Ale miejsca, które mijałyśmy, były przepiękne. W pagórkowaty teren wcinały się małe i większe jeziorka, mniej niż u nas było olszowych lasów stojących w rozlewiskach, za to więcej brzóz i sosnowych zagajników.
Ale miejsca, które mijałyśmy, były przepiękne. W pagórkowaty teren wcinały się małe i większe jeziorka, mniej niż u nas było olszowych lasów stojących w rozlewiskach, za to więcej brzóz i sosnowych zagajników.
Książka: Mrok pod powiekami
Tagi: natura