Okładka książki - Anegrtush

Anegrtush



Tom 2 cyklu Nick Primeon
Ocena: 6 (4 głosów)

Wszechświat go odrzucił. Ciemność przygarnęła. Światło i mrok nadały imię… Anegrtush.

Minęło kilka miesięcy, odkąd Nick Fuvider zabił Kato Primeona i zasiadł na tronie Wetulusów – jednej z najpotężniejszych cywilizacji we wszechświecie. Wierzył, że z tej pozycji zdoła wesprzeć rebelię i przywrócić równowagę między galaktykami. Zamiast tego uwikłał się w sieć kłamstw, zdrad i politycznych intryg.

Gdy ojciec jego ukochanej – Fatili – przekonuje córkę, że Nick zdradził sprawę buntowników, wszystko zaczyna się sypać jak domek z kart. Fuvider przeczuwa nadchodzącą katastrofę i próbuje chronić swoich najbliższych, lecz nie zachowuje dość ostrożności. Prawda o jego pochodzeniu wychodzi na jaw – a to oznacza upadek jego władzy.

Pojmany przez zdrajców i porzucony na śmierć po mrocznej stronie planety zamieszkanej przez pradawne bestie, Nick musi walczyć o przetrwanie. Jednak to, co miało być jego końcem, nieoczekiwanie może stać się początkiem nowej drogi...

To opowieść o zdradzie i lojalności, cenie władzy oraz odkupieniu.

„Anegrtush” jest kontynuacją losów bohaterów znanych z powieści „Nick Primeon”.

Informacje dodatkowe o Anegrtush:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-01-20
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788384232880
Liczba stron: 354

więcej

Kup książkę Anegrtush

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Anegrtush - opinie o książce

Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2026-01-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,

Nick Primeon. Anegrtush - Marek Szymański 

 

Dziękuję autorowi za możliwość przeczytania tej książki.

 

To kontynuacja "Nicka Primeon" i muszę przyznać, że tę część przeczytałam jeszcze szybciej od poprzedniej. W niej też są elementy humorystyczne. Niektóre z nich przytoczyłam w cytatach. 

 

Przynajmniej teraz, po przeczytaniu poprzedniego tomu rozumiem okładkę, która od razu przyciągnęła moją uwagę. 

 

Tutaj nasz bohater musiał zmierzyć się z uczuciami, ale też z tym, że nigdy nie wiesz komu możesz udać. 

Bardzo tu czuć "Gwiezdne wojny" i motyw wybrańca, oraz tej manipulacji i obsesji.

 

Jeśli chodzi o te bestie, których tak się bano i to, że tylko on miał władze nad nimi, to trochę przypominało film "Avatar" i legendarny "Toruk Makto".

Bardzo spodobało mi się zakończenie. I wybrani strażnicy kosmosu. 

 

Czy polecam? 

O tak! 

To historia, która pokazuje, że zawsze odnajdzie się drogę ku wolności. 

 

A czy Ty zagrasz w Yatmeka i dasz się zabrać w podróż ku nieznanemu?

 

Moja ocena 10/10

 

Cytaty z książki:

 

"Najwspanialszymi przywódcami zostają ci, którzy nigdy władzy nie chcieli."

 

"- I jak idzie z planowaniem? - spytał zaciekawiony Gami podczas jednej z wieczornych sesji yatmecka.

- Świetnie, lada dzień palnę sobie w łeb - stwierdził Nick, co wszyscy skwitowali gromkim śmiechem."

 

" - Zołza! - rzucił jej na odchodne.

 - I to jaka. Uważaj lepiej, bo nawet na to ci nie pozwolę.

- Mówiłaś, że nie jesteś zła.

- Bo nie jestem. Gdybym była, pocierpiałbyś znacznie dłużej.

Nick prychnął bezradnie i zaczął się przebierać w przygotowany dla niego strój."

 

"Szalone czasy wymagają czasem szalonych metod. Tylko wystarczająco odważni, by się ich podjąć, mogą coś zmienić."

 

"- Zdaje mi się, że życie bez komplikacji stałoby się nudne - wymamrotał z przekąsem w głosie.

- Nie mów, że nie lubisz tego dreszczyku adrenaliny - odparł przyjaźnie Titok.

- Szczerze mówiąc, możesz mi wierzyć lub nie, notoryczne umykanie śmierci sprzed nosa potrafi się przejeść.

- Boję się, że dzięki tobie będę miał szansę się o tym przekonać - odrzekł, wprowadzając do komputera koordynaty Hartok.

- To akurat całkiem prawdopodobne. - Nick zaśmiał się rozbawiony tą uwagą".

 

"- Gratuluję. Nie myślałem, że kiedyś komuś się to uda, ale skoro już musiało, to cieszę się, że padło na ciebie. Zasłużyłeś - powiedział pełnym uznania tonem Visco. Wyciągnął dłoń, a Nick ją uścisnął.

