Bez odpowiedzi

Ocena: 4.75 (4 głosów)

Gdy ciemne interesy warszawskiej Pragi wychodzą na światło dzienne…

Prawobrzeżna Warszawa kryje mnóstwo klimatycznych miejsc, ale i niebezpiecznych zaułków, w których rządy sprawują typy z kryminalnym rodowodem. Krzysztof Milczar, dziennikarz śledczy, dobrze o tym wie – spędził tu 12 lat życia. Kiedy dowiaduje się o sprawie zaginionego fotografa, mieszkańca Pragi, wyostrza wszystkie zmysły i za punkt honoru stawia sobie odnalezienie tropu, który mógłby być przydatny w śledztwie. Ponownie zafascynowany dzielnicą, w której dorastał, odkrywa jej współczesne blaski i cienie. Jednocześnie stara się ułożyć sobie życie po śmierci żony i nie stracić wspólnego języka z ukochanym synem. Wkrótce okaże się, że za chęć niesienia bezinteresownej pomocy przyjdzie mu zapłacić wysoką cenę…

Informacje dodatkowe o Bez odpowiedzi:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2022-06-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382199550
Liczba stron: 268

więcej

Kup książkę Bez odpowiedzi

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Wiesz, wszystko, co narodowe, jest najlepsze, niech każdy sobie sam dopowie, z czym mu się to kojarzy. Mnie kojarzy się podobnie jak projekt dwóch wież z ulicy Srebrnej…


Więcej

Słowo może mieć bardzo dużą moc. Można komuś zrobić fizyczną krzywdę, bijąc go przy użyciu kija, ale można też znacznie dotkliwiej „pobić” kogoś słowem.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Bez odpowiedzi - opinie o książce

To było moje pierwsze spotkanie z autorem. Tak naprawdę to nawet nie wiedziałam, że ktoś taki jak Tymon Zapraski istnieje. Tymon sam napisał do mnie i zaproponował mi do przeczytania swoją debiutancką książkę, która swoją premierę miała w czerwcu ubiegłego roku. Bardzo lubię poznawać nowe nazwiska i książki, dlatego z przyjemnością przygarnęłam do serca ,,Bez odpowiedzi". A o czym Tymon napisał i jakie są moje wrażenia po lekturze, już za chwilę.
 
Na warszawskiej Pradze znika fotograf. Ela, jego żona zgłasza zaginięcie męża. Po kilku tygodniach policja z braku śladów i tropów zamyka śledztwo. Zrozpaczona kobieta szuka pomocy w gazecie. Sprawą zajmuje się dziennikarz śledczy Krzysztof Milczar ,,Milek". Milek rozmawia z Elą i z zaprzyjaźnionym policjantem. Zbiera dowody i zdjęcia, podąża za kolejnymi tropami w swoim dziennikarskim śledztwie. To wszystko sprawia, że Krzysztof trafia na trop, który okazuje się być poważną sprawą o międzynarodowym oddźwięku.
 
,,Bez odpowiedzi" to książka stosunkowo niewielkich rozmiarów, bo ma zaledwie 268 stron. Początkowo bardzo trudno było mi się wbić w fabułę, gdyż początek tej historii to sentymentalna podróż autora po Warszawie, a dokładnie po jednej jej dzielnicy. Nie znam Warszawy i bardzo trudno było mi odnaleźć w tych opisach, których wg mnie było stanowczo za dużo. Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, całą historię opowiada nam Milek. Dopiero jak nam się przedstawił, jak opisał miasto, w którym mieszka, zajął się zaginięciem Adama. Od tej pory fabuła przyspieszyła i już z rosnącym zainteresowaniem czytałam dalej. Zakończenie nie zrobiło na mnie dużego wrażenia, czytelnik uzyskał odpowiedzi na wszystkie pytania, czyli wszystko skończyło się tak jak skończyć powinno.
 
