Okładka książki - Agatha Syndrome

Agatha Syndrome


Ocena: 4.6 (5 głosów)

Kiedy raz cię dotknie – nigdy się od niego nie uwolnisz...

Max Grast to inteligentny, wrażliwy i wewnętrznie rozdarty mężczyzna, obdarzony nieprzeciętnym talentem do pakowania się w kłopoty. Od młodości nosi w sobie wyidealizowany wizerunek kobiety-ikony. Agatha była dla niego czymś więcej niż miłością – stała się obsesją, nieusuwalnym wzorcem, który odcisnął piętno na całym jego życiu… i nie przestaje w nim rezonować.

Na co dzień Max pracuje w prestiżowym banku, ale jego świat wywraca się do góry nogami, gdy ekscentryczny miliarder Kurt Walenstein, planujący własną eutanazję, powierza mu misję odnalezienia w Polsce tajemniczej skrzyni. Mężczyzna podejmuje się zadania, a za towarzyszy wybiera dwóch przyjaciół, którzy – podobnie jak on – dobrze znają Agatha Syndrome.

Z pozoru proste zadanie szybko zamienia się więc w podróż przez labirynt pamięci, złudzeń i uczuć, których nie sposób uciszyć. Bo kiedy raz w sercu zagości obraz kobiety, która wydaje się ideałem, całe życie zaczyna krążyć wokół jej cienia…

Informacje dodatkowe o Agatha Syndrome :

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-10-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384231036
Liczba stron: 378
Język oryginału: polski

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Agatha Syndrome

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Agatha Syndrome - opinie o książce

Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-01-25, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

To jedna z nielicznych książek, nad którymi bardzo długo zastanawiałam się czy ją czytać, czy nie. Okładka dosyć niepozorna, ale już coś sugerująca, tytuł nic mi nie mówił, ale opis kusił. Pojawiała mi się ona co jakiś czas przed oczami, więc kiedy dostałam propozycję jej zrecenzowania uznałam, że to już chyba jakiś znak. To powieść, która jest swoistym gatunkowymi mixem, ale co w niej najbardziej ciekawe, to męska perspektywa na świat, na życie i kobiety, szczególnie te którym na imię Agata.

Max to mężczyzna, który osiągnął sukces zawodowy, jednak w życiu prywatnym nie ma szczęścia, jest rozdarty i nosi w sobie wiele żalu do niegdysiejszej ukochanej. Wraz z przyjaciółmi, którzy podobnie jak on zostali wykorzystani i zranieni przez kobiety o podobnym imieniu. Kiedy Max dostaje niecodzienną propozycję od ekscentrycznego milionera, nie jest świadomy jak ta jedna decyzja zaważy na jego życiu. Wraz z przyjaciółmi wyrusza do Polski na poszukiwania tajemniczej skrzyni. Na miejscu okazuje się, że zadanie nie jest takie proste, a przyjaciele coraz bardziej zagłębiają się w spiralę kłamstw, złudzeń i uczuć. Max zaś wdaje się w romans, a to wzbudza w nim wiele sprzeczności, bo w końcu Agatha Syndrom towarzyszy mu każdego dnia.

Powiem szczerze, że tego co dostałam to absolutnie się nie spodziewałam. Początek był dla mnie dosyć ciężki, wiele opisów, cała masa rozważań z męskiego punktu widzenia i fabuła krążąca wokół wspomnień, i która w sumie ni jak mnie nie wciągnęła. W tym wszystkim zdecydowanie na pierwszy plan wychyla się ten męski punkt widzenia, to jak patrzą oni na kobiety, ale nie tylko, bo autor poświęcił sporo czasu na męską krzywdę, na miłosny zawód i to jak zranienie zmienia jego nastawienie. Później nadchodzi ten punkt kulminacyjny, propozycja dość szalona ale intrygująca, a nasz bohater z wiernymi towarzyszami wyrusza na poszukiwania, a potem gdy te się zaczynają to mamy istny armagedon, to co się dzieje jest połączeniem sensacji, dramatu, kryminału i komedii, naprawdę zrobiło to na mnie ogromne wrażenie, choć przyznam szczerze, że z takim ambarasem już dawno się nie spotkałam.