- Dziękuję, doceniam to.

- No dobra, a teraz starczy tego miziania, zanim wszyscy się tu porzygamy. - Visco zmienił ton na swój typowy: oschły i arogancki. - Skoro tak bardzo chcesz spektakularnie zdechnąć i musisz przy tym rozwalić część mojej floty, to dopilnujmy, żebyś zdążył na swój pogrzeb. - Następnie zwrócił się do Gamiego: - Buźka, weź go do głównego hangaru, a przy okazji będziecie mogli sobie czule popatrzeć w oczka.

Wszyscy parsknęli śmiechem po tej kąśliwej uwadze."

 

"Czym jest życie bez ryzyka '

 

"Wielcy tego świata zawsze są sami. Im większa odpowiedzialność, tym większa samotność."

 

"- Jak wy się właściwie porozumiewacie? - dociekał Buźka, gdy dartany powoli zapełniały ładownie statków.

- Trudno to wyjaśnić. To trochę jak wymiana myśli.

- Da się tego nauczyć? - zainteresował się Gami.

- Nie, trzeba być takim dziwolągiem jak ja - odparł rozbawiony Nick.

- Aż takim?

- No, no, uważaj sobie lepiej. Przypominam, że te czarne bestie tylko czekają na mój znak, a nie przepadają za ludźmi.

- Skoro znają tylko ciebie, to wcale im się nie dziwię - drażnił się dalej Gami."

 

"Śmierć to nie zawsze najlepsze rozwiązanie"

 

"Czasami kilka ludzkich żywotów to nic z porównaniem z losami całego świata."

Link do opinii

„Nick Primeon, Anegrtush” Marka Szymańskiego to kontynuacja kosmicznej sagi, która z dynamicznej historii o najemniku przeradza się w znacznie mroczniejszą, dojrzalszą opowieść o władzy, zdradzie i tożsamości. To już nie tylko przygodowa space opera — to emocjonalna podróż przez upadek bohatera, który sięgnął szczytu i boleśnie przekonuje się, ile ten szczyt kosztuje.

Fabuła rozpoczyna się kilka miesięcy po wydarzeniach z poprzedniej części. Nick Fuvider, znany wcześniej jako wyrzutek i najemnik, zasiada na tronie Wetulusów — jednej z najpotężniejszych cywilizacji we wszechświecie. Jego intencje nie są jednak tyraniczne. Wierzy, że z tej pozycji będzie w stanie wesprzeć rebelię i przywrócić równowagę między galaktykami. Szybko okazuje się jednak, że władza to nie narzędzie, a pułapka. Dwór, polityka i układy między frakcjami stają się gęstą siecią kłamstw i manipulacji, w której Nick coraz bardziej się gubi.

Kluczowym wątkiem jest relacja z Fatilią. Gdy jej ojciec przekonuje ją, że Nick zdradził buntowników, osobisty dramat splata się z politycznym chaosem. Utrata zaufania ukochanej boli bardziej niż ciosy wrogów. Gdy na jaw wychodzi prawda o pochodzeniu Nicka, jego władza rozpada się błyskawicznie — a on sam trafia na mroczną stronę planety pełnej pradawnych bestii. Od tej chwili powieść zmienia ton: z pałacowych intryg przechodzimy do surowej walki o przetrwanie, fizycznej i duchowej. To właśnie tu rodzi się tytułowy „Anegrtush” — symbol przemiany, zetknięcia światła i mroku, starego „ja” i kogoś nowego.

Nick w tej części jest bohaterem tragicznym. Rozdartym między tym, kim był, kim próbował się stać, a tym, w co zmienia go wszechświat. Jego droga to ciąg bolesnych strat, rozczarowań i uderzeń w poczucie własnej wartości. Fatilia nie jest jedynie „motywacją” dla bohatera — jej emocje, zwątpienie i wewnętrzny konflikt są równie istotne. Postacie drugoplanowe — zdrajcy, politycy, dawni sprzymierzeńcy — tworzą atmosferę ciągłego zagrożenia. Tu nikt nie jest w pełni bezpieczny, a lojalność ma swoją cenę.

Emocjonalnie to książka cięższa niż pierwszy tom. Dominuje poczucie osaczenia, utraty i narastającej bezsilności, ale obok tego pojawia się coś bardzo ważnego: nadzieja rodząca się w najciemniejszym miejscu. Motyw odkupienia jest tu silny i poruszający. Czytelnik obserwuje, jak bohater zostaje odarty ze wszystkiego — pozycji, miłości, pewności siebie — i musi odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jest, gdy nie ma już nic.

