Alec

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2018-01-12
Kategoria: Romans
ISBN: 9788365740922
Liczba stron: 568
Tytuł oryginału: Alec
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka

Tom 2 cyklu Bracia Slater

Ocena: 4.92 (13 głosów)

Drugi tom gorącej serii erotycznej, o wydanie której prosiły czytelniczki z całej Polski

Uważana za czarną owcę Keela czuje się niedoceniona nawet przez własną matkę. Całe życie rywalizuje z kuzynką Micah, która niedługo bierze ślub i cała uwaga skupia się jak zwykle na niej.

Kiedy Keela poznaje Aleca Slatera prosi go, aby poszedł na wesele i udawał jej chłopaka. To beztroski przystojniak, który kobiety traktuje jak przygody na jedną noc. Mimo że Alec zgadza się zostać partnerem rudowłosej ślicznotki, podkreśla, że nie robi nic za darmo. Przysługa, której oczekuje wykracza poza granice przyzwoitości. Jednak dziewczyna nie ma wyboru.

Alec zatrzymuje to, co posiada.

__

Naprawdę nie jestem w stanie zdecydować, kogo wolę - Dominica czy Aleca. Obaj są niesamowicie pewni siebie, irytujący i bezmyślni. I dla jednego i drugiego stracisz głowę.

- Gemma Reads Too much, blog literacki

Wszystkie działania głównych bohaterów oscylują gdzieś przy granicy moralności i czytając zastanawiałam się, gdzie jest policja! Jednak te nieprzyzwoite zwroty akcji powodują, że można poczuć się jak w kinie. Z łatwością wyobrazisz sobie sceny tej książki. Mamy tam stąpanie po cienkim lodzie, seksualne napięcie, szaloną fabułę, a to wszystko składa się na fantastyczny obraz!

- Total Book Geek, blog literacki

___

L.A. Casey - bestsellerowa autorka ,,The New York Times" i ,,USA Today". Pochodzi z Irlandii, mieszka w Dublinie. Jej życie składa się z dwóch podstawowych elementów: wychowywania cudownej córeczki oraz ,,czarowania" kolejnych powieści. Uwielbia rozmawiać ze swoimi fankami na Facebooku. Zainspirowana literaturą erotyczną ciężko pracowała nad własną książką i determinacją wywalczyła jej wydanie. Całe szczęście! Tak powstał kultowy Dominic z serii Bracia Slater. Choć miała zaledwie dziewiętnaście lat, przygodę z pisarstwem rozpoczęła od hitu. Dominic według recenzji sklepu internetowego Amazon to spektakularny sukces i bestsellerowa książka.

Kup książkę Alec

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Alec

Avatar użytkownika - redgirl_books
redgirl_books
Przeczytane:,

Alec i Keela poznają się, kiedy dziewczyna odbiera z klubu swoją pijaną przyjaciółkę Aideen. Jednak tak naprawdę ich przygoda rozpoczyna się trochę później...

Keela nie miała łatwego życia. Własna matka jej nie doceniała, a dziewczyna żyła w cieniu swojej kuzynki Micah. Do tego złamane niegdyś serce, sprawia, że nie potrafi zaufać mężczyznom. Na domiar złego zostaje zaproszona na ślub swojej kuzynki, która wychodzi za mąż za faceta, który ją upokorzył i złamał. Keela nie ma ochoty brać udział w tej uroczystości, ale zdaje sobie sprawę, że matka nie da jej żyć, jeśli się nie pojawi. Dlatego prosi Aleca o przysługę. Chce aby ten udawał jej chłopaka. Alec zgadza się i para wspólnie wyjeżdża na Bahamy, gdzie ma odbyć się ślub. Chłopak obiera sobie za cel uwieść dziewczynę i zaciągnąć ją do łóżka. Jednak Keela jest twardym przeciwnikiem. Czy mu to się uda? Czy z tej relacji wyniknie coś więcej ?