W pierwszej połowie książki dominują opisy, dla mnie te części opisowe zwykle są nużące i tutaj też tak było, później jednak zaczynają się pojawiać dialogi, akcja przyspiesza i te elementy opisowe już mnie tak bardzo nie męczyły. Fabuła zaczęła mnie coraz bardziej wciągać, ale to tak mniej więcej od połowy książki. Autor tutaj nie przebierał w środkach, namieszał aż miło, ilość kłamstw, manipulacji faktami czy drobnych intryg była imponująca, a ja naprawdę nie miałam pojęcia jak to wszystko się skończy, choć jedno było pewne, ze będzie to zakończenie z hukiem, tak też było, i szczerze przyznam, że ta końcówka mocno mnie zaskoczyła i wbiła w fotel.

Książka napisana w bardzo dobrym stylu, okazała się ciekawą i nieco zwariowaną przygodą trójki mężczyzn, którzy rzucili się na poszukiwania ukrytego skarbu, nagrabili sobie u wielu osób, zmagali się ze swoim syndromem Agaty, musieli zmierzyć się z konsekwencjami swoich czynów, ale co najlepsze w tym całym szaleństwie zaczęli odnajdywać siebie, zapominając o tym co było. W mojej ocenie to bardzo dobra lektura, myślę że może się spodobać zarówno kobietom jak i mężczyznom. To oryginalna i rzucająca inne światło na wiele aspektów powieść. Moim zdaniem warto ją przeczytać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2026-01-02, Ocena: 5, Przeczytałam,

Książka jest ciekawa, tylko potrzeba trochę czasu żeby na dobre rozłożyła swoje skrzydła i głębiej zaprosiła nas do lektury.
Narrator ukazuje nam głównego bohatera, który obsesyjnie opisuje wygląd pewnej kobiety. Większość rzeczy przyrównuje do poezji i podkreślania piękna, więc wydaje nam się, że zanim cokolwiek się zadzieje, to minie bardzo dużo czasu. Mężczyzna ma obsesję na punkcie piękna oraz idealizmu, dlatego poszukiwał wzrokiem obiektu, który zagościł jego w głowie. Kiedy ujrzał Agathę, to jakby cały świat nagle się zatrzymał. Postanowił maksymalnie się do niej zbliżyć i o dziwo ona mu na to pozwalała. Czasami nie byłam pewna, czy czytałam prawdziwe wydarzenia, gdyż opowiadał o nich szybko, gdzie przebiec można było od wydarzenia do wydarzenia i z miejsca do miejsca, jakby przeskok w czasie, gdzie ona tańczyła jak jej zgrał, czy to wszystko siedziało w jego głowie, więc opisy z jego pamięci właśnie taką formę by przybierały. Taka totalna fascynacja, gdzie zaciera się czas i są tylko oni i to co on u niej widzi.
Agatha jest największą fascynacją jaką można tutaj spotkać. To kobieta idealna, choć nie klasyczna z nutką uśmiechu, zabawy i takiej otwartości świata. Wiele treści się jej poświęca, snuje ogrom myśli, porównań oraz oceny na ile to co ona widzi jest fascynacją światem, a na ile duszą, którą w niej można zobaczyć. Zdecydowanie to treść poświęcona fascynacji, gdzie zauroczenie widać we wszelakich opisach dotyczących jej osoby.
Ta książka nie spodoba się każdemu, gdyż nie każdy jest z natury obserwatorem. Czasami oczekuje się bardziej dynamicznej akcji, ale nie oznacza to, że ta pozycja jest zła. Najbardziej dotrze do wrażliwych osób, które potrafią godzinami wpatrywać się w jeden punkt i uważać, że to był czas, gdzie wszystko w głowie sobie układali, więc nie był stracony. Jest tutaj też sporo dialogów i pomiędzy nimi można dostrzec wszędzie coś ukrytego, takiego co wymaga przemyślenia, ale na pierwszy rzut oka tego nie widać. Jeśli rozumiecie pojęcie esencja życia, to wydaje mi się, że po części w dużej mierze to było natchnieniem do napisania tej książki.

