Recenzja książki: Wampir z Osielska

Recenzuje: Poczytajzemna

Są takie sprawy kryminalne, które mimo upływu lat wciąż budzą dreszcz i ogromną ciekawość. Jedną z nich jest historia nazywana przez media „Wampirem z Osielska”. Dlatego kiedy zobaczyłam zapowiedź książki
o tym tytule, autorstwa Krzysztofa Drzydowskiego, wiedziałam, że nie mogę przejść obok niej obojętnie.

Gdy po raz pierwszy ujrzałam głównego bohateta tej książki, który doskonale wiemy, że został schwytany, od razu zaczęłam się zastanawiać, jak w połowie lat sześćdziesiątych śledczy próbowali dojść do prawdy i jak im się to udało. Przecież nie było wtedy nowoczesnych technik kryminalistycznych, badań DNA czy komputerowych baz danych. A jednak ktoś musiał krok po kroku poskładać wszystkie elementy tej układanki. Jak odnaleziono trop? Jak wpadł w ręce milicji człowiek, który wzbudzał wśród mieszkańców tak ogromny strach? I jak wyglądały jego przesłuchania, co mówił, jak się tłumaczył...

Drozdowski, to autor, którego bardzo cenię za dokładność i ogrom pracy wkładany w przygotowanie materiałów. Już sama okładka przyciąga wzrok i zapowiada historię mroczną, ciężką i prawdziwą. A opis tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że czeka mnie lektura, która pozwoli zajrzeć głęboko w kulisy jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych tamtych lat.

Książka przenosi nas do Bydgoszczy z połowy lat sześćdziesiątych. To właśnie wtedy w lesie na obrzeżach jednego z osiedli odnaleziono ciało kobiety. Początkowo nikt nie przypuszczał, że to dopiero początek wydarzeń, które na długie miesiące sparaliżują miasto strachem. Gdy kilka miesięcy później dochodzi do kolejnej zbrodni, wśród mieszkańców zaczyna krążyć jedno słowo „wampir”. I od tego momentu zaczyna się prawdziwe polowanie na sprawcę.

Najbardziej fascynujące w tej książce jest to, jak dokładnie pokazany został przebieg śledztwa. Autor sięgnął do ogromnej liczby materiałów, protokołów, relacji świadków, dokumentów i zapisów z dochodzenia. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, jakby siedział tuż obok śledczych i razem z nimi próbował odtworzyć każdy szczegół tej sprawy.

Czytając, wielokrotnie zastanawiałam się jak łatwo w takim śledztwie było pójść w złą stronę? Ile tropów okazywało się ślepymi uliczkami? I jak ogromną presję musieli czuć milicjanci, gdy całe miasto żyło strachem, a kobiety zaczęły obawiać się samotnych spacerów.

Bardzo ciekawym wątkiem jest także postać tajemniczego „Bogacza”, mężczyzny, który w lokalach ostentacyjnie pokazywał pliki pieniędzy. Czy był tylko dziwnym ekscentrykiem, czy może kimś, kto miał z tą sprawą więcej wspólnego? Autor prowadzi czytelnika przez te wszystkie wątpliwości i hipotezy, budując napięcie niemal jak w powieści kryminalnej, choć przecież mamy do czynienia z prawdziwą historią.
Ogromne wrażenie zrobiło na mnie również to, jak szczegółowo pokazano moment zatrzymania podejrzanego oraz późniejsze przesłuchania.

Czytając te fragmenty, miałam wrażenie, jakbym siedziała w pokoju obok i słuchała każdego pytania oraz każdej odpowiedzi. To właśnie te momenty sprawiły, że książkę czytałam z ogromnym skupieniem z jednej strony z ciekawością, a z drugiej z ciężarem świadomości, że opisane wydarzenia naprawdę się wydarzyły.

Na uwagę zasługuje także bogactwo materiałów, które autor umieścił w książce. Mapy, zdjęcia, dokumenty, detale z miejsca zdarzeń, wszystko to pozwala jeszcze lepiej zrozumieć, jak wyglądało to śledztwo i jak krok po kroku dochodzono do prawdy. Dzięki temu czułam się tak, jakbym sama brała udział w tej sprawie i razem z milicją próbowała odnaleźć sprawcę.

Podczas lektury towarzyszyło mi wiele emocji. Ciekawość, napięcie, momentami nawet niedowierzanie, że w tamtych realiach, bez współczesnych technologii, można było tak skrupulatnie prowadzić dochodzenie.

Najbardziej spodobało mi się właśnie to reporterskie podejście autora, do przedstawienia nam tej sprawy. Było rzetelne, dokładne i bardzo szczegółowe. Nie ma tu taniej sensacji, jest natomiast ogrom pracy i szacunku do faktów. Dzięki temu książka nie jest tylko opowieścią o zbrodni, ale także niezwykle interesującym obrazem pracy śledczych w realiach PRL.

Jeśli lubicie książki z gatunku true crime, które pokazują prawdziwe historie bez upiększania i sensacyjnego koloryzowania, to zdecydowanie warto sięgnąć po "Wampira z Osielska". To lektura, która przede wszystkim pozwala zrozumieć, jak wyglądała jedna z najbardziej zapamiętanych spraw kryminalnych tamtych lat.

Tagi: Biografie i literatura faktu

Kup książkę Wampir z Osielska

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Wampir z Osielska
Książka
Wampir z Osielska
Krzysztof Drozdowski
Inne książki autora
Polskie tajemnice II wojny światowej
Krzysztof Drozdowski0
Okładka ksiązki - Polskie tajemnice II wojny światowej

CZY POLSKIE CZOŁGI MOGŁY POWSTRZYMAĆ BLITZKRIEG? CO TAK NAPRAWDĘ WYDARZYŁO SIĘ W GIBRALTARZE? PIERWSZA OFIARA WOJNY - WIELUŃ CZY WESTERPLATTE? JAKI...

Medyczne zbrodnie nazistów
Krzysztof Drozdowski0
Okładka ksiązki - Medyczne zbrodnie nazistów

Lekarze, którzy stali się katami. Eksperymenty mrożące krew w żyłach. Ofiary, które miały nigdy nie opowiedzieć swojej historii. Jak doszło do tego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy