"Niebezpiecznie dobre" - Vincent V. Severski.
Wejdź do świata zbrodni, hakerów i cybersłużb.
Jak daleko posuną się ludzie, by zdobyć dostęp do sztucznej inteligencji?
Stworzyć program, który namierzy każdego przestępcę i szpiega w sieci - brzmi jak marzenie. Dla genialnego programisty Karola Koppela, pracującego dla rządu USA, to rzeczywistość. Jego dzieło - przełomowa sztuczna inteligencja - nazywa się ZEUS. Ale właśnie zamieniło się w koszmar.
Koppel znika wraz z dostępem do programu. Niemal w tym samym momencie z ambasady Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej w Warszawie wypływa gigantyczny transfer danych. Zaczyna się polowanie. Na scenę wkraczają twarda policjantka z Komendy Stołecznej Policji, agent ABW depczący po piętach Koreańczykom i CIA, która... skupia się na własnych problemach. Wszyscy szukają Koppela. Każdy ma swoje cele i nikt nikomu nie ufa. ZEUS bowiem to cyfrowy klucz, który otwiera wszystkie drzwi. A w grze o taką stawkę nie ma przyjaciół. Są tylko poszczególni gracze.
Czy Koppel uciekł? A może go porwano? Kto jest zdrajcą w tej grze wywiadów? Komu tak naprawdę zagrażał program?
Zapnijcie pasy. W tej rozgrywce jedynym algorytmem są ludzkie żądze i strach.
Pierwszy tom trylogii ,,AI-gent. Mroczne kody"
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2026-03-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
,,Algorytm" to powieść, którą W.P. Rdzanek debiutuje na rynku literatury szpiegowskiej, a zarazem otwiera trylogię AI-gent. Mroczne kody. Jest to historia, której choć bazą są wątki cyfrowe, to jednak toczy się przede wszystkim w realnej, fizycznej rzeczywistości - to po prostu śledztwo w sprawie zaginięcia, w które angażują się tajni agenci i służby specjalne. Wyróżnia się jednak tym, że jest w nim miejsce także na element zwyczajni ludzki, zaniepokojonych najbliższych zaginionego naukowca, którzy postanawiają poszukać go na własną rękę. I to właśnie jest w niej warte uwagi - to że nie ma tu super agentów, a ludzie, którzy zwyczajnie popełniają błędy, czy narażeni są na ingerencję przypadku. Intryga prowadzona jest tempem przyjemnie dynamicznym, a choć ilość postaci może momentami przytłaczać, to też zapewnia historii bardzo ciekawy charakter - akcja toczy się w kilku państwach, a codzienność postaci oddana jest na tyle dokładnie, że między innymi często mamy okazję zaglądać im w talerze. Nie jest to oczywiście powieść bez wad - autor czasami popada w przesadę, jednak to detale, które przy debiucie nie stanowią dużego problemu, a są czymś, co na przyszłość można wypracować. Ważna jest lekkość stylu i umiejętność ciekawego łączenia wątków, które, mimo że fikcyjne, jednak zakorzeniają nas w aktualnej rzeczywistości. I to w "Algorytmie" jest, co daje mi nadzieję na więcej dobrej literatury szpiegowskiej tego autora - na pewno będę chciała śledzić jego dalszy rozwój!
To dopiero początek
Ta książka to dopiero początek historii. Zalążek. Prolog. Autor przedstawia nam postaci dramatu i produkt, który jest osią fabuły. To Zeus, oprogramowanie tropiące przestępców w internecie. Powstaje mega wyszukiwarka internetowa oparta o sztuczną inteligencję. Program do totalnej inwigilacji internetu o możliwościach przewyższających Pegasusa. Właśnie to cudo ukradziono, gdy porwano jego głównego projektanta Karola Koppela. Szpiedzy uderzyli. Kto stoi za porwaniem? Jest groźnie chociaż to dopiero wersja beta programu w fazie testów. Dr Karol Kappel specjalista w branży IT przyjechał do Polski z USA na trzyletni kontrakt, bo otrzymał duży grant unijny na badania w Instytucie Zaawansowanych Zastosowań Matematyki. Jego zadaniem było również rekrutowanie specjalistow od sztucznej inteligencji do projektu. Dr Koppel ma trzy obywatelstwa: polskie, amerykańskie i estońskie oraz biometryczne paszporty. A teraz przepadł a razem z nim Zeus. Zniknięce Koppela i Zeusa zbiegło się z wyjątkowo dużym wypływem danych z ambasady Koreańskiej Republiki Ludowej Polsce. Czy te wydarzenia są ze sobą powiązane? Akcja płynie wartko, ale gdzie są tajemnice, szczegółowe planowanie, ogldądaine się siebie, przebieranki, przekazywanie informacji w tajemnicy, w końcu atmosfera podejrzliwości oraz analiza zebranych danych przy pomocy nowoczesnej technologii? Z urządzeń szpiedzy wykorzystują tylko maleńkie kamery, mikrofony, telefony komórkowe i tokeny do szyfrowania oraz GPC.... Także technologii zabrakło zdecydowanie. Na razie mamy zarys historii i po drugi tom wyciągnę ręce z nadzieją, że poczuję ten szpiegowski klimat, bo autor bardziej skupi się na szpiegowaniu niż kochaniu.
-----------------
Gaszenie pożaru w pomieszczeniu z komputerami, gdzie przechowuje się bardzo ważne dane, wodą jest błędem. Są inne skuteczne metody, które nie niszczą sprzętu. Gazowe.
W świecie cyfrowych zagrożeń śmierć nadchodzi z najmniej oczekiwanej strony. Posłuchaj uważnie. Ten akord może być ostatnim, co usłyszysz. Drugi tom trylogii...
Myślisz, że era programowania zaczęła się w XX wieku? A co, jeśli pierwszy kod powstał tysiące lat temu i dziś okazuje się groźniejszy niż najbardziej...