Jedna noc. Jedna tajemnica. Jeden list, który po siedemnastu latach burzy spokój małej społeczności.
Na posterunek trafia anonim z opisem zbrodni sprzed lat: pobicie, uprowadzenie, rozczłonkowanie... i ognisko, nad którym sprawcy mieli piec części ludzkiego ciała. Nikt nie zna nazwiska ofiary. Nikt nie chce pamiętać tamtej nocy. A jednak ktoś w końcu pęka.
Prokurator Komorowski i policjant Kozłowski ruszają tropem, który przypomina wiejską legendę - dopóki informacje z podsłuchów, przesłuchań i zeznań nie zaczynają układać się w coś przerażająco spójnego. Rośnie panika. Ktoś kłamie. Ktoś próbuje ratować swoją rodzinę. Ktoś ukrywa prawdę, która może zniszczyć życie wielu osób.
To historia o winie, którą nosi się jak drugą skórę.
O kłamstwach, które dojrzewają w ciszy.
I o zemście, która smakuje gorzej niż strach.
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 440
📖 Pierwsze wrażenie?
Okładka intryguje, tytuł obiecuje mrok, a ja dostałam mieszankę thrillera psychologicznego i obyczajówki, która wciąga od pierwszych stron. Klimat gęsty, niepokojący, ale przy tym strasznie autentyczny.
Nie powiem Wam, kto jest tytułowym Anonimem, bo to byłby grzech. Ale mogę zdradzić, że akcja kręci się wokół tajemnicy sprzed lat, która niszczy codzienność głównej bohaterki. Diana Brzezińska mistrzowsko buduje napięcie – niby nic się nie dzieje, a czujecie, że za rogiem czai się coś złego.
Główna postać? Momentami chciałam nią potrząsnąć, innym razem rozumiałam każdą jej decyzję. Autorka nie tworzy herosów – to ludzie z krwi i kości, z bagażem lęków, sekretów i słabości. Wywołują frustrację, wzruszenie, czasem złość – ale nigdy nudę.
✨ Bohaterowie „Anonimu” ✨ Rozpiszę Wam to trochę dokładniej, bo naprawdę jest o czym gadać!
👨⚖️ Prokurator Komorowski – nasz „główny” od śledztwa. To typ chłodnego, skrupulatnego profesjonalisty, który nie daje się ponieść emocjom. Dostaje anonim i… nie odkłada go do szuflady. Zamiast tego zaczyna drążyć, krok po kroku, przesłuchanie za przesłuchaniem. Momentami jego metodyczne podejście może nużyć, ale oddaje ciężar prawdziwej prokuratorskiej roboty.
👮 Policjant Kozłowski – partner Komorowskiego w tej sprawie. Razem tworzą duet, który rusza tropem przypominającym… wiejską legendę. Tyle że ta legenda okazuje się przerażająco prawdziwa.
👤 Kluczowy podejrzany, który trafia do aresztu. I tu jest najciekawsze: on kompletnie NIC nie pamięta z tamtej nocy sprzed 17 lat . Czy to możliwe? Czy udaje? Autorka zostawia nas w tym momencie z ogromnym znakiem zapytania i każe sobie odpowiedzieć: komu wierzyć, gdy pamięć zawodzi?
🌪️ Nie tylko oni – w książce pojawia się też obrońca i dziennikarka śledcza. Każde z nich ma własną perspektywę, własny cel, własne kłamstwa do ukrycia. I właśnie w tym tkwi siła – wielogłosowa narracja sprawia, że sami musimy składać tę historię z fragmentów, które nie zawsze do siebie pasują.
💔 A gdzie emocje? – tu nie ma wyrazistych „dobrych” i „złych”. Są za to ludzie uwikłani w coś, co dawno wymknęło się spod kontroli. Rodziny podejrzanych, świadkowie, ci którzy przez 17 lat woleli nie widzieć i nie pamiętać. Autorka zadaje trudne pytanie: co jest gorsze – sama zbrodnia, czy cisza, która pozwala jej przetrwać przez lata?
📝 Ciekawostka od autorki – Diana Brzezińska z wykształcenia jest doktorem nauk prawnych i na co dzień biega po sądach, prokuraturach i komisariatach. Dlatego jej postaci – zwłaszcza te „z branży” – brzmią tak autentycznie. Czuć, że wie, o czym pisze.
Podsumowując bohaterów:
✔️ Żadnych cukierkowych postaci
✔️ Każdy ma coś na sumieniu
✔️ Czytelnik sam musi decydować, komu wierzyć
Początek to wolny taniec z cieniem, potem nagle pęd i kołowrotek zwrotów akcji. Dialogi są ostre jak brzytwa, opisy – oszczędne, ale trafiające w punkt. Styl autorki bardzo obrazowy, bez przesłodzenia. Idealny na wieczór z herbatą i kocem.
Dla kogo?
