Nigdy nie byłam wzorową gospodynią, a dom domagał się juz gruntownego sprzątania. Zresztą nawet kwiatków nie potrafiłam hodować, jeszcze niedawno bujne i rozłożyste rośliny zamieniły się w suche, obwisłe badyle, chociaż głowę bym dała, że je regularnie podlewałam.
Nigdy nie byłam wzorową gospodynią, a dom domagał się juz gruntownego sprzątania. Zresztą nawet kwiatków nie potrafiłam hodować, jeszcze niedawno bujne i rozłożyste rośliny zamieniły się w suche, obwisłe badyle, chociaż głowę bym dała, że je regularnie podlewałam.
Książka: Mrok pod powiekami
Tagi: Dom