„Anonim” Diany Brzezińskiej to kolejne moje spotkanie z autorką. Ta powieść poruszyła we mnie wiele różnych emocji. Mając nieco podobną sytuację we własnej rodzinie, rozumiem postępowanie jednego z bohaterów. Zazdrość o uwagę rodziców jest nie zawsze zauważana. Często skupiają się na jednym z dzieci, bardziej faworyzując lub pozwalając na więcej niż innym swoim pociechom. A to tworzy niezdrowe relacje.
Na policję trafia anonimowy list, w którym autor opisuje popełnioną siedemnaście lat temu zbrodnię. Dlaczego ktoś tak długo zwlekał z ujawnieniem?
Sprawa dotyczy nie tylko zabójstwa, ale też zbezczeszczenia zwłok i zjedzeniu upieczonych nad ogniskiem części ludzkiego ciała...
Dziwną sprawa jest jednak to, że nie wiadomo kto był ofiarą. Autor anonimu podaje personalia pięciu osób.
Policjant Sebastian Kozłowski marzy o emeryturze, a właśnie taka sprawa byłaby świetnym zwieńczeniem jego długoletniej pracy. Dlatego też namawia prokuratora Grzegorza Komorowskiego do współpracy. Sam list nie może być powodem zatrzymania wskazanych w nim ludzi.
"W tej sprawie było pięciu podejrzanych. Pięć osób podejrzanych o niewyobrażalnie brutalną zbrodnię. Siedemnaście lat. Tyle czasu minęło, nim śledczy ich odnaleźli. Zdążyli już ułożyć sobie życie. Zapomnieć o zbrodni. Mieli domy, rodziny, pracę. Żyli tak, jakby nic się nie stało. Do czasu."
"Ten anonim zapoczątkował lawinę. Teraz nie spocznę, dopóki nie doprowadzę do skazania sprawców tej potwornej zbrodni."
Początkowo policjant rusza do wskazanej wioski żeby zrobić rozpytanie na miejscu wśród mieszkańców. Okazuje się, że po wsi od lat krążyła plotka o tym wydarzeniu. W tak małych środowiskach wszyscy wiedzą wszystko o każdym. A najwięcej można się dowiedzieć w wiejskim sklepie...
"Pani Turska jest tutaj okiem i uchem sołtysa oraz miejscowego komendanta. Ta kobieta wie dosłownie wszystko o wszystkich. Wydaje mi się, że to wiedza tajemna przekazywana z matki na córkę. Sklep w tym miejscu, dokładnie na wjeździe do wsi, postawiła jeszcze jej prababka. Myślę też, ze jest tam wspaniała akustyka. Każda plotka dociera do uszu pani Turskiej."
Żmudne śledztwo przynosi zaskakujące efekty i policja zatrzymuje pięciu podejrzanych.
Zastanawiać może to, że przez tyle lat cała wieś milczała, czyżby wszyscy uważali, że nic takiego się nie stało? Dlaczego nikt nie zawiadomił wcześniej policji?
Teraz, gdy wszyscy podejrzani ułożyli już sobie życie, jeszcze bardziej odczują areszt i podejrzenia o okrutną zbrodnię. A zwłaszcza ich rodziny, których członkowie w większości nie mieli pojęcia o przeszłości swoich mężów i ojców. Jak im teraz przyjdzie żyć z łatką żony czy dziecka kanibala?
To mrożąca krew historia. Nie sposób sobie tego wyobrazić. A jednak zdarzyło się naprawdę. Ta powieść oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, częściowo oczywiście zmieszanych z fantazją autorki. Lecz tym bardziej nabiera rzeczywistego wyrazu. Skrywane latami tajemnice często wychodzą na jaw w najmniej oczekiwanym momencie.
Jednak wyjawienie prawdy też nie zawsze przynosi ulgę, a zemsta, nawet po latach nie zawsze daje satysfakcję i pozwala zapomnieć o wyrządzonych krzywdach.
Lubię twórczość autorki, więc chętnie zabrałam się za lekturę tej książki, chociaż jest ona nieco inna niż wcześniejsze.
Mimo to, warto ją przeczytać.
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 440
Dodał/a opinię:
Myszka77
Aleksander i Agata powracają w trzecim tomie serii, aby odkryć prawdę, która przez ponad dekadę pozostawała w ukryciu! Wieczór kawalerski, spływ kajakowy...
Najnowsza powieść autorki bestsellerowej serii kryminalnej ,,Będziesz moja" Marcel Jeleński to przykładny mąż i ojciec. Dotrzymał przysięgi małżeńskiej...