Moim skromnym zdaniem autor zdecydowania za dużo poświęcił opisom Warszawy, przez co bardzo rozbudował wątek obyczajowy. Pomysł na wątek sensacyjny jest super, ale można byłoby mu dodać trochę pazura, wtedy byłby najważniejszy w całej historii. Postać Milka też jest płytko przedstawiona, mimo że to on opowiada o wszystkim to go prawie nie znamy. Dla mnie w każdej książce najważniejsi są bohaterowie, a opisy przyrody, miejsc czy miast mają tylko dopełnić całości, a nie dominować.
 
To moja subiektywna opinia, która nie powinna być decydująca dla Was przy wyborze lektury. Dlatego Was zachęcam do przeczytania ,,Bez odpowiedzi" i wyrobienia sobie zdania samemu.

Kończąc chciałabym podziękować Tymonowi za egzemplarz do recenzji. Było mi bardzo miło poznać jego debiutancką powieść. Wiem, że już pisze drugą książkę i trzymam kciuki, żeby okazała się dużo lepsza od tej. Życzę mu dużo sukcesów w tym Nowym Roku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czarksiazek
czarksiazek
Przeczytane:2022-07-10,

Krzysztof Milczar to dziennikarz śledczy, który podejmuje się rozwikłać sprawę zaginionego fotografa, na prośbę jego partnerki. To co na początku wydaje się być prawdopodobnie ucieczką zaginionego z kochanką, okazuje się, po głębszym wejściu w temat, niebezpiecznym zderzeniem z dobrze zorganizowaną grupą przestępczą. W związku z poszukiwaniami Krzysztof powraca na dzielnicę, do miejsc gdzie spędził dzieciństwo. Autor przekazuje nam poprzez wspomnienia Milka, jak wyglądało życie mieszkańców tej części stolicy. Znajdziemy tu dużo wątków o Pradze, o tym jak się zmieniła.

Książka jest narracją głównego bohatera. Przez większą część  poznajemy jego przemyślenia, codzienność w pracy i w domu. Jak układa sie jego relacja z synem po śmierci żony i podejmowane próby ponownego ułożenia sobie życia. A im dalej idziemy w kolejne rozdziały tym więcej zaczyna się dziać i wtedy miałam już tylko jedną myślą : co się stało z Adamem, jak rozwiąże się ta sprawa.

Książka mnie niezawiodła. Choć zabrakło mi typowego dla kryminałów napięcia i emocji. Dlatego powiedziałabym, że to raczej obyczajówka z wątkiem kryminalnym. Czytało się przyjemnie, lekko, taka lektura na jeden wieczór.

Link do opinii

"Czasu nie da się oszukać. Nikt, kto jest zamknięty w szklanym naczyniu lekko ulatujących minut, nie może się cofnąć w wybranym przez siebie kierunku. Każdy z nas porusza się jak rzeka, ocierając się o przypadkowe sprawy, które zmieniają los nas samych, a może i naszego świata."
Tymon Zapraski zaprasza nas w swojej powieści na Pragę, tę naszą warszawską Pragę. Oprowadza nas po tej dzielnicy naszej stolicy, która jak niemal każda starsza miejscowość ma swoje charakterystyczne miejsca, skrywane sekrety, oraz nigdy niewyjaśnione i często mroczne i ciemne zagadkowe interesy.
Głównym bohaterem jest dziennikarz śledczy - Krzysztof Milczar, który mieszkał kilkanaście lat na warszawskiej Pradze. Krzysztof mieszka sam z synem Pawłem, próbując ułożyć sobie życie po śmierci żony. Pracując od kilku lat w redakcji, zaangażował się również w pomoc fundacji "Szukamy Cię" i właśnie dostał nowe zadanie aby przyjrzeć się sprawie zaginionego Adama - warszawskiego fotografa, mieszkającego na Pradze, który pewnego wieczora wziął teczkę z papierami i wyszedł na spotkanie, swojej partnerce powiedział, że za godzinę będzie z powrotem. Jednak ślad po nim zaginął. Policja zawiesiła poszukiwania z powodu braku jakichkolwiek punktów zaczepienia.
Partnerka fotografa Ela ma nadzieję, że redaktorowi uda się trafić na ślad Adama i ma nadzieję, że odnajdzie go żywego...
Krzysztof bardzo się zaangażował w poszukiwanie zaginionego fotografa, ale nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie będzie to kolejne dość łatwe zadanie.
Okazuje się, że fotograf przypadkowo uwiecznił na swoich zdjęciach osoby, które nie zajmują się czystymi interesami, prawdopodobnie może to być przyczyną jego zaginięcia...