Link do opinii

„Agatha Syndrome” to jedna z tych książek, które wciągają od pierwszych stron nie dlatego, że pędzą jak thriller, ale dlatego, że autor ma absolutnie niepowtarzalny sposób opowiadania. Hector Kung pisze tak, jakby jednocześnie snuł historię i prowadził z czytelnikiem rozmowę – swobodną, inteligentną i pełną drobnych dygresji, które wcale nie przeszkadzają, a wręcz dodają całości uroku. To właśnie te jego charakterystyczne „odbiegi od tematu” sprawiają, że książka nabiera głębi. Nagle drobny szczegół urasta do znaczenia, a prosta scena zaczyna mieć drugie dno.
Kung potrafi budować klimat w taki sposób, że czytelnik ma poczucie uczestniczenia w wydarzeniach, a nie tylko ich obserwowania. Czasem zatrzymuje się na jakimś wątku na chwilę dłużej, ale robi to po coś – często po to, by pokazać szerszy kontekst, innym razem, by dopowiedzieć coś o bohaterze lub sytuacji. I właśnie dzięki temu historia staje się pełniejsza, bardziej wielowarstwowa, a przede wszystkim ciekawsza.
Sam wątek główny – tajemniczy, mroczny, trochę niepokojący – trzyma uwagę do końca. Autor nie spieszy się z odkrywaniem kolejnych elementów układanki, ale też nie przeciąga w nieskończoność. Wszystko ma tu swoje tempo i swoje miejsce. Bohaterowie są wiarygodni, nieprzesadzeni, a ich reakcje i wybory często zmuszają do myślenia. To jedna z tych książek, w których psychologia postaci odgrywa równie dużą rolę jak sama akcja.
Największą siłą „Agatha Syndrome” jest jednak styl. To rzadko spotykane połączenie lekkości, humoru i przenikliwej obserwacji świata. Kung pisze tak, że człowiek łapie się na tym, iż zatrzymuje się nad zdaniami, bo są po prostu dobrze ułożone – nie przekombinowane, ale celne. Nawet kiedy autor schodzi na poboczne wątki, nie irytuje to ani przez chwilę. Wręcz przeciwnie – dodaje charakteru całej opowieści i sprawia, że po skończeniu książki ma się wrażenie, jakby spędziło się czas z kimś, kto nie tylko umie opowiadać historie, ale też naprawdę ma coś do powiedzenia.
„Agatha Syndrome” to książka, która zostaje w głowie. Nie tylko ze względu na fabułę, ale przede wszystkim dzięki sposobowi, w jaki została napisana. To jedna z tych powieści, które przypominają, że styl autora potrafi być równie ważny jak sama historia. A Hector Kung ma w tym stylu coś wyjątkowego – swobodę, inteligencję i lekkość, za którą aż chce się sięgnąć po więcej jego książek.
Jeśli lubisz literaturę, która daje coś ponad samą akcję – coś do przemyślenia, do poczucia, do zatrzymania się na chwilę – ta książka jest zdecydowanie warta przeczytania.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2025-11-30, Ocena: 4, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,

Agatha Syndrome - Hector Kung 

 

Książkę otrzymałam za pośrednictwem klubu recenzenta z serwisu nakanapie.pl

 

Wbrew pozorom nie jest to prosta historia, choć opis tak to sugerował. Nie jest to też to, czego się spodziewałam w tej treści. Trochę opornie szło mi czytanie, ale mogę powiedzieć, że jest to nawet ciekawa lektura. Książka, która w sumie nie ma tzw. płci. Każdy może ją przeczytać, począwszy od 18 roku życia. 

Są tu elementy komedii, sensacji, kryminału, akcji, romansu, a nawet i dramatu. Nie można też zapomnieć o wątku historycznym. Każdy pewnie słyszał legendę o skarbie zakopanym w polskim lesie, przez naszych dawnych okupantów.

 

Książka z kategorii literatura obyczajowa. Według mnie, to częściowo podchodzi to już na literaturę piękną. Elementy psychologiczne, oraz łączący czas, jaki jest przeszłość i teraźniejszość. A przede wszystkim wielorakie znaczenie emocjonalne.

 

Książka napisana w mieszanym stylu: narratora, pamiętnika, listu i tzw. tu i teraz. 

Tak jak napisałam o tym wcześniej, nie jest to prosta historia. Daje nacisk na uczucia wszelkiej maści. Poznała nam poznać bohatera książki.

Max Grast. Postać, która chce żyć inaczej. Stabilnie emocjonalnie, ale los nie jest dla niego łaskawy.

 

Historia przedstawia nam to tak, jak nie raz idealizujemy pewien nasz obraz jakiejś osoby. Na tej podstawie układamy swoje życie. Nie raz wychodzi to jednak fatalnie...

To niszczy nas głównie emocjonalnie. Idealny tego przykład jest właśnie w tej książce. Pokazuje zranione męskie serce, które czasami cierpi dużo bardziej niż te kobiece.

 

I tak, dosyć często naszym światem rządzi przypadek. Pewne spotkania, praca i wyjazd do innego kraju.

 

Historia daje tu też nacisk jak starsi ludzie są nietolerancyjni w stosunku do płci. Pokazuje też rasizm etniczny oraz wyznaniowy. Tak jak było to w przypadku Hauptmanna Walensteina. Emerytowany Niemiec, który dał pewne zadanie powiązane z rokiem 1943 rokiem. 