Autorka tym razem przedstawia nam historię dojrzalszych postaci niż to było w poprzedniej historii. Wulgaryzmy nadal tu występują, ale nie w takim nasileniu jak to było w poprzednich częściach. Są również mniej ordynarne, jednak trzeba mieć na uwadze to, że nadal one tu są. Więc jeśli nie lubisz takiego słownictwa w książkach to nie sięgaj po nią. 
Obie postacie są tak sympatyczne, pokręcone i zwariowane, że nie da się ich nie lubić. Było tu wiele zabawnych momentów, ale też wzruszających i smutnych. Nie zabrakło również słownych potyczek, ale niekiedy miałam wrażenie, że były przeciągane na siłę. Alec to kolejna świetna postać. Co prawda patrząc na jego poprzednią profesję można by pomyśleć, że w książce będzie duża ilość pieprzyku, ale przyznam, że aż tak nie jest. Alec jest łobuzerski, żartobliwy, ale również troskliwy. Stanie przed wieloma trudnymi wyborami, bo przeszłość nie da o sobie zapomnieć. Keela z kolei to łagodna osóbka, ale oczywiście potrafi dogadać, kiedy trzeba. Moim zdanie ta część jest nieco słabsza od poprzednich, czegoś mi w niej zabrakło, ale świetnie się przy niej bawiłam. Nie mogłam się od niej oderwać, bo czytanie o braciach Slater jest mega absorbujące. 
Polecam tę książkę osobom, którym nie przeszkadza ostre słownictwo, lubią czytać o przystojnych i łobuzerskich facetach oraz o twardych bohaterkach. Nie zabraknie tu również zaskakujących zwrotów akcji i zapewniam Was - jeszcze nie raz zaśmiejecie się pod nosem. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - przychylnymokiem
przychylnymokiem
Przeczytane:,

23-letnia Keela Daley nigdy nie miała dobrych stosunków z matką, dlatego zawsze starała się robić wszystko, by tylko nie uległy pogorszeniu. Gdy dostaje zaproszenie na ślub swojej kuzynki Micah, z którą nigdy się nie dogadywała i chłopaka, który złamał jej serce i perfidnie wykorzystał, wie że musi się na nim pojawić, jeśli nie chce mieć konfliktów ze swoją matką. Nie jest jednak w stanie sama stawić czoła Jasonowi, który rozkochał ją w sobie tylko po to, by zemścić się na swojej dziewczynie, dlatego postanawia odłożyć dumę na bok i poprosić o pomoc jednego z braci Slater – niepoprawnego i aroganckiego flirciarza Aleca, który jeszcze do niedawna był mężczyzną do towarzystwa. Ich pierwsze spotkanie nie było udane, jednak zabójczo przystojny i uwodzicielski Alec wydaje się być idealnym kandydatem na jej udawanego chłopaka, zwłaszcza że Jason nienawidzi jego brata, Dominica. Alec, wyraźnie urzeczony piękną i zadziorną Keelą, postanawia wyświadczyć jej przysługę, jednak sam oczekuje czegoś w zamian…

„Alec” to drugi tom bestsellerowej serii irlandzkiej pisarki L.A. Casey, która opowiada o niegrzecznych i seksownych braciach Slater i ich miłosnych perypetiach. Pierwsza część, czyli „Dominic”, pomimo kilku mankamentów i dosyć soczystego języka, okazała się całkiem przyjemną lekturą, która dostarczyła mi wiele rozrywki, dlatego byłam bardzo ciekawa kontynuacji. Ten tom liczy sobie całkiem sporo stron, bo aż 568, jednak muszę przyznać, że nie było momentu, w którym bym się nudziła, dlatego pochłonęłam treść w szybkim tempie. „Alec” jest pełen zabawnych dialogów, podtekstów seksualnych i przepychanek słownych między głównymi bohaterami, a ich interakcje śledzi się z prawdziwą przyjemnością. Język wciąż jest ostry i nieco wulgarny, ale nie przeszkadzało mi to tak bardzo, jak w „Dominicu”, zwłaszcza że tutaj nie pojawia się aż tak wiele wyzwisk między główną parą, choć to nie znaczy że jest mniej nieprzyzwoicie i wybuchowo. Nie podobało mi się to, co Alec zrobił pod koniec książki, zwłaszcza, że ten zwrot akcji okazał się być zupełnie niepotrzebny i łatwo można było tego uniknąć. Fakt, że bohaterowie bardzo szybko przeszli nad tym do porządku dziennego nieco zepsuł mi lekturę i byłam dosyć niezadowolona z takiego obrotu spraw. Nie jestem fanką takich „plot-twistów”, bo tylko dodają niepotrzebnego dramatyzmu i psują odbiór postaci, zwłaszcza że „Alec” przez większą część był utrzymany w lekkim i zabawnym tonie. Mimo tych minusów, dzieło L.A. Casey przypadło mi do gustu i świetnie się bawiłam przy jej lekturze, dlatego gdy tylko nadarzy się okazja, z pewnością sięgnę po kolejne części. Jeżeli lubicie motyw „od nienawiści do miłości”, cięte i iskrzące humorem dialogi, zadziorne i pyskate bohaterki oraz bezwstydnych i seksownych bohaterów, to koniecznie sięgnijcie po „Aleca”. Przy tej książce nie można się nudzić! Dla fanów poprzedniego tomu pozycja obowiązkowa ;)

Link do opinii

Swoją przygodę z Braćmi Slater zaczęłam trochę na opak, ponieważ dopiero od lektury drugiego tomu. Zazwyczaj staram się unikać czytania książek nie po kolei, jednak w przypadku „Aleca” nie miałam na to szans. Z tego też powodu nie do końca wiedziałam czego się mogę spodziewać po tej książce i obawiałam się, że nie znając historii „Dominica” będę się czuła trochę zagubiona. Szybko się jednak okazało, że niepotrzebnie się martwiłam, bo L.A. Casey skupiła się głównie na perypetiach Keeli oraz Aleca i bardzo rzadko nawiązywała do wcześniejszych wydarzeń, co bez wątpienia jest sporym plusem dla każdego kto nie czytał pierwszego tomu.

„Słabi ludzie szukają zemsty, silni wybaczają, a inteligentni ignorują.”

Muszę przyznać, że historia Aleca i Keeli jest bardzo wyjątkowa. Chemia, która od pierwszych stron wytarza się między głównymi bohaterami dzięki swojej naturalności sprawia, że lektura „Alec” całkowicie pochłania czytelnika i nie puszcza aż do ostatniej strony. Gdyby tego było mało to pełno tutaj naprawdę zaskakujących wydarzeń oraz świetnego, przezabawnego humoru, który wraz z głównymi bohaterami podbija serce czytelnika i sprawia, że historia ta wciąga jeszcze bardziej. Przede wszystkim jednak najbardziej spodobało mi się to, że L.A. Casey do tego dość nietypowego romansu wplotła elementy kryminału. Te wszystkie tajemnice, intrygi oraz mafijne porachunki dodały całej historii niebywałego pazura.

Jedyną rzeczą jaką mogłabym zarzucić „Alecowi” to brak realizmu. Historia ta pomimo całej swojej fantastyczności wydała mi się trochę nieprawdopodobna, a momentami wręcz odrobinę sztuczna. Autorka moim zdaniem stanowczo za bardzo dała ponieść się fantazji, przez co czytelnikowi trudniej jest znaleźć nić łączącą go z bohaterami i rzeczywistością. 

„Jeśli nie chcesz sarkastycznej odpowiedzi, to nie zadawaj głupich pytań.”

Drugi tom Braci Slater to obowiązkowa lektura dla każdego fana tej serii i nie tylko. Gwarantuje Wam, że historia Aleca i Keeli nie raz rozbawi Was do łez i sprawi, że na chwilę całkowicie zapomnicie o otaczającym Was świecie. Gorąco polecam!

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Alec” autorstwa L. A. Casey.

Szukaj mnie na:
http://tygrysica.tumblr.com/
https://www.instagram.com/tygrysicaa/

Link do opinii
Avatar użytkownika - sunreads
sunreads
Przeczytane:,

Rozkoszowałam się lekturą tak lekkiej książki, jaką jest "Alec. Ta autorka wciąż jest dla mnie nową i mnie zaskakuje, ale po przeczytaniu Dominica i Bronagh musiałam po prostu kontynuować tę serię. Już wiemy, że ta część dotyczy Aleca, tytułowego bohatera, a także Keeli. Polubiłam ją od pierwszej strony. Była zabawna i nieskazitelna, mimo że trochę przeszła, jej mama jest zwyczajnie okropna, a zaufanie do mężczyzn nie jest łatwe po tym, jak jej ostatni chłopak ją wykorzystał. Więc kiedy poznaje Aleca i Kane'a to pierwsze, co może jej przyjść do głowy to "nie mam czasu dla zarozumiałych dupków. Jednak prosi jednego z nich o pomoc.
Alec jest jednym z lepszych braci Slater, który również wiele przeszedł, a po odzyskaniu swojego życia poznaje bardzo seksowną Keelę, Jest bardzo zabawny i zaczyna się interesować Keelą.
Ta historia była po prostu świetna. Czułam się trochę jak na emocjonalnym rollercoasterze, śmiałem się, było mi smutno, potem byłam szczęśliwy, następnie płakałam. To było szalone.
Gorąco polecam tę książkę tym, którzy lubią lekkie historie. Nie mogę się doczekać, aby przeczytać więcej książek o braciach Slater. Nigdy nie ma ich wystarczająco dużo. Pojawiło się mnóstwo zwrotów akcji, a przez całą książkę fabuła po prostu płynęła!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,

Po rewelacyjnej, pierwszej części serii „Bracia Slater”, odliczałam miesiące, tygodnie, dni i godziny, aż w moje ręce trafił upragniony egzemplarz, w którym to miałam okazję poznać bliżej Aleca. Jak tym razem wypadła ta historia? Czy jestem nią równie zachwycona, co poprzednią?

Początkowo miałam pewne obawy, że autorka nie pokaże w kolejnej części niczego nowego i dostanie mi się „odgrzewany kotlet”. Jak się jednak później okazało, mój strach był zupełnie bezcelowy, gdyż pani Casey po raz kolejny odwaliła kawał dobrej roboty.


Może i sam język tej historii nie jest jakiś wyrafinowany, a niektóre sceny mogą wydawać się prostackie i mało wyszukane, ale przecież to nie o to w tym wszystkim chodzi. Książka odnosi największy sukces, gdy czytelnik dobrze się przy niej bawi. A ja bawiłam się wybornie.


To, co najbardziej pokochałam w tej serii, to momentami wulgarne, czasem nieco zbereźne poczucie humoru autorki, które świetnie przelała na swoich bohaterów. Nie było rozdziału, przy którym nie wybuchałam śmiechem. Te wszystkie potyczki słowne bohaterów, ich ciągłe docinki to był po prostu majstersztyk.


Pomimo tego, że książka liczy sobie prawie sześćset stron, to uwierzcie mi na słowo, nie jest to męczące. Wręcz przeciwnie. Przy ostatnich stronach będziecie chcieli więcej. Cała historia jest napisana niezwykle lekko, bez zbędnych przedłużeń i jakiejkolwiek monotonii.


Historia ta jest dobrze przemyślana, a fabuła wciągająca. W przypadku „Aleca” nie odczuwałam nawet minimalnego znudzenia, (tak jak to było w przypadku „Dominica”), gdyż autorka swoją pomysłowością od samego początku wciągnęła mnie w wir tej historii, i trzymała mnie w nim, dopóki nie ujrzałam ostatniej strony.


W drugim tomie, autorka jednocześnie przybliża nam postacie z poprzedniego tomu, ale też wprowadza całkowicie nowe. Tak jak to było w przypadku „Dominica”, w tej części również polubiłam wszystkich tych bohaterów. Razem tworzą oni niespotykaną, ciekawą i zabawną „zgraję”, która na długo pozostaje w sercach czytelników.


Po głębszym rozpatrzeniu, nie potrafię stwierdzić, który z poznanych facetów, skradł moje serce w większym stopniu. Zachwycił mnie zarówno Dominic jak i Alec. Być może Wam uda się wybrać.


Ogromne brawa dla Wydawnictwa Kobiecego, które w tak krótkim czasie przygotowało dla nas kolejną część o braciach Slater. (I to na dodatek z tak świetną okładką :D )

Moja ocena: 8/10

Link do opinii
Niektóre sytuacje przytłaczają. Pewne zdarzenia, których najczęściej chcąc nie chcąc jesteśmy świadkami, niszczą nasze serca i sprawiają, że mamy ochotę tylko zagrzebać się w bezpiecznym kącie i przetrwać to, co najgorsze. Momenty te wywołują wielkie cierpienie, które nie jest wcale łatwo uleczyć. Mówi się, że czas leczy rany. Tylko, czy to prawda? Kiedy osoba, która skradła nasze serce, okaże się kimś całkowicie innym, niż myśleliśmy, to wtedy wszystkie nasze wspomnienia, czułe momenty idą w zapomnienie. Nie chcemy mieć z nią już nigdy więcej do czynienia. Pragniemy załatać poranione serce i zapomnieć o tym, co było. Zwyczajne przepraszam, nie wystarczy. Nic nie może zmienić tego, co się stało, a podarowanie komuś kolejnej szansy, gdy tak wiele wycierpieliśmy przez tę osobę, może otworzyć, a nawet pogłębić stare rany. Przebaczenie to coś, na co trzeba zapracować. Niekiedy może zdarzyć się tak, że nic, co byśmy zrobili, nie pozwoli pogodzić się z przeszłością i spojrzeć znów z osobą, która nas tak bardzo zraniła w przyszłość. L. A. Casey to osoba, której zapewne nie muszę większości z was przedstawiać. Autorka najbardziej namiętnych, wciągających romansów, które niszczą serca czytelników i zabierają w intrygującą podróż, której nie sposób zapomnieć. Seria opowiadająca o braciach Slater podbiła dusze tysięcy osób zakochanych w literaturze. Seksowni, poranieni mężczyźni przyciągający niczym magnes oraz piękne, zadziorne kobiety gwarantują niezapomniane noce. Dziś nadszedł czas, aby na moim blogu pojawiła się recenzja powieści, która rozbawiła mnie do łez i poruszyła najczulsze struny duszy. ,,Alec" to trzymająca w napięciu, niezwykle zabawna, pasjonująca pozycja, która potrafi oderwać od rzeczywistości i niczym najsłodsze wino upaja czytelnika swą historią. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!   ,,Słabi ludzie szukają zemsty, silni wybaczają, a inteligentni ignorują."   Drugi tom gorącej serii erotycznej, o wydanie której prosiły czytelniczki z całej Polski   Uważana za czarną owcę Keela czuje się niedoceniona nawet przez własną matkę. Całe życie rywalizuje z kuzynką Micah, która niedługo bierze ślub i cała uwaga skupia się jak zwykle na niej.   Kiedy Keela poznaje Aleca Slatera prosi go, aby poszedł na wesele i udawał jej chłopaka. To beztroski przystojniak, który kobiety traktuje jak przygody na jedną noc. Mimo że Alec zgadza się zostać partnerem rudowłosej ślicznotki, podkreśla, że nie robi nic za darmo. Przysługa, której oczekuje wykracza poza granice przyzwoitości. Jednak dziewczyna nie ma wyboru.   Alec zatrzymuje to, co posiada.   ,,Nie ma czegoś takiego jak dobra dziewczyna, kotek. Dobre dziewczyny są po prostu złymi dziewczynami, które nigdy jeszcze nie zostały złapane."   Keela Daley od zawsze uważana jest za czarną owcę rodziny, ponieważ już jako dziecko była niezwykle samodzielna, a w dniu ukończenia szkoły zrezygnowała z dysponowania pieniędzmi matki. Postanowiła, że poradzi sobie sama i choć niekiedy nie ma czasu się porządnie wyspać, to jeszcze nigdy nie poprosiła o choćby najdrobniejszą pomoc kogoś z rodziny. Keela nie widzi sensu w zatracaniu samej siebie dla korzyści materialnych, więc w rodzinie nikt jej nie rozumie. Niedoceniana przez matkę, ciągle stojąca w cieniu kuzynki Micah dziewczyna nie chce wspominać młodzieńczych lat, gdzie ciągle była porównywana do popularnej krewnej. Dziewczyna nie wie, kim jest jej ojciec, a matka na każdą o nim wzmiankę reaguje gniewem. Keela marzy o tym, aby cała rodzina dała jej w końcu święty spokój, ale nie ma na co liczyć.   Sąsiad dziewczyny wracając z urlopu, znajduje u siebie zaadresowaną do niej kopertę, w której znajduje się zaproszenie na ślub znienawidzonej kuzynki, która postanawia wyjść za mąż za mężczyznę, który wykorzystał Keelę. Nie można wymarzyć sobie lepszego dnia, prawda?   Alec Slater wie, że nikt mu się nie oprze. Uwielbiający zabawiać się z innymi, nieuznający związków mężczyzna nie chce się nigdy ustatkować. Ostatnio w jego życiu, wiele się zmieniło. Cudem wraz z resztą braci zdołał uwolnić się z rąk niebezpiecznego człowieka i teraz, po wielu latach, może w końcu skupić się na sobie.   Gdy pewnego dnia, dzwoni do najlepszej przyjaciółki dziewczyny, która znajduje się pod zbyt wielką ilością alkoholu, aby dotrzeć do domu, nie spodziewa się, że jego życie tak diametralnie się zmieni. Osobą, która stawia się w klubie, jest ognistowłosa, zadziorna kobieta, o której Alec nie może zapomnieć. Mężczyzna nie spodziewa się, że jeszcze ją kiedyś spotka, ale nagle dziewczyna pojawia się na progu jego domu.   Keela nie ma wyboru. Aby utrzeć nosa nachalnej matce i pokazać, że już zapomniała o zdradzie narzeczonego swojej kuzynki, musi pojawić się na weselu z mężczyzną, który sprawi, że szczęki spadną im w dół. Alec Slater to jedyna osoba, która się do tego nadaje. Po początkowej odmowie ten przystojny, zaskakujący mężczyzna zgadza się udawać jej partnera. Niestety, Alec nie robi niczego za darmo. To, czego żąda od Keeli, może sprawić, że jej życie już nigdy nie będzie wyglądało tak samo...   ,,- Robię to, co mówią mi głosy w mojej bieliźnie. Czekaj, co? - Masz na myśli, głosy w twojej głowie? Alec się uśmiechnął. - Tak, głosy w mojej.. głowie. Uniosłam brwi i wpatrywałam się w niego. Dlaczego on się do mnie uśmiechał? Dezorientował mnie. Czekajcie. Głosy w jego bieliźnie. W jego głowie. Głowa w jego bieliźnie. Jęknęłam. - Ty brudny draniu!"   ,,Alec" potrafi zakręcić w głowie niczym najsłodszy pocałunek. Rozpalająca, zadziwiająca, po prostu wyjątkowa pozycja, która zajmie wasze myśli i sprawi, że zapomnicie o przepływie czasu. L. A. Casey po raz kolejny wprowadza czytelnika do niebezpiecznego świata braci Slater i za cel bierze seksownego, zadziornego Aleca, który rozpala zmysły wszystkich kobiet. Nie wiem, dlaczego zawsze, gdy w moje ręce wpadnie któryś tom tej zachwycającej, poruszającej do rdzenia duszy serii, to wszystko odchodzi na dalszy plan. Sprawy, które miałam załatwić, zostają zapomniane, a najważniejsze jest spotkanie z tymi niepokornymi mężczyznami. ,,Alec" opowiada o sytuacjach, które całkowicie zmieniają człowieka, błędach niszczących drugą osobę, przebaczeniu, które nie zawsze jest możliwe, uczuciu wywołującym motylki w brzuchu oraz raniącym serce. Historia aroganckiego pana Slatera oraz niedocenionej Keeli wywołuje szeroki uśmiech na twarzy, rozpala zmysły oraz sprawia, że nie możemy złapać tchu. L. A. Casey powróciła i za cel stawia sobie zdobycie czułych serc polskich czytelników. Czy pozwolicie uwieść się najzręczniejszemu z braci Slater? A może będziecie próbowali mu się oprzeć? Muszę was uprzedzić, że ,,Alec" nie pozwoli wam się wycofać. On zawsze dostaje to, czego pragnie!   ,,- Nie, mówię poważnie. Pingwiny to romantyczne zwierzęta. Założyłam ramiona na piersi i uniosłam brwi.  - Wyjaśnij.  Odchrząknął i powiedział: - Pingwiny zakochują się tylko raz, a kiedy już to zrobią, zostają ze sobą na całe życie. Nie ma zdrad czy rozwodów dla tych zwierząt. Kiedy samiec pingwina zakochuje się w samicy, przeszukuje całą plażę, na której żyją, aby znaleźć idealny kamyk, by jej go zaprezentować. Da jej tylko najlepszy, ponieważ ona zasługuje na najlepsze i on o tym wie. Jeśli ludzie byliby jak pingwiny, świat byłby zupełnie innym miejscem. Lepszym miejscem."   ,,Alec" rozpali wasze zmysły do granic szaleństwa, nie będziecie mogły złapać tchu i ulegniecie tej zachwycającej, niezwykle namiętnej powieści. Relacja pana Slatera i Keeli to istna emocjonalna petarda, które nie pozwoli wam o sobie zapomnieć. L. A. Casey znów serwuje swoim czytelnikom dużą dawkę emocji, które pochłaniają i do dyspozycji w ich ręce oddaje najgorętszą powieść początku tego roku. Czy przygotowałyście się na spotkanie z wywołującym rumieńce na twarzy Alec'iem? Pomoże Keeli odkryć jego tajemnice? Mogę zapewnić was, że nie pożałujecie!
Link do opinii

Pierwszy tom mnie zachwycił, jego dopełnienie rozczarowało, więc jak było przy drugim tomie? Czy L.A. Casey znów podbiła moje serce, a może mnie do siebie zniechęciła?

Przyznaję, że bałam się tego co dostanę. Jednak kamień spadł mi z serca, gdyż im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym bardziej byłam zachwycona. Emocji nie brakowało, więc mogę odetchnąć z ulgą.

Tym razem uwagę skupiamy na Aleku i Keeli, bo wszystko toczy się głównie wokół nich. Ale nie martwcie się, przystojni bracia Slater ukazują się również w komplecie. Ja jestem nimi zauroczona, i bez wątpienia skradli moje serce. Chodź potrafią być niezwykle aroganccy i zarozumiali to nie sposób ich nie pokochać

Keela to dziewczyna, która nie da sobie dmuchać w kaszę. Polubiłam ją za ten zadziorny pazurek i zero skrupułów. Czasem może zachowywała się zbyt arogancko, ale to nadawało jej charakteru.

Alec to przystojny mężczyzna, któremu nie oprze się żadna z kobiet. Jest chamski i bezpośredni, a jednak ma w sobie to coś, co przyciąga do niego płeć przeciwną. Uwielbia się droczyć, ale zawsze dba o to, co jest jego.

Oboje poznają się przez przypadek. Keela jeszcze wtedy nawet nie spodziewa się, jak Alec wpłynie na jej dotychczasowe życie, a on nie zdaje sobie sprawy, co ta dziewczyna z nim zrobi. Mają udawać parę na weselu Micah, której Keela wprost nienawidzi. Jak daleko w stanie jest się posunąć kobieta, kiedy jakiś mężczyzna zajdzie jej za skórę?

L.A. Casey niewątpliwie potrafi sprawić, iż książkę, które ma prawie 600 stron, pochłania się w tak zaskakująco szybkim tempie, że prawdę powiedziawszy musiałam kilkakrotnie sprawdzić, czy faktycznie tych stron tyle było. Język jakim się posługuje jest łatwy w odbiorze, choć może niekoniecznie wszystkim się spodobać. Czasem sama odnosiłam wrażenie, że te niektóre brzydkie wulgaryzmy okazywały się zbędne. Niemniej mi nie przeszkadzały, bo zdążyłam już poznać styl autorki i wiedziałam czego mogę się spodziewać. Muszę przyznać, iż czytając przez większość czasu uśmiech nie znikał mi z twarzy. Było tyle zabawnych momentów, że w pewnych chwilach mąż dziwnie na mnie patrzył, nie rozumiejąc co mnie tak bawi.

Bohaterowie wykreowani przez autorkę są specyficzni i niepodważalni. Chodź czasem (a może przez większość książki) zachowywali się jak małe dzieci, to pasowało to do nich. W końcu w każdym z nas kryje się coś z dziecinności. Jesteśmy tylko ludźmi, a na niektóre sprawy musimy umieć patrzeć z przymrużeniem oka. Dzięki cichym myślom w głowie Keeli, mogłam bez problemu zrozumieć ją w wielu momentach, więc ten zabieg bardzo mi się spodobał. Ciekawa fabuła nie pozwoliła mi nawet na moment spuścić lektury z oczu. Nie zabrakło również dreszczyku emocji, czyli to co dla mnie jest najważniejsze w powieści. Lubię przeżywać wszystko wspólnie z bohaterami i tutaj tak właśnie było.

Niewątpliwie bracia Slater potrafią zawładnąć umysłami kobiet, dlatego też już z niecierpliwością oczekuję kolejnego tomu. W między czasie będę mogła przeczytać jeszcze dopełnienie tego tomu Keela.

"Bracia Slater. Alec" to kolejna porywająca historia o niegrzecznych, nieziemsko przystojnych braciach oraz o hardej dziewczynie, która zaciekle broni tego na czym jej zależy. Nie zabraknie gorących chwil oraz zabawnych momentów. Zachęcam do przeczytania!

Link do opinii

Keela to rudowłosa dziewczyna, która żyje w małym mieszkaniu wraz ze swoim psem, Stormem. Pewnego dnia w środku nocy odbiera telefon od swojej przyjaciółki, Aideen Collins, tylko że w słuchawce zamiast niej słyszy głos nieznajomego mężczyzny, który prosi by przyjechała do klubu odebrać swoją przyjaciółkę. Po dotarciu na miejsce poznaje dwóch braci Slater: Aleca i Kanego. Jednak historia naszych głównych bohaterów tego tomu (Aleca i Keely) zaczyna się w momencie, kiedy dziewczyna prosi go by został jej fałszywym chłopakiem tylko na czas ślubu jej kuzynki Micah (mogliście ją poznać w książce o Dominiku) i byłego faceta, Jasona (również pojawił się w poprzedniej książce). 

Poznając Aleca na początku już jedno możemy stwierdzić na pewno: Jest on bardzo pozytywną postacią. Cały czas żartuje, śmieje się i można powiedzieć, że zaraża wszystkich swoją energią. Można chyba też powiedzieć, że jest trochę takim 'misiaczkiem', nie lubi przemocy, a zamiast tego lubi pogawędki z dziewczynami swoich braci przy herbatce, czy to nie jest urocze? To nie zmienia tego, że wcale nie da sobie 'w kasze dmuchać', bo kiedy trzeba potrafi bronić osoby, które kocha i nie da im zrobić żadnej krzywdy. Natomiast Keela Jest niezależną, silną i waleczną postacią. Potrafi być również słodką rudowłosą, która jak to określa Alec jest małym 'kotkiem', ale kiedy się ją wkurzy potrafi być niezłym kocurem. 

"Alec" to kolejna dobra książka autorstwa L.A Casey dla fanek literatury erotycznej. Od autorki dostaliśmy kolejną dawkę świetnego humoru i genialnie stworzonych bohaterów. Mimo, że przez cały czas nie jest tak kolorowo, bo czeka was ciekawy zwrot akcji, który zapewne złamie wam serce. To czy jednak istnieje coś, czego bracia Slater by nie naprawili? I tak nam sam koniec napiszę, że wielu z was pewnie zachęci fakt, że w tym tomie występuje mniej przekleństw (dużo osób zraziły 'bluzgi' w poprzedniej części). Teraz z niecierpliwością czekam na historię Kane'a!

Link do opinii
Avatar użytkownika - agnieszka_rowka
agnieszka_rowka
Przeczytane:2019-02-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Drugi tom braci Slater jest ciekawą historią. To co się zdarzyło w tej książce było niespodzianką, której nie spodziawałam sie po pierwszej części. Pojawiają się nowe postacie jak i te stare tworząc mieszankę, która tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się od niej oderwać. Byłam ciekawa jakie losy spotkają jednego z braci Slater  i się nie zawiodłam. Do samego końca książka mnie zaciekawiła i nie mogłam się od niej oderwać. Pewnie z chęcią do niej wrócę tuż przed przeczytaniem kolejnych części.

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolina128
karolina128
Przeczytane:2018-12-31, Ocena: 4, Przeczytałam,
Inne książki autora
Alannah
L.A. Casey0
Okładka ksiązki - Alannah

Dalszy ciąg piątego tomu powieści. Kontynuacja bestsellerowej serii irlandzkiej pisarki L.A. Casey. Alannah Ryan zmaga się z demonami: nawiedzająca ją...

Aideen
L.A. Casey0
Okładka ksiązki - Aideen

KONTYNUACJA TRZECIEGO TOMU BESTSELLEROWEJ SERII O BRACIACH SLATER Aideen Collins jest na skraju załamania. Ma wszystkiego dosyć, począwszy od ciąży. Przede...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Zośka. Dopóki biło serce
Anna Stryjewska;
Zośka. Dopóki biło serce
Pokaż wszystkie recenzje