Gatunkowo to science fiction z wyraźnymi elementami space opery, politycznego SF i survivalowej przygody. Miłośnicy galaktycznych imperiów, intryg, upadków władców i brutalnych planetarnych światów będą zachwyceni. To też świetna propozycja dla czytelników, którzy lubią bohaterów niejednoznacznych moralnie i historie o przemianie przez cierpienie.

Styl autora jest dynamiczny, ale bardziej nasycony emocjonalnie niż w pierwszym tomie. Opisy są sugestywne, momentami mroczne, budują klimat zagrożenia i obcości świata. Sceny akcji są intensywne, lecz równie mocno wybrzmiewają chwile ciszy, zwątpienia i wewnętrznych monologów. Książkę czyta się szybko, ale nie „lekko” — historia zostaje w głowie, bo uderza w emocje. Podczas lektury towarzyszy napięcie, frustracja, współczucie i rosnące pragnienie, by Nick w końcu odnalazł swoje miejsce w tym brutalnym wszechświecie.

To mroczniejsza, dojrzalsza odsłona kosmicznej sagi, w której widowiskowa skala spotyka się z bardzo ludzką historią o błędach, stracie i drugiej szansie. Dla fanów ambitniejszego science fiction z sercem i ciężarem emocjonalnym — zdecydowanie pozycja, po którą warto sięgnąć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-01-27, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Niedawno skończyłam pierwszą część serii Nick Primeon i właściwie bez chwili wahania sięgnęłam po tom drugi. Anegrtush Marka Szymańskiego to kontynuacja, na którą bardzo liczyłam, bo po zakończeniu pierwszej części było dla mnie jasne, że ta historia jeszcze się nie domknęła, a Nick ma przed sobą drogę znacznie trudniejszą, niż mógłby się spodziewać.

I nie pomyliłam się ani trochę.
Anegrtush to książka o konsekwencjach. O tym, że władza, nawet zdobyta w imię słusznych ideałów, ma swoją cenę. Nick Fuvider, który zabił Kato Primeona i zasiadł na tronie Wetulusów, wierzy, że teraz z tej pozycji, będzie mógł realnie wpłynąć na losy galaktyk i wesprzeć rebelię. Tyle że rzeczywistość bardzo szybko weryfikuje te nadzieje. Zamiast sprawczości pojawiają się polityczne gierki, kłamstwa, zdrady i intrygi, w których coraz trudniej odróżnić sojuszników od wrogów.

Jednym z najmocniejszych elementów tej części jest dla mnie wątek Fatili i jej ojca. To właśnie tutaj zaczyna się prawdziwe pęknięcie nie tylko w relacjach, ale i w samym Nicku. Gdy pada oskarżenie o zdradę sprawy buntowników, wszystko, co wydawało się stabilne, rozpada się jak domek z kart. Autor świetnie pokazuje, jak szybko zaufanie może zostać podważone i jak samotna potrafi być władza, nawet ta zdobyta w dobrej wierze.

Najbardziej poruszające momenty książki to te, w których Nick traci niemal wszystko. Prawda o jego pochodzeniu wychodzi na jaw, a wraz z nią kończy się jego panowanie. Sceny pojmania, zdrady i porzucenia po mrocznej stronie planety zamieszkanej przez pradawne bestie są brutalne, intensywne i bardzo sugestywne. To już nie jest tylko kosmiczna przygoda, to walka o przetrwanie, fizyczne i psychiczne. I właśnie tam, w ciemności, w miejscu, które miało być jego końcem, zaczyna rodzić się coś nowego.

Bo Anegrtush to także opowieść o przemianie. O tym, że czasem trzeba upaść naprawdę nisko, żeby odnaleźć własną drogę. Nick mierzy się nie tylko z potworami planety, ale przede wszystkim z samym sobą, ze swoim pochodzeniem, decyzjami i błędami. Autor serwuje nam emocjonalny rollercoaster. Jest napięcie, strach, poczucie niesprawiedliwości, ale też gniew, determinacja i iskra nadziei. Akcja momentami pędzi jak szalona, by za chwilę zwolnić i pozwolić zajrzeć w głąb bohatera.

Czy Nick naprawdę zdradził rebelię, czy stał się ofiarą politycznej gry?
Czy można odbudować zaufanie, gdy prawda niszczy wszystko, co było fundamentem?
I czy Anegrtush to przekleństwo… czy może klucz do nowego początku?

To, co spodobało mi się najbardziej, to wyraźnie dojrzalsze prowadzenie fabuły w porównaniu do pierwszego tomu. Widać, że autor pewniej porusza się w swoim świecie, odważniej pogłębia emocje i nie boi się odbierać bohaterowi wszystkiego, co do tej pory zbudował. Bardzo doceniam też mroczniejszy klimat tej części i to, że Nick przestaje być tylko graczem na politycznej planszy, a staje się kimś, kto musi na nowo zdefiniować samego siebie.

