Niniejsza opowieść nie jest, niestety, kryminałem. Nie jest też powieścią sensacyjną ani hollywoodzką superprodukcją, w której pojawiająca się w pierwszym akcie strzelba niechybnie wypali z hukiem w finale.
Niniejsza opowieść nie jest, niestety, kryminałem. Nie jest też powieścią sensacyjną ani hollywoodzką superprodukcją, w której pojawiająca się w pierwszym akcie strzelba niechybnie wypali z hukiem w finale.
Książka: Pomarańcze na obrazie
Tagi: opowieść, literatura, sztuka