Kiedy tylko wyszłam za próg, z ulgą wciągnęłam świeże, wilgotne powietrze, Ożywczy wdech rozszedł się po moich płucach, a ja w tej samej chwili zdałam sobie sprawę, jak przytłaczająca i duszna atmosfera panowała w chacie.
Kiedy tylko wyszłam za próg, z ulgą wciągnęłam świeże, wilgotne powietrze, Ożywczy wdech rozszedł się po moich płucach, a ja w tej samej chwili zdałam sobie sprawę, jak przytłaczająca i duszna atmosfera panowała w chacie.
Książka: Mrok pod powiekami
Tagi: natura