Adwokat diabła

Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: 2019-07-17
Kategoria: Horror
ISBN: 9788377313336
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału: The Devil's Advocate
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Maciej Machała

Ocena: 4.92 (12 głosów)

Kiedy Kevin Taylor dołącza do wziętej, ekskluzywnej firmy prawniczej na Manhattanie, specjalizującej się w prawie karnym spółki John Milton i Wspólnicy, oznacza to dla niego długo wyczekiwaną poprawę losu. Wreszcie może się wraz z żoną cieszyć wszystkimi luksusami, jakich oboje pragnęli – pieniędzmi, limuzyną z szoferem, a nawet olśniewającą siedzibą w strzelistym apartamentowcu w samym sercu Nowego Jorku. Kevin nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że związał się właśnie z podejrzanym, mrocznym stowarzyszeniem…

Jego nowy szef, John Milton, z miejsca przydziela mu zapowiadającą się na jedną z najgłośniejszych spraw roku, wręczając mu w tym celu dokumentację sporządzoną jeszcze przed popełnieniem zbrodni. Kevin rzuca się w wir pracy, lecz rychło dostrzega niepokojące, wręcz złowrogie szczegóły, jakie stopniowo wyłaniają się spod atrakcyjnej fasady jego nowej firmy. Gdy zauważa, że jego współpracownicy zwyciężają w każdej potyczce na sali sądowej, a wszyscy ich klienci zostają oczyszczeni z zarzutów, jego narastające podejrzenia przeobrażają się w autentyczny strach. Kevin, nie wiedząc o tym jeszcze, został ADWOKATEM DIABŁA i nie ma dla niego ratunku przed światem potępionych…

Tagi:

Kup książkę Adwokat diabła

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Adwokat diabła

Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2019-09-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Wciągająca fabuła, konkretni bohaterowie, dobre tempo akcji, odpowiednie stopniowanie napięcia i ta atmosfera! Przyznaję z czystym sercem, że bardzo mi się spodobała wizja autora. To nie tylko dobry pomysł, to również świetne wykonanie. No i nie można również zapomnieć o tym, jak wspaniale Vesper wydał tę pozycję – mega klimatyczna okładka i niesamowite ilustracje w środku. Całość wypada po prostu znakomicie.

Cała recenzja: bookeaterreality.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Aivalar
Aivalar
Przeczytane:2019-07-16, Ocena: 5, Przeczytałam,

Który młody prawnik byłby w stanie odmówić, gdyby po brawurowo wygranej sprawie sądowej podszedł do niego przedstawiciel renomowanej kancelarii, proponując pracę? Kevin wahał się krótko, zanim zdecydował o tym, by zatrudnić się w firmie John Milton i Wspólnicy. Co prawda nieco zdziwił go fakt, że nie słyszał wcześniej o tej spółce, choć ta zajmowała się bardzo głośnymi procesami, jednak szybko o tym zapomniał, widząc przepych swojego nowego biura i stając twarzą w twarz z czarującym, nowym szefem. Kevin od razu rzuca się w wir pracy, nie mając bladego pojęcia, że umowę z Johnem Miltonem mógł równie dobrze podpisać krwią… jak na prawdziwy cyrograf przystało.

Swojego czasu, przystępując do pisania pracy licencjackiej, przekopałam się przez wiele utworów poszerzających wyobraźnię lucyferyczną. Jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, motyw diabła czy piekła stał mi się w pewien bliski i zawsze z chęcią sięgam po dzieła popkultury, które podejmują ten trop. Na wieść o wydaniu „Adwokata diabła” w Polsce wiedziałam od razu, że ta książka będzie musiała wpaść w moje ręce, chociażby przez nawiązanie do „Raju utraconego”. Filmu, jakimś cudem, jeszcze do tej pory nie widziałam, ale dzięki temu mogłam zupełnie na świeżo podejść do tej historii, a moja wyobraźnia pracowała na czystym płótnie.

Pierwsze, na co muszę zwrócić uwagę, to fakt, że akcja powieści Andrew Neidermana nie toczy się w wybitnie zaskakujący sposób. Już prolog nieco naprowadza nas na to, w jaki sposób może rozwinąć się fabuła, poza tym chyba większość osób z minimalnym literackim doświadczeniem nie będzie przesadnie zdziwiona charakterem, jaki z czasem przybrała praca Kevina dla Johna Miltona. Czy to oznacza, że książka jest przewidywalna? Absolutnie nie. Autor skrupulatnie snuje swoją historię, regularnie posyłając w naszą stronę ukryte bomby w postaci kolejnych aluzji i odniesień do innych tytułów, zaczynając oczywiście od najbardziej oczywistego, czyli Biblii. Można ulec wrażeniu, że konstrukcja fabularna jest do bólu prosta, może nawet nieco banalna, ale to tylko powierzchowna warstwa; podczas lektury „Adwokata diabła” warto wejść nieco głębiej, by zmierzyć się nie tylko z zagadnieniem pierwotnego zła, ale także z własnym sumieniem i moralnością.

Powieść, ku mojemu zaskoczeniu, okazała się dość minimalistyczna. Neiderman nie zasypuje nas detalami, które z punktu widzenia tej historii byłyby pewnie zresztą całkiem zbędne. Wydarzenia są zarysowane obrazowo, jednocześnie pozostawiając czytelnikowi szerokie pole do domysłów. Można właściwie powiedzieć, że pisarz wręczył nam końcowy szkic, jednak to od samego odbiorcy zależy, czy w niektórych miejscach postawi dodatkowe kreski. Co najważniejsze, kompozycja powieści została bardzo przemyślana – tempo jest stonowane, nie dostrzegłam tu tendencji do ubarwiania czy przesadnego szokowania, poszczególne sceny płynnie i logicznie napędzają akcję, by ostatecznie zaprowadzić nas do całkiem brawurowego punktu kulminacyjnego.

Jeśli chodzi o realizację motywu lucyferycznego, to muszę przyznać, że chociaż nie jest to stuprocentowo oryginalna odsłona, to jednak należy do najlepszych, jakie widziałam. Diabeł w wykonaniu Andrew Neidermana wzbudza autentyczny niepokój; uderza nas jego wszechobecność, wszechwiedza, wszechmocność. Zdaję sobie doskonale sprawę, że przedrostek „wszech-” jest najczęściej wykorzystywany w określeniach opisujących Boga, ale autor nie boi się pokazać swojego antagonisty jako istotę równie inteligentną, do której, mimo wszystko, czujemy respekt. Kreacja Johna Miltona jest zresztą niezwykle dopracowana. Jestem zauroczona faktem, że pisarz uchwycił takie szczegóły jak zmieniające się rysy twarzy, że tak subtelnie zarysował tajemnicze sygnały świadczące o tym, że ten bohater nie jest jedynie utalentowanym facetem prowadzącym firmę, ale kimś zdecydowanie bardziej niebezpiecznym i przenikliwym. I chociaż wiemy od samego początku – niestety w przeciwieństwie do Kevina – że Milton nie jest do końca tym, za kogo się podaje, ogromną radość sprawia wychwytywanie tych drobnych wskazówek, które stopniowo coraz mocniej rzucają się w oczy.

Ogólnie świat przedstawiony i sposób jego opisania robi wrażenie. Podobało mi się, że Neiderman pokazywał procesy sądowe analogicznie do przedstawień teatralnych, bo nie da się ukryć, że część chyba każdego przewodu karnego jest w pewien sposób wyreżyserowana. Środowisko prawnicze zostało pokazane całkiem nieźle, włączając w to całą, udramatyzowaną machinę, która ma na celu wygranie danej sprawy – bez względu na to, czy teorie, których ktoś stara się dowieść, rzeczywiście są prawdziwe. Sądzę, że wielbiciele sądowej tematyki odnajdą tutaj coś dla siebie, zwłaszcza że przypadki, jakimi zajmują się Kevin i pozostali pracownicy firmy Miltona są kontrowersyjne i budzą intensywne rozważania.

„Adwokat diabła” to prosta, ale misternie skonstruowana opowieść, której nie zaszkodził nawet upływ czasu. Wciąż może rodzić aktualne dyskusje, wciąż może przerażać surową naturą zła, wciąż może zakorzenić się w umyśle poprzez sugestywność i niedomówienia. Nieco otwarte, niejednoznaczne zakończenie sprawia, że czytelnik nie dostaje przysłowiowej kropki nad „i”, co w tym przypadku jest dużą zaletą – nie trzeba przez to iść jedną, sztywno wyodrębnioną drogą interpretacyjną. A kiedy już dotrzecie do finału, nie przegapcie znakomitego posłowia autorstwa Wiesława Króla, bo dowiecie się nie tylko wielu ciekawych rzeczy, ale też w pełni zdacie sobie sprawę, jak wielowymiarowa i intertekstualna jest powieść Neidermana.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2019-07-18, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

"Gdy w grę wchodzi prawo, sumienie to jedynie zbędny balast."

Tu nie ma czegoś takiego jak rozgrzewka, natychmiast zostajemy wciągnięci w wir zdarzeń, atmosferę narastającej grozy, opartej nie na krwawych akcentach, a na psychologicznych brzmieniach. Czytamy tekst, pracujemy wyobraźnią nad wizualizowaniem obrazów, nasze emocje przestawiają się w tryb wyczekiwania zła, a podświadomość podpowiada, że lada moment coś istotnego wydarzy się, dojdzie do przełomowego momentu, od którego nie będzie powrotu na dawną bezpieczną ścieżkę. I to się podoba, podsyca ciekawość, steruje napięciem w wybornym stylu. Nie wiadomo, kiedy dajemy się omamić atmosferą grozy, instynktownie czujemy, że narasta niepewność, zbliża się piekielna moc, z którą przyjdzie zmierzyć się bohaterowi. Płynne przejścia między scenami, jakby na uśpienie odbiorcy, świadome przyczajenie, aby zaatakować drapieżnym pazurem zaskoczenia.

Takie powieści wchłania się z przyjemnością, błyskawicznie mknie po stronach w oczekiwaniu, co dalej, jakie niespodzianki czekają, z czym będą zmuszeni poradzić sobie kluczowe postaci. Pętla obaw zaciska się, zastanawiamy się, do jakiego stopnia można zaprzedać swoją duszę, uciec od niewygodnych moralnych pytań, drastycznie zredefiniować wyznawany system wartości. Interesujący horror, dobry na każdą pogodę, w upalny dzień mrozi krew w żyłach przerażeniem podświadomości, w deszczowy wypuszcza mgłę konsekwencji ludzkich ułomności, a w zimny niepokojąco prowadzi ku piekłu złudnych ambicji, wielkiej pychy i samouwielbienia. Sięgajcie po niego, kiedy chcecie się przekonać, jak elastyczna potrafi być nasza wyobraźnia w kreowaniu obrazów ekstremalnej formy zła. Autor mimo, że narzuca fabułę i klimat, to jednak pozostawia swobodę odbiorcy, sferę, którą może wypełnić odbiciem własnych wad, lęków i wstydu.

Młody i pełen zapału prawnik Kevin Taylor, po spektakularnie wygranej sprawie, otrzymuje propozycję intratnej pracy w kancelarii specjalizującej się w prawie karnym. Jej właściciel John Milton to wyjątkowa osobowość, emanująca pewnością siebie, aurą autorytetu i sukcesu, zarządza firmą w oparciu o familiarne relacje, tak aby każdy czuł się w niej jak pełnoprawny członek zgranej społeczności. Czarujący urok i charyzma Miltona przyciągają z niezwykłą siłą, a projekty sądowych potyczek wzbudzają wielki podziw. Kevin całkowicie zatraca się w aurze triumfu i zwycięstwa, lecz po jakimś czasie wyczuwa złowieszcze sygnały iluzji i złowrogie symptomy przemiany. Czy unikać będzie niedobrych przeczuć, przedkładając je nad poczucie zwycięstwa i łatwo dostępnego bogactwa? A może zdoła odwołać się do podszeptów intuicji? 

bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - jeke5
jeke5
Przeczytane:2019-07-17, Ocena: 5, Przeczytałam,

Kilka razy oglądałam film ,,Adwokat diabła" z 1997 roku z udziałem Ala Pacino, Keanu Reevesa i Charlize Theron, ale dopiero teraz przeczytałam powieść Andrew Neidermana pod tym samym tytułem, która zainspirowała reżysera Taylora Hackforda do nakręcenia filmu.


Prawie trzydziestoletni adwokat Kevin Taylor zmienia miejsce pracy i mieszkania z wyspy Long Island na centrum Manhatanu. Te dwa obszary są naznaczone i jakby oddzielają strefę wpływów szatana. Z jednej strony jest konserwatywne miasteczko, a z drugiej strony wielkomiejski obłęd. Nowy Jork wciąga Kevina, który za wszelką cenę chce odnieść sukces w kancelarii prawniczej Johna Miltona. Młody prawnik nie waha się poświęcić ideałów, moralności oraz kontaktów z bliskimi dla sukcesów zawodowych, pieniędzy, luksusowych alkoholi w barku, markowych ubrań czy marmuru na ścianach. Pazerność nakręca jego karierę, a na sali sądowej zachowuje się jak gwiazda i okręca sobie wokół palca ławę przysięgłych oraz media. Pokusa, łamanie zasad moralnych i zatrata to codzienność młodego prawnika. Czy przyjdzie  kiedyś opamiętanie?


Nie tylko charakter Kevina zmienia się wraz z miejscem zamieszkania, ale także jego żony Miriam. Z pełnej życia, niewinnej, wrażliwej i empatycznej kobiety zmienia się w wulgarną, pustą trzpiotkę bez uczuć wyższych. Nie chce zrezygnować z rozrywek towarzyskich i kulturalnych Nowego Jorku, myśli tylko o zaspokajaniu swoich zachcianek. Właściciel kancelarii prawniczej John Milton zachowuje się jak władca i jest największym kusicielem w całej palestrze. Pojawia się i znika prawie niezauważenie, ale wszędzie czuć jego obecność. Kevin i John wzajemnie przyciągają się i odpychają. Pierwszego w stronę ciemności popychają najpierw własne skłonności, a dopiero później nęcenie władcy piekieł, który wybiera sobie już urobionych i zdecydowanych ludzi. Kancelaria Milton i Wspólnicy broni ludzi zdeprawowanych, społecznych wyrzutków i psychicznych dewiantów, a następnie popycha ich na ścieżkę recydywy. Prawo nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.


,,Adwokat diabła" to precyzyjnie skonstruowana powieść grozy, której nie zaszkodził upływ czasu. Skomplikowaną fabułę odkrywa się krok po kroku. Autor dawkuje napięcie, sprawia, że zaciekawienie ciągle rośnie zanim jeszcze coś się wydarzy. Nie ma w tej książce zbędnych dygresji, objaśnień i opisów, a rzeczywistość miesza się z iluzją. Bardzo przyjemnie się czyta ten prawniczy thriller. Polecam:)

Link do opinii

Dobra historia. Niepokojąca, klimatyczna i zmuszająca do refleksji.

To opowieść o człowieku, który ma dużo: piękną żonę, całkiem dobrą pracę i perspektywy na przyszłość. Jednak dla niego to za mało i chce więcej. I wszystko o czym marzył, czego pragnął: wspaniałą karierę, duże pieniądze, luksusowe mieszkanie dostaje ot tak, podane na tacy. Nic tylko brać. Za to idealne życie musi "tylko" pozbyć się skrupułów, zapomnieć o sumieniu, własnym zdaniu, moralności i uczuciach.