Dla tych, którzy lubią thrillery z domieszką obyczajowego ciężaru – gdzie ważniejsze od „kto zabił?” jest „dlaczego ludzie tak bardzo potrafią sobie zrobić krzywdę?”. Jeśli lubicie: Kingę Wójcik, Katarzynę Bondę lub serialowe The Sinner – to Wasza para.
Moja ocena: 8/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
W Szczecinie dochodzi do serii zabójstw. Bezwzględny morderca perfekcyjnie zaciera ślady, zostawia na ofiarach jedynie swój symbol - niewielki i prawie...
Trzy zasady show-biznesu: zero szacunku do siebie, brak fochów, fałszywy uśmiech dla ludzi, którymi gardzisz. Sylwestrowa gala. Transmisja na żywo. Miliony...
Przeczytane:2026-06-21, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 26 książek 2026, 52 książki 2026, 12 książek 2026, Biblioteka,
„Anonim” Diany Brzezińskiej to kolejne moje spotkanie z autorką. Ta powieść poruszyła we mnie wiele różnych emocji. Mając nieco podobną sytuację we własnej rodzinie, rozumiem postępowanie jednego z bohaterów. Zazdrość o uwagę rodziców jest nie zawsze zauważana. Często skupiają się na jednym z dzieci, bardziej faworyzując lub pozwalając na więcej niż innym swoim pociechom. A to tworzy niezdrowe relacje.
Na policję trafia anonimowy list, w którym autor opisuje popełnioną siedemnaście lat temu zbrodnię. Dlaczego ktoś tak długo zwlekał z ujawnieniem?
Sprawa dotyczy nie tylko zabójstwa, ale też zbezczeszczenia zwłok i zjedzeniu upieczonych nad ogniskiem części ludzkiego ciała...
Dziwną sprawa jest jednak to, że nie wiadomo kto był ofiarą. Autor anonimu podaje personalia pięciu osób.
Policjant Sebastian Kozłowski marzy o emeryturze, a właśnie taka sprawa byłaby świetnym zwieńczeniem jego długoletniej pracy. Dlatego też namawia prokuratora Grzegorza Komorowskiego do współpracy. Sam list nie może być powodem zatrzymania wskazanych w nim ludzi.
"W tej sprawie było pięciu podejrzanych. Pięć osób podejrzanych o niewyobrażalnie brutalną zbrodnię. Siedemnaście lat. Tyle czasu minęło, nim śledczy ich odnaleźli. Zdążyli już ułożyć sobie życie. Zapomnieć o zbrodni. Mieli domy, rodziny, pracę. Żyli tak, jakby nic się nie stało. Do czasu."
"Ten anonim zapoczątkował lawinę. Teraz nie spocznę, dopóki nie doprowadzę do skazania sprawców tej potwornej zbrodni."
Początkowo policjant rusza do wskazanej wioski żeby zrobić rozpytanie na miejscu wśród mieszkańców. Okazuje się, że po wsi od lat krążyła plotka o tym wydarzeniu. W tak małych środowiskach wszyscy wiedzą wszystko o każdym. A najwięcej można się dowiedzieć w wiejskim sklepie...
"Pani Turska jest tutaj okiem i uchem sołtysa oraz miejscowego komendanta. Ta kobieta wie dosłownie wszystko o wszystkich. Wydaje mi się, że to wiedza tajemna przekazywana z matki na córkę. Sklep w tym miejscu, dokładnie na wjeździe do wsi, postawiła jeszcze jej prababka. Myślę też, ze jest tam wspaniała akustyka. Każda plotka dociera do uszu pani Turskiej."
Żmudne śledztwo przynosi zaskakujące efekty i policja zatrzymuje pięciu podejrzanych.
Zastanawiać może to, że przez tyle lat cała wieś milczała, czyżby wszyscy uważali, że nic takiego się nie stało? Dlaczego nikt nie zawiadomił wcześniej policji?
Teraz, gdy wszyscy podejrzani ułożyli już sobie życie, jeszcze bardziej odczują areszt i podejrzenia o okrutną zbrodnię. A zwłaszcza ich rodziny, których członkowie w większości nie mieli pojęcia o przeszłości swoich mężów i ojców. Jak im teraz przyjdzie żyć z łatką żony czy dziecka kanibala?
To mrożąca krew historia. Nie sposób sobie tego wyobrazić. A jednak zdarzyło się naprawdę. Ta powieść oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, częściowo oczywiście zmieszanych z fantazją autorki. Lecz tym bardziej nabiera rzeczywistego wyrazu. Skrywane latami tajemnice często wychodzą na jaw w najmniej oczekiwanym momencie.
Jednak wyjawienie prawdy też nie zawsze przynosi ulgę, a zemsta, nawet po latach nie zawsze daje satysfakcję i pozwala zapomnieć o wyrządzonych krzywdach.
Lubię twórczość autorki, więc chętnie zabrałam się za lekturę tej książki, chociaż jest ona nieco inna niż wcześniejsze.
Mimo to, warto ją przeczytać.