"Myśli biegały po mojej głowie niczym pędzące wagony informacji czekające na nadanie. Jedne zatrzymywały się na stacji na dłuższą chwilę, dając czas na zastanowienie, inne mknęły bez przystanku, bez szans na odpowiedź."
Fabuła początkowo rozwija się powoli, autor zabiera nas na wycieczkę nie tylko po warszawskiej Pradze, ale również udajemy się na wyprawę w nasze Tatry a także na Mazury. Mazurskie miejscowości wspomniane przez autora znam dobrze i często tam bywam, więc chętnie mi się czytało o moich okolicach...
Książkę czyta się bardzo szybko i lekko, jednak od początku jest bardzo intrygująca i nie daje się łatwo odłożyć na potem.
"Bez odpowiedzi" to moim zdaniem bardzo dobry debiut, który z pewnością zainteresuje czytelników, chociaż nie jest to typowy krwawy kryminał.


"To dziwne, że czas robi z nami to, co chce. Raz zwalnia, raz znowu przyspiesza, jak na karuzeli, karuzeli życia."


Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii
Avatar użytkownika - BiegajacyBibliot
BiegajacyBibliot
Przeczytane:2022-06-26,

Warszawska Praga rządzi się swoimi prawami. Kto tu nie mieszkał, kto nie był choć raz na bazarze Różyckiego, Ząbkowskiej lub w najbliższych okolicach, nie wie, o czym mówię. Ja wiem, bo miałem możliwość bycia. Nie raz, nie dwa, ale wiele razy, ponieważ mieszkałem niedaleko, bo jeszcze w czasach PRL-u na ulicy Generalskiej, a teraz Radzymińskiej, którą to przyjeżdżało się w te okolice. Ba! Na bazarze sprzedałem flagę Stanów Zjednoczonych, oryginalną z USA. Nie obce mi były: "Pyzy, gorące pyzy".

Pewnie dlatego z sentymentem wspominam dziecięce, a potem młodzieżowe czasy na prawobrzeżnej Warszawie. Tam zabiera nas, w czasy jak najbardziej współczesne, Tymon Zapraski. I sam na swoim fanpage pisze:


To w dużej mierze książka o Krzysztofie, o jego zmaganiach i dylematach jakie miał wcielając się w buty „rasowego” śledczego. Stał się prawdziwym detektywem wkraczając w ciemne zaułki Pragi.


Ruszajmy więc nad Wisłę, gdzie ciemne interesy warszawskiej Pragi wychodzą na światło dzienne. Głównym bohaterem powieści jest Krzysztof Milczar, dziennikarz śledczy. Człowiek, który przeżył tragedię rodzinną i który ma na wychowaniu syna Pawła. W fundacji "Szukamy Cię" dostał pewną sprawę do zbadania. Na Pradze zaginął, w niewyjaśnionych okolicznościach, fotograf. Jego partnerka nie może pogodzić się z bezradnością policji i szuka go wszelkimi możliwymi sposobami, by wpaść na trop swojego ukochanego. Milczar bardzo angażuje się w sprawę, ponieważ zaginiony mieszkał na Pradze. Na swoich zdjęciach uwiecznił osoby, które mogły być zamieszane w jego zaginięcie.