Dużym plusem są znakomicie wykreowane postaci, zwłaszcza głównych bohaterów i proces przemiany jaki w nich zachodzi. Kevin, który początkowo jest w stanie zrobić wiele dla lepszego życia i kariery, z czasem zaczyna mieć wątpliwości i dostrzegać rysy na doskonałym życiu. Jego żona z kolei tak początkowo sceptyczna i pełna obaw, szybko i bezrefleksyjnie rozsmakowuje się w nowym luksusowym życiu i doskonałych znajomych. I w pewnym momencie dobra materialne przysłaniają jej cały świat i oprócz czubka własnego nosa to niewiele dostrzega. A już prawdziwą wisienką na torcie jest John Milton. Jego postać tak doskonała, ojcowska i dobrotliwa od początku fascynuje i przeraża, aż ciarki przechodzą po plecach.

I klimat. Klimat jest doskonały. Już od pierwszych stron czuć napięcie, jakiś dziwny niepokój i lęk, wiadomo, że coś się wydarzy tylko nie wiadomo kiedy. Jesteśmy świadomi czającego się zła, które coraz bardziej nas osacza i zwodzi, mami i czaruje. Ciężko mu się oprzeć. Bo o czymkolwiek pomyślisz, zamarzysz – masz to. Więc jak tu się sprzeciwiać skoro dają i mówią: bierz? Jednak w życiu nie ma nic za darmo, wszystko ma swoją cenę, czy jesteśmy ją gotowi zapłacić?

Książkę czyta się świetnie. Interesujący bohaterowie, świetnie opisane sceny w sądzie, specyficzne środowisko prawników i to subtelnie narastające poczucie grozy i niepokoju, to zło czające się wszędzie, osaczające i kuszące, powodują że ciężko się oderwać. To jest historia z pozoru prosta, w której niewiele się dzieje a jednak zmusza do refleksji, do zastanowienia się nad życiem, nad sobą, nad tym co ważne i co nas uszczęśliwia - czy na pewno są to rzeczy materialne i stan posiadania czy raczej rodzina, przyjaźń i święty spokój.
Polecam z czystym sumieniem :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2019-09-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

" „(…) dramat pokusy, łamania sumienia i ostatecznej zatraty (…)”

Tym właśnie jest wydane za granicą przed blisko trzydziestu laty, a po raz pierwszy ukazujące się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Vesper i w tłumaczeniu Macieja Machały, wzbogacone o obszerne posłowie Wiesława Kota oraz klimatyczne ilustracje Krzysztofa Wrońskiego, dzieło Andrew Neidermana pt „Adwokat diabła”. Ukazaniem Zła czającego się dookoła nas i będącego w nas samych, które tylko czeka na sposobność, aby powieść nas na pokuszenie i sprawić, abyśmy ostatecznie przypieczętowali swój los."

 

Więcej: https://magicznyswiatksiazki.pl/adwokat-diabla-andrew-neidermann/

Link do opinii

Czy jest ktoś, kto nie słyszał o kultowym już filmie "Adwokat diabła"? Produkcja z 1997 roku powoli staje się klasykiem, a teraz dzięki wydawnictwu Vesper, możemy poznać jej pierwowzór. Nie będę ukrywać, że filmu nie oglądałam, nie wiedziałam też, że jest to, poniekąd adaptacja. Całkowita ignorancja z mojej strony.

Pierwszą rzeczą na jaką zwróciłam uwagę podczas czytania to niesamowita uniwersalność i ponadczasowość. Powieść powstała w 1990 roku i trochę obawiałam się, że może "trącać myszką". Jednak autor skupił się bardziej na przekazie, niż na opisie realiów Nowego Jorku lat 90tych. Książkę czyta się bardzo płynnie, mimo że akcja jest stonowana, to mocno wciąga, a kartki wręcz przewracają się same. Fakt, powieść nie jest długa i nie mamy tutaj mnogości wątków, ale dzięki temu możemy skupić się w całości na najważniejszym - moralnym aspekcie powieści.

Autor na przykładzie Kevina, głównego bohatera, świetnie pokazał za co możemy sprzedać duszę diabłu. Luksus, przepych, ciągłe osiaganie sukcesów, prestiż czy elitarność, dla wielu - bez względu na dekadę, to synonim szczęśliwego życia. Pytanie tylko, czy cena jaką przyjdzie za to zapłacić, nie będzie zbyt wysoka? Mimo, że tematyka wdzięczna by uderzerzyć w pouczający ton, jednak autor pozostawia nam to w naszej gestii. Na pewno znajdziemy dużo nawiązań do Biblii, mitologii czy poezji, ale obraz diabła trochę różni się od tego nam znanego.

Uważam, że jest to historia, którą każdy powinien przeczytać. W dodatku książka została wydana fantastycznie. Wydawnictwo Vesper zadbało o twardą oprawę i niepokojące rysunki, które dodają klimatu powieści. Nawet jeśli ktoś nie czyta horrorów (tak jak ja), bez problemu odnajdzie się w lekturze i doceni świetny pomysł autora.

Link do opinii

Mały majstersztyk. Intrygująca, wielowymiarowa, pełna ukrytych nawiązań i symboli powieść. Trudno uwierzyć, że na polskie wydanie trzeba było czekać prawie trzydzieśli lat.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2019-07-21, Ocena: 6, Przeczytałam,

Jeżeli uważacie, że film nakręcony na podstawie książki z mistrzowskimi rolami Ala Pacino i Keanu Reevesa był świetny, zgodzę się z Wami, ale książka jest o niebo lepsza. Najlepszą rekomendacją jest fakt, że obrazy aktorów w mojej głowie zaczęły zanikać już po kilkudziesięciu stronach, dając pole wyobraźni. Jest spójniej, szerzej, ze szczegółem, który okazuje się tak istotny dla pełnego odbioru historii.

 

Otrzymujemy nie tylko rewelacyjny thriller prawniczy ze wszystkimi smaczkami i brudami środowiska adwokatów, ale też horror z elementem mistycznym, który tak idealnie dopasowuje się do poruszonego tematu.

 

Młody prawnik, Kevin, dostaje propozycję pracy w nowojorskiej kancelarii Johna Miltona. Dwukrotnie wyższa pensja, prestiżowy gabinet z zapierającym dech widokiem, do tego darmowy luksusowy apartament w świetnej dzielnicy. To brzmi wręcz nierzeczywiście, jak bajka. Bajka, która szybko przerodzi się w horror. Czego oczekuje jego pracodawca w zamian za te przywileje? Przecież w życiu nie ma nic za darmo.

 

Czy gdy przejrzy na oczy i przekona się dla kogo pracuje nie będzie już dla niego za późno? Czy podpisał na siebie cyrograf?

 

"Czy pan Milton był tylko bystrym, przebiegłym i bezwzględnym człowiekiem, czy też... czymś więcej?"

 

Jeżeli oglądaliście film koniecznie sięgnijcie po tą diabelsko dobrą książkę, gwarantuje silne emocje. Jeżeli nie, to tym bardziej zachęcam Was do lektury, która sprawi, że nie będziecie w stanie wyrwać się spod jej wpływu.

Link do opinii
Inne książki autora
Podwójna zemsta
Andrew Neiderman0
Okładka ksiązki - Podwójna zemsta

Harry Ross nie może się pogodzić ze śmiercią córki, Farah. Podobnie jak jej siostra, Elaine. To Dirk Stoner brutalnie zamordował żonę i czeka teraz...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
Strasznie fajna wichura
Katarzyna Sobczak
Strasznie fajna wichura
Kochankowie miasta
Anna Stryjewska;
Kochankowie miasta
Pokaż wszystkie recenzje