Anegrtush to nie tylko solidna kontynuacja, ale książka, która mocno rozwija całą serię i podnosi poprzeczkę. Polecam ją wszystkim fanom fantastyki, którzy lubią historie o zdradzie i lojalności, o władzy, która niszczy, i o odkupieniu, które nigdy nie przychodzi łatwo. Jeśli po pierwszym tomie byliście ciekawi, co dalej z Nickiem, to tutaj dostaniecie odpowiedzi… i kolejne powody, by czekać na więcej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaa_rysow
zaczytanaa_rysow
Przeczytane:2026-01-23, Ocena: 6, Przeczytałam,

Został odrzucony przez wszechświat...
Przygarnęła go ciemność...
"Światło i mrok nadały imię... Anegrtush"

Na tronie Wetulusów zasiadł Nick Fuvider. Dążył on do przywrócenia równowagi między galaktykami.
Niestety, spotkał się z politycznymi intrygami, kłamstwem i zdradą.

Upadek jego władzy uruchomił lawinę skomplikowanych wydarzeń. Wszystko sypie się jak domek z kart przechodząc w katastrofę. Jego próby ochrony najbliższych nie dają efektów.
Skazany na śmierć po mrocznej stronie planety, która zamieszkała jest przez pradawne bestie, musi walczyć, ale czy mu się to uda?

Miał być to koniec, ale może okaże się początkiem?

Czy Nick przetrwa spotkanie z dartanami?

Kim się dla nich stanie?

Anegrtush jest kontynuacją Nicka Primeona, w której pokładałam duże nadzieje.
Pierwsza część bardzo mi się spodobała, natomiast kontynuacja... to istny kosmos!!!

Ale może od początku 🤭

Fabuła, bardzo złożona, ale napisana płynnie. Nie ma w niej luk, wszystko spójne, przez co pomimo jej wielu wątków nie gubiłam się w niej. Kłamstwa, podstępy, zdrady i intrygi polityczne, przeplatają się ze sobą, tworząc historię pełną napięcia, niepewności i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Nie wiadomo kto kłamie, kto mówi prawdę...
Kto jest lojalny, a kto może zdradzić?
Chęć władzy zawładnęła nie jedną postacią tworząc sieć intryg.

Wątek miłosny, który miał duży upływ na decyzje podejmowane przez bohatera, wywołał u mnie łzy smutku, ale i wzruszenia. Uwielbiam go!

Odniosłam wrażenie, że ta część jest bardziej dojrzała. Dokładniejsze opisy, rozmowy. Bardziej czułam emocje bohatera. Spodobało mi się to!

Końcowa bitwa bardzo dobrze opisana, przez co w mojej głowie pojawiał się film i żyłam całą tą historią.

Mamy możliwość towarzyszyć Nickowi w jego przemianie. Mężczyzna upadł nisko, stracił praktycznie wszystko, pomimo tego nadal walczył, tym samym dawał innym nadzieję.

Przez całą powieść jest budowane napięcie, które nie opuszcza.

Do tego mnóstwo zwrotów akcji, przez które moje serce biło coraz szybciej by pod koniec doprowadzić mnie praktycznie do zawału🤭

Ostatnie sceny czytałam napięta, z dreszczami i zapartym tchem oraz totalnym szokiem. Tego zupełnie się nie spodziewałam. Jakie to było niesamowite!!!!

Autor po mistrzowsku poprowadził fabułę, która zakończyła się niemałym zaskoczeniem.

Śmiałam się podczas czytania niektórych rozmów Nicka z jego wyjątkowym kompanem. Przy rozmowie o gryzieniu śmiałam się na głos 😂 Jakie to było genialne!!! Swoją drogą bardzo go polubiłam 🤭

Bardzo się cieszę, że miałam możliwość poznania tej historii. Na pewno na długo zostanie w mojej głowie.

Dziękuję za tę historią ❤️

Dla mnie jest ona jest fenomenalna!!!!

Jedna z najlepszych jakie czytałam 🖤❤️🙈

Bardzo polecam 🤭 🖤 😻

Ps. Czekam na kolejne książki 🤭

Link do opinii
Inne książki autora
Polska na filmowo
Marek Szymański0
Okładka ksiązki - Polska na filmowo

Na ponad 350 stronach książki zawarte są opisy ciekawych miejsc w Polsce, w których powstawały kultowe filmy i seriale. Można przeczytać i zobaczyć...

Moja historia 6. Podręcznik część 2
Marek Szymański0
Okładka ksiązki - Moja historia 6. Podręcznik część 2

Podręcznik jest kontynuacją podręcznika Moja historia 4 i Moja historia 5. Wzbogacony jest jednak o wiele nowych rozwiązań....

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy