Uwielbiam, kiedy debiutanckie powieści stają się mocnym, odważnym głosem. Zwłaszcza w przypadku thrillerów i kryminałów, które są wymagającą formą. Niełatwo przecież wpaść na coś ożywczego w tym gatunku. Ludwikowi Lunarowi się udało. Jego powieść Za nasze grzechy wciąga i daje do myślenia!

Znalezione na polanie zwłoki stają się początkiem serii przerażających zbrodni. Seryjny morderca jest sprytny, pomysłowy i nieuchwytny. Nie chce jednak pozostawać całkowicie w cieniu, dlatego za swoją łączniczkę obiera młodą i niezwykle ambitną dziennikarkę, Polę Sass. Dziewczyna ma zamiar wykorzystać to do rozwinięcia swojej kariery.
Śledztwem zajmują się prokurator Emil Grab oraz dwóch kolegów po fachu. Ten zespół będzie musiał rozwikłać naprawdę skomplikowaną zagadkę. Tymczasem zegar tyka, a trupów przybywa. Co ciekawe, ofiary nie zdradzają żadnych oznak użytej przemocy. Co spowodowało zgon?
Ludwik Lunar stawia na ciekawą intrygę, bardzo wyraziste postaci i wątek społeczny. Dzięki temu książka nabiera dodatkowego znaczenia, porusza temat ważny i bliski. To między innymi dlatego tytuł brzmi Za nasze grzechy. Chodzi o winy nas wszystkich.
Emil Grab, człowiek z tajemniczą przeszłością, wydaje się dosyć surowy, ale też zaangażowany. Szybko zjednuje sobie sympatię czytelnika. Podobnie jak Pola – z pozoru bezczelna, bezwzględna, chorobliwie ambitna. Jednak pod tym wszystkim kryje się młoda i wrażliwa dziewczyna, która pragnie uwagi i spełnienia marzeń. Lunar ma talent do tworzenia postaci złożonych, nie zawsze oczywistych. Bardzo ludzkich.
Za nasze grzechy to książka, która spełnia oczekiwania i daje coś więcej. Podążamy śladem seryjnego mordercy, przyglądamy się śledztwu, powoli odkrywamy karty. Rozwiązanie będzie zaskakujące i, oczywiście, bardzo widowiskowe. Nad tym wszystkim unosi się jeszcze refleksja. Czy motywy mordercy były słuszne? Czy gdyby wybrał inną formę nagłaśniania pewnych spraw, przekaz okazałby się ważny? Na te pytania każdy musi odpowiedzieć samodzielnie.
Myślę, że Ludwik Lunar to wschodząca gwiazda polskiego kryminału i thrillera. Miejcie na niego oko!
Odsiadujący wyrok były prokurator Emil Grab otrzymuje gryps od nieznanego nadawcy. Wiadomość jest enigmatyczna, a osadzony, który mu ją przekazał, wkrótce...
Czy rozpoznasz zło, jeśli stanie tuż obok ciebie? W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych w Gdyni dochodzi do zagadkowego zaginięcia rodziny Albrechtów...
Słowa nie mają jednego adresata, są uniwersalnym przekazem przeznaczonym dla uszu całego świata. I to właśnie ta świadomość uniwersalności przesłania napawa największym przerażeniem i stanowi główną siłę monologu.
Po raz pierwszy w ponad dwudziestoletniej karierze miał do czynienia ze zbrodnią, której motywu nie był w stanie domyślić się nawet w przybliżeniu.
Więcej