Recenzja książki: Zaproszenie

Recenzuje: truskawka2

Artur Martynow pracuje w jednym z gdańskich banków. Pewnego dnia dostaje tajemnicze zaproszenie, w którym jest napisane między innymi: Masz misję. Bądź czternastego kwietnia o dziewiętnastej w Osłonce i zajrzyj do domu numer dziewięć, ale tak, żeby nikt nie zauważył (...) Mężczyzna jest pewien, że stoi za tym któryś z kolegów. Nieraz bawili się, przesyłając sobie nawzajem oryginalne zaproszenia w różne miejsca. Gdy jednak dociera pod wskazany adres, nie widzi kumpli, trafia za to na awanturę małżeńską. Postanawia interweniować. Tak poznaje Annę – ofiarę damskiego boksera. Ich znajomość może potencjalnie zagrozić jego małżeństwu, kobieta jest bowiem bardzo atrakcyjna, żona Artura zaś po urodzeniu dwa lata wcześniej syna mocno się zaniedbała. To nie koniec niebezpieczeństw, jakie wiążą się z poznaniem Anny. Oboje przypadkiem stają się wspólnikami w zbrodni. Tymczasem Artur dostaje kolejne misje. Zaczyna się przerażająca gra.

Zaproszenie Agnieszki Pietrzyk to thriller mocno wciągający. Pełen umiejętnie budowanego napięcia, związanego przede wszystkim z relacjami między bohaterami.

dr Kalina Beluch

Kup książkę Zaproszenie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Zaproszenie
Książka
Zaproszenie
Agnieszka Pietrzyk
Inne książki autora
Pałac tajemnic
Agnieszka Pietrzyk0
Okładka ksiązki - Pałac tajemnic

W położonym na Mazurach barokowym pałacu von der Groebenów obecnie mieści się dziesięć mieszkań gminnych. W jednym z nich zamordowane zostaje rosyjskie...

Śmierć kolekcjonera
Agnieszka Pietrzyk0
Okładka ksiązki - Śmierć kolekcjonera

Kilku przechodniów przystanęło i patrzyło na wozy policyjne. Zerkali też na nią. W świetle ulicznych lamp widziała ich pospolite twarze. To byli zwyczajni...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

A zatem kolejna fundacja szuka sponsora dla swojej działalności statutowej. Każda organizacja marzyła o tym, żeby być wspierana przez bank. Dostawał całkiem sporo ofert współpracy.


Więcej

Uświadomił sobie, że wstrzymuje powietrze w płucach. Wypuścił je. Musiał wyglądać komicznie i niezwyczajnie. Facet w garniturze, w eleganckich butach i czarnym płaszczu skradający się w półmroku żuławskiej wiochy.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy