę Stare klisze

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Stare klisze
Książka
Stare klisze
Leopold Starzewski
Reklamy