 

Sama tytułowa Agatha przypomina mi trochę seryjnego mordercę Tedego Bundy. Narcystyczne usposobienie i całkowite wypranie emocjonalne. Można by rzecz - zatracenie sobie. Pusta, ładna i bezlitosna powłoka. 

 

Czy polecam?

W sumie to tak i nie. Każdy może z tej książki wynieść trochę lekcji. Nie mniej, nie jest to łatwa historia do tzn: "Poduszki".

 

Moja ocena 7/10

 

Cytaty z książki:

 

"Bo miłość jest jak drzewo: sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz, na ruinie serca, dalej się zieleni - Wiktor Hugo"

 

"Nie tak dawno temu i nawet całkiem blisko, w przeciętnym domu bez basenu, kortu tenisowego, a nawet pozbawionym garażu, przyszła na świat Agatha.

Córka krawca damskiego i matki o wielkim sercu, ale słabym wzroku. I chyba właśnie ta niedoczynność organu widzenia nie pozwoliła jej dostrzec rozwijających się mankamentów osobowościowych u niebieskookiego stworzenia, któremu czas nadawał powierzchowność anioła."

 

"A ja? Zamiast unieść się honorem, podrażnić, pozostawić ją przez jakiś czas w niepewności - zdecydowanie ułomny na rozumie baran, wciąż zaślepiony wzniosłym uczuciem, wspaniałomyślnie wybaczyłem. Nie znałem jeszcze małpiej przekory i przewrotności właściwej dziewczę tom, bo niby skąd? Serce płonęło, oczy pragnęły, a mózg podobnie jak ja, zrobił sobie wakacje!"

 

"Według mnie na świecie zasadniczo istnieją dwa rodzaje ludzi, tacy, którzy mnie wpiżdżają, i ci, którzy tego nie robią."

 

"Trudną sztuką jest wyrażanie swoich tęsknot milczeniem. Natura rządzi się swoimi prawami i wszyscy względem niej jesteśmy ulegli. Raz upał, innym razem słota, ale po każdej burzy wychodzi słońce."

 

"W trudnych sytuacjach mądrzy ludzie szukają rozwiązania, a głupi winnych!"

 

"Działając wspólnie, mamy jakąś szansę, osobno żadnej! Sprawy się skomplikowały, ale tak już w życiu bywa. Raz jest wzlot, a raz upadek."

 

"Robimy tak, ponieważ chcemy obcować z tajemnicą, ona nas pociąga i prowadzi nasze ścieżki w nieznane. Człowiek ma naturę odkrywczą, by coś osiągnąć, poznać, nie spędzić życia na byciu przeciętnym. Trzeba stawiać czoło wyzwaniom. Podążać za tym, co jeszcze nieodkryte. Potrzebujemy naszych fantazji i wybujałej wyobraźni, bo jest ona kluczem do pojmowania rzeczywistości. Odnajdujemy się w tym, co odzwierciedla nasze tęsknoty i marzenia, w których pragniemy pozostać, żyć.

 Żyć prawdziwie!"

 

"- Hej, stary, nie wiedziałem, że jeszcze żyjesz!

- Dzisiaj jest pełnia i wtedy wyłażę - odezwał się również sarkastycznie Theo [...]"

 

"Powiedzenie słowa ,,nie " jest trudne, wymaga szczególnego rodzaju odwagi i zawsze kosztuje."

 

"[...]przejawiamy uczucia. One nas zniewalają, chociaż z drugiej strony czynią tym, co rozumiemy przez pojęcie homo sapiens! W pewnym sensie emocje są naszym przekleństwem, zaprzeczeniem wszelkiej racjonalności. Podobnie jak nie można być ostrożnym i jednocześnie odważnym, nie da się prawdziwie kochać i pozostać rozsądnym."

Link do opinii
Inne książki autora
Hereditas
Hector Kung 0
Okładka ksiązki -  Hereditas

Ile tak naprawdę o sobie wiemy? Po śmierci ojca Paul Waltz – niemiecki pisarz i dziennikarz – odkrywa niewygodną prawdę o swojej rodzinie...

Więzień sumienia
Hector Kung0
Okładka ksiązki - Więzień sumienia

Opowieść o współczesnym Robinsonie Crusoe i cenie prawdziwej wolności Alan Fonds, 45-letni pracownik brytyjskiej oficyny wydawniczej, pewnego dnia budzi...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy