*współpraca reklamowa*
To jedna z nielicznych książek, nad którymi bardzo długo zastanawiałam się czy ją czytać, czy nie. Okładka dosyć niepozorna, ale już coś sugerująca, tytuł nic mi nie mówił, ale opis kusił. Pojawiała mi się ona co jakiś czas przed oczami, więc kiedy dostałam propozycję jej zrecenzowania uznałam, że to już chyba jakiś znak. To powieść, która jest swoistym gatunkowymi mixem, ale co w niej najbardziej ciekawe, to męska perspektywa na świat, na życie i kobiety, szczególnie te którym na imię Agata.
Max to mężczyzna, który osiągnął sukces zawodowy, jednak w życiu prywatnym nie ma szczęścia, jest rozdarty i nosi w sobie wiele żalu do niegdysiejszej ukochanej. Wraz z przyjaciółmi, którzy podobnie jak on zostali wykorzystani i zranieni przez kobiety o podobnym imieniu. Kiedy Max dostaje niecodzienną propozycję od ekscentrycznego milionera, nie jest świadomy jak ta jedna decyzja zaważy na jego życiu. Wraz z przyjaciółmi wyrusza do Polski na poszukiwania tajemniczej skrzyni. Na miejscu okazuje się, że zadanie nie jest takie proste, a przyjaciele coraz bardziej zagłębiają się w spiralę kłamstw, złudzeń i uczuć. Max zaś wdaje się w romans, a to wzbudza w nim wiele sprzeczności, bo w końcu Agatha Syndrom towarzyszy mu każdego dnia.
Powiem szczerze, że tego co dostałam to absolutnie się nie spodziewałam. Początek był dla mnie dosyć ciężki, wiele opisów, cała masa rozważań z męskiego punktu widzenia i fabuła krążąca wokół wspomnień, i która w sumie ni jak mnie nie wciągnęła. W tym wszystkim zdecydowanie na pierwszy plan wychyla się ten męski punkt widzenia, to jak patrzą oni na kobiety, ale nie tylko, bo autor poświęcił sporo czasu na męską krzywdę, na miłosny zawód i to jak zranienie zmienia jego nastawienie. Później nadchodzi ten punkt kulminacyjny, propozycja dość szalona ale intrygująca, a nasz bohater z wiernymi towarzyszami wyrusza na poszukiwania, a potem gdy te się zaczynają to mamy istny armagedon, to co się dzieje jest połączeniem sensacji, dramatu, kryminału i komedii, naprawdę zrobiło to na mnie ogromne wrażenie, choć przyznam szczerze, że z takim ambarasem już dawno się nie spotkałam.
W pierwszej połowie książki dominują opisy, dla mnie te części opisowe zwykle są nużące i tutaj też tak było, później jednak zaczynają się pojawiać dialogi, akcja przyspiesza i te elementy opisowe już mnie tak bardzo nie męczyły. Fabuła zaczęła mnie coraz bardziej wciągać, ale to tak mniej więcej od połowy książki. Autor tutaj nie przebierał w środkach, namieszał aż miło, ilość kłamstw, manipulacji faktami czy drobnych intryg była imponująca, a ja naprawdę nie miałam pojęcia jak to wszystko się skończy, choć jedno było pewne, ze będzie to zakończenie z hukiem, tak też było, i szczerze przyznam, że ta końcówka mocno mnie zaskoczyła i wbiła w fotel.
Książka napisana w bardzo dobrym stylu, okazała się ciekawą i nieco zwariowaną przygodą trójki mężczyzn, którzy rzucili się na poszukiwania ukrytego skarbu, nagrabili sobie u wielu osób, zmagali się ze swoim syndromem Agaty, musieli zmierzyć się z konsekwencjami swoich czynów, ale co najlepsze w tym całym szaleństwie zaczęli odnajdywać siebie, zapominając o tym co było. W mojej ocenie to bardzo dobra lektura, myślę że może się spodobać zarówno kobietom jak i mężczyznom. To oryginalna i rzucająca inne światło na wiele aspektów powieść. Moim zdaniem warto ją przeczytać.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-10-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 378
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Opowieść o współczesnym Robinsonie Crusoe i cenie prawdziwej wolności Alan Fonds, 45-letni pracownik brytyjskiej oficyny wydawniczej, pewnego dnia budzi...
Ile tak naprawdę o sobie wiemy? Po śmierci ojca Paul Waltz – niemiecki pisarz i dziennikarz – odkrywa niewygodną prawdę o swojej rodzinie...