Akcja powoli nabiera tempa, wydaje się, że śledztwo dziennikarza nie ma punktu zaczepienia, jednak z każdym rozdziałem wszystko nabiera odpowiedniego tempa, które zadowoli każdego fana kryminału. Akurat, gdy czytałem powieść, przebywałem w okolicach Szczytna i byłem żywo zainteresowany miejscami, w których przebywał główny bohater powieści. Tutaj muszę zrobić wrzutkę. Autor napisał, że Krzysztof Milczar przebywał w miejscowości Kobylocha. Jednak po spenetrowaniu mapy Polski i okolic Szczytna, miejscowość gdzie rozgrywa się dosyć ważna scena powieści, nazywa się Kobyłocha. I nie wiem, czy to celowy zabieg, czy błąd w sztuce. Oczywiście "l" czy "ł" nie czyni zasadniczej różnicy co do treści powieści.

Ogólnie książka podobała mi się. Ostatnio polskie debiuty, polskie książki o różnej tematyce cieszą się u mnie sporym zainteresowaniem i zbierają pochlebne recenzje.

Link do opinii

"Między przyjaźnią, a prawdziwym uczuciem

rozciąga się cienka nić."

Każda miejsce, bez względu na to, czy jest to duża metropolia, miasto, czy też mniejsza miejscowość, ma swoje charakterystyczne zakątki, które razem z topografią danej okolicy, mieszkańcami i historią tworzą charakterystyczny dla tej społeczności klimat. Z pewnością jedną z tego rodzaju przestrzeni jest prawobrzeżna dzielnica Warszawy, Praga, która przez autora książki "Bez odpowiedzi" została obrana na miejsce akcji powieści.

Krzysztof Milczar jest dziennikarzem śledczym i przez 12 lat mieszkał na warszawskiej Pradze, stąd zna jej wszelkie zaułki oraz osobliwości ludzi zamieszkałych tę okolicę. Od dwóch lat mieszka sam z synem Pawłem, odkąd odeszła od niego żona, Ewa. Próbuje poukładać sobie życie na nowo, angażując się w różne sprawy związane głównie z zaginięciami ludzi. Od pięciu lat pracuje w redakcji, która pomaga fundacji "Szukamy Cię." Gdy go poznajemy, przygląda się właśnie sprawie zniknięcia Adama Winiewskiego, warszawskiego fotografa, który pewnego dnia wyszedł z domu załatwić jakąś sprawę i do tej pory nie wrócił. Policja nie znalazłszy żadnych śladów, postanowiła dwa miesiące temu zamknąć śledztwo. Jednak partnerka Adama, Ela, nie daje za wygraną i zgłasza się do fundacji "Szukamy Cię" z prośbą o pomoc. Ten wątek przewija się przez całą powieść i stanowi główną oś fabuły. Jednak nie od razu czujemy napięcie, gdyż autor wprowadza nas w akcję stopniowo.

Najpierw nakreśla nam swoją sytuację, przedstawiając siebie, warunki życia, w których mieszka i funkcjonuje oraz to, w jaki sposób postrzega rzeczywistość. Pojawia się w niej kilka wątków, wśród których zaznacza się wyraźnie motyw kryminalny, ale na pierwszy plan wysuwa się charakter obyczajowy. Dopiero w drugiej połowie książki można wyczuć delikatne napięcie, gdy zaczyna pojawiać się coraz więcej zagadkowych śladów dotyczących sprawy zaginionego fotografa. Te zdarzenia przeplatają się z osobistymi epizodami bohatera, które poznajemy wraz z prowadzonym śledztwem.

"Bez odpowiedzi" to udany debiut pana Tymona Zapraskiego, który napisał historię wciągającą stopniowo, z każdym rozdziałem coraz bardziej. Często w fabułę wtrąca swoje przemyślenia pod postacią opinii wyrażanej przez bohatera tej historii, czym ale skłania do refleksji. Nie raz zabiera nas na Pragę swego dzieciństwa, opowiada o ludziach, z którymi przyszło mu się w życiu spotkać i przekazuje trochę ciekawostek nadających tej dzielnicy specyficznego klimatu. Jest to więc powieść obyczajowo-kryminalna z refleksyjną nutką, spleciona z kilku wątków tworzących razem historię, przy której nie odczuwałam znudzenia. Porusza ważne zagadnienie dotyczące zaginięć osób, pokazując że jest to poważny problem. Bywa, że wiele z nich nie zostaje odnalezionych, ale zawsze trzeba mieć nadzieję na wyjaśnienie tego rodzaju sprawy, gdyż to właśnie nadzieja umiera ostatnia.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu: Novae Res

Link do opinii
Avatar użytkownika - fan_kryminalow
fan_kryminalow
Przeczytane:2022-06-29, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

,,Bez odpowiedzi" debiutancka powieść Tymona Zapraskiego premierę miała 3 czerwca 2022 roku. Gatunek powieści to kryminał.

Krzysztof Milczar jest dziennikarzem śledczym w jednej z gazet, która również współpracuje z fundacją Szukamy Cię. Do dziennikarza trafia sprawa zaginięcia fotografa mieszkającego na Pradze. Dwa miesiące minęły od zaginięcia bez śladu Adama Winiewskiego. Policja nie traktuje tej sprawy priorytetowo i umorzyła postępowanie. Dziennikarz, który wychował się na Pradze z sentymentem wraca na prawobrzeżną stronę Warszawy. Dzielnica skrywa swoje tajemnice, a Krzysztof sukcesywnie zaczyna odkrywać jej współczesne blaski i cienie, co staje się niewygodne dla niektórych jej mieszkańców.

Początek książki opisuje bardziej życie osobiste, pracę i codzienność Krzysztofa Milczara, a także historię oraz współczesność warszawskiej Pragi. Jest bardziej obyczajowo i podróżniczo. Później fabuła wkracza w bardziej dziennikarsko-kryminalny ton. Wraz z głównym bohaterem spróbujemy odkryć prawdę o zaginięciu praskiego fotografa. Odkrywane są nowe fakty oraz działalność praskiego półświatku. Książkę czytało się dobrze. Liczy ona zaledwie 263 strony i została wydana w mniejszym formacie, co sprzyja szybkiemu czytaniu i wciągnięciu się w fabułę, a czas przy tej lekturze mija przyjemnie.

,,Rzuć bracie blagie i chodź na Pragie"
Nigdy nie byłem na Pradze, ale myślę, że książka oddaje klimat dzielnicy po prawej stronie Wisły i słynnego Bazaru Różyckiego, gdzie można było wszystko kupić i załatwić. Czuć ducha tej dzielnicy. Pojawia się gwara warszawska, stare kamienice i uliczki, murale, wspominamy Różyc i pyzy ? la Różycki - serwowane w słoikach oraz flaczki, czy też praski trójkąt bermudzki. Ponadto autor zagłębia się w działalność szarej strefy wschodnich biznesmenów na terenie Wólki Kosowskiej.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Cienie dawnych grzechów
Mieczysław Gorzka ; Michał Śmielak
Cienie dawnych grzechów
Sekrety domu Bille
Agnieszka Janiszewska
Sekrety domu Bille
Alfabet polifoniczny
Tomasz Jastrun
Alfabet polifoniczny
Morderstwo z malinką na deser
Monika B. Janowska
Morderstwo z malinką na deser
Witajcie w Chudegnatach
Katarzyna Wasilkowska
Witajcie w Chudegnatach
Freudowi na ratunek
Andrew Nagorski
Freudowi na ratunek
Do roboty!
Katarzyna Radziwiłł
Do roboty!
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy