Bieguni

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2019-01-10
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788308068137
Liczba stron: 460

Ocena: 4.5 (20 głosów)
Inne wydania:

Uhonorowana Literacką Nagrodą Nike, jedna z najgłośniejszych i najszerzej komentowanych powieści ostatnich lat.

Co mamy wspólnego z biegunami - prawosławnym odłamem starowierców, ludźmi, którzy zło oswajają ruchem? Ile jest w nas z biegunów?

Od dawnych sułtańskich pałaców przez siedemnastowieczne gabinety osobliwości po współczesne hale odlotów - Olga Tokarczuk zabiera czytelników w niezwykłą podróż przez różne miejsca i czasy. Zaprasza do wspólnego oswajania migotliwej, fragmentarycznej rzeczywistości, do porzucania utartych szlaków. Ta powieść nie ma granic - dzieje się na całym świecie.

,,Tokarczuk udało się w sposób niezwykły, inteligentny i wrażliwy przedstawić otaczający nas świat. Fascynująca powieść!"

TV ORF

,,Bohaterami tej książki są nomadzi i koczownicy, nieprzywiązani do własnych korzeni. Kobiety wożące w torebkach zapasowe szczoteczki do zębów na wypadek nagłej podróży i mężczyźni umiejący spakować cały swój dobytek w 10 minut, zawsze gotowi do drogi. Proza Olgi Tokarczuk przekonuje, iż poczucie ładu wszechświata dostępne jest każdemu, o ile tylko podróżuje".

Marta Cuber, ,,Polityka"

,,Oryginalna, pasjonująca i znakomicie napisana".

,,Le Figaro"

Tagi: Polska

Kup książkę Bieguni

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

PSYCHOLOGIA PODRÓŻNA  „Bieguni” to tytuł najnowszej powieści Olgi Tokarczuk. Dzięki tej książce autorka ma szanse wrócić do grona najpoczytniejszych polskich pisarek, z którego według opinii wielu wykluczyła ją poprzednia powieść „Anna In w grobowcach świata”. „Bieguni” znajdują się o kilka poziomów wyżej niż ich poprzedniczka, chociaż ciągle nie dorównują takim pozycjom w dorobku autorki jak „Dom dzienny, dom nocny”, czy też „Prawiek i inne czasy”. Mimo to „Bieguni” dają nadzieję na kolejne wielkie dzieło tej pisarki i zwiastują koniec regresu jej twórczości.  Tytuł powieści nawiązuje do rosyjskiej sekty powstałej w XVIII wieku, której członkowie uważali, że świat jest dziełem szatana, a człowiek tkwiący w bezruchu staje się podatny na jego atak. Z ich filozofii wypływał nakaz ciągłej wędrówki i przemieszczania się. Walka z bezruchem czyli nieustanna podróż to główny motyw książki Tokarczuk. Podróż autorka rozumie dwojako, nie tylko jako fizyczne przemieszczanie się w przestrzeni, lecz także jako metaforę wędrówki wgłąb siebie. Pisarka tak mówi o swojej powieści: Nie jest to książka o podróży. Nie ma w niej opisów zabytków i miejsc. Nie jest to dziennik podróży ani reportaż. Chciałam raczej przyjrzeć się temu, co to znaczy podróżować ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Bieguni Olgi Tokarczuk to opowieść o tym, że podróżowanie i przekraczanie granic jest dziś – być może – jedynym sposobem, by żyć. To książka ważna, ale nierówna – miejscami zachwycająca głębią, językiem, sposobem prowadzenia narracji, miejscami popadająca w tanią publicystykę i traktująca poruszane tematy zdecydowanie zbyt pobieżnie. Trudno właściwie „Biegunów” nazwać klasyczną powieścią. W warstwie formalnej książka ta przypomina raczej „Prawiek i inne czasy” lub „Dom dzienny, dom nocny”. „Bieguni” to bowiem zbiór ponad stu chyba opowieści połączonych jednym tematem: podróże. Poszczególne historie są ze sobą powiązane, choćby bohaterów rozdzielały dziesiątki lat historii czy setki kilometrów drogi. Można więc powiedzieć, że ta literacka hybryda to powieść złożona z opowiadań. Choć taka definicja chyba niewielu osobom wystarczy. Przybliżmy więc może kilka spośród opowieści zawartych w „Biegunach”. Tokarczuk opisuje historię pewnego Polaka, któremu podczas wakacji w Chorwacji zaginęła żona. Jest tu też opowieść o australijskiej badaczce polskiego pochodzenia, która po wielu latach powraca do kraju, by pomóc przyjacielowi uciec od choroby i bólu poprzez eutanazję. Jest historia opiekującej się niepełnosprawnym synem Rosjanki, która pewnego dnia opuszcza ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Bieguni

To wspaniałe, jak niektóre osoby potępiają tę książkę, bo nie pasuje do ich wyobrażeń świata. Ludzkość była u początku zbieracko-łowiecka, potem trafiła na pszenice i osiadła, dała się zamknąć w Złotej Klatce. Powstało trwałe nudne, zhierarchizowane społeczeństwo i konserwatywna moralność ceniąca stabilizację. Ok, umożliwiło to specjalizację, niektóre wybitne osiągnięcia, ale... wciąż są ludzkie, którzy się w tym duszą, który nie cenią stabilizacji, którzy co chwila chcą zaczynać nową przygodę. Są biegunami. W ich wrażliwość utrafia Coelho. Oni rozkwitają w dobie globalizacji. Ktoś, kto chciałby przeżyć całe życie w jednej wsi, na starość te same potrawy, co w dzieciństwie, nie rozumie tego. Ale to nie jest powód, by ich potępiać. W końcu już Heraklit widział, że panta rei.
Link do opinii
Jest to pierwsza książka Olgi Tokarczuk, którą miałam okazję przeczytać i podchodziłam do niej z pewną rezerwą. Jednak okazało się, że książka jest rewelacyjna. Napisana pięknym, poetyckim językiem, który czasami dociera głębiej niż powinien.
Link do opinii
Bieguni wierzyli w ruch. Trzeba się przemieszczać, podróżować, być w ruchu, mimo że "wszyscy jesteście zaokrętowani". Życie to przecież wędrowanie w poszukiwaniu wiedzy, marzeń, celów, sensów. To równocześnie zgoda na tęsknotę, która towarzyszy podróżowaniu. I choć dzisiaj komputer służy za najczęściej wybierany środek lokomocji po wirtualnym świecie, to nie zmienia faktu, że w człowieku i kiedyś, i dzisiaj tkwi potrzeba ruchu. Ruch to życie. Największe wrażenie zrobił na mnie fragment o człowieku, którego życiową pasją było konserwowanie ciał w chemicznych preparatach. Nie ulec rozpadowi, przetrwać, być nieśmiertelnym... Odwieczne marzenie człowieka.
Link do opinii
Zaczęło się ciekawie, jak zaproszenie do podróży. Później bywało różnie... Książka składa się z wielu mniejszych fragmentów połączonych ze sobą myślą przewodnią -- ruchem, podróżą. Niektóre z tych opowieści całkiem ciekawe, można uchwycić jakąś całkiem odkrywczą "prawdziwość" lub jej interpretację, głębszą myśl. Stanowią one jednak znakomitą mniejszość. W toku lektury utykałam co i rusz zniechęcona. Nie chodzi o opisy utrwalania ludzkich tkanek, bo bardziej nieprzyjemne rzeczy już w książkach znajdowałam, a tu były one niejako usprawiedliwione zamysłem autorki, by uczynić z nich niby-refren. Chodzi mi o pustotę słów tak dogłębną, że mimo najszczerszych chęci i próby interpretacji opowieści jako utworu poetyckiego, nie potrafiłam ich sobie wytłumaczyć. Wiele fraz pisanych jest w zachwycie nad własną erudycją i tylko dla ich brzmienia, bo sensu w nich za grosz. Dodatkowo efekt psuje pseudo-inteligencka paplanina, tak banalna i płytka, że aż bolesna. Odniosłam wrażenie, że autorka -- którą nawiasem mówiąc bardzo dotąd ceniłam -- nie miała pomysłu i pisała od niechcenia, lub też zleciła napisanie książki komuś, kto nieudolnie ją naśladował. Zawiodłam się.
Link do opinii

Z twórczością Olgi Tokarczuk stykam się po raz drugi. Pierwszą próbą była książka „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, która szczerze mówiąc była najgorszą książką, jaką w życiu czytałam. Najważniejszym powodem, mojej niechęci do tej publikacji, nie było samo „wykonanie” a bohaterka,  która niestety, ale pozostawia w czytelniku jedynie niesmak i poszarpane nerwy. Książkę czytałam z przerwami, a sam proces „pochłaniania” był bardzo monotonny i męczący. Jednak postanowiłam nie zrażać się i dać autorce drugą szansę. Ponieważ nie jestem zwolenniczką oceniania warsztatu autora po jednej publikacji. Bo jak można po jednej lekturze oceniać styl, wyciągać wnioski? Z czym porównywać? Ocena po jednej przeczytanej lub niedokończonej książce –  dla mnie to jeden z największych grzechów, jaki popełniają czytelnicy. I który niegdyś i ja popełniałam. Olga Tokarczuk jest laureatką wielu prestiżowych nagród literackich, otrzymała również trzy nominacje do Nagrody Nike. W opinii krytyków jest jedną z największych współczesnych powieściopisarek – z czym osobiście spierałabym się, gdyż pomimo, iż każda książka jej autorstwa stała się bestsellerem, zdania na temat jej twórczości są odmienne.

Bieguni, to książka dość obszerna; ma ponad czterysta stron. Co dla „moli książkowych” może być uznane za grubość standardową. Pisana  jest w narracji pierwszoosobowej, co również jest charakterystyczne dla przynajmniej 89% publikacji wydawniczych. Bieguni to przede wszystkim zbiór krótkich historii, które autorka zebrała w całość i które urywane w danych momentach, mają swój dalszy ciąg w późniejszych stronach lektury. Znajdują się  również w Biegunach opisy przebiegu  podróży autorki i własnej interpretacji świata, w którym żyjemy. Ja osobiście gubiłam się w tym natłoku myśli, niekiedy dziwnego języka. Trudno było mi przypomnieć sobie i zrozumieć po dłuższej przerwie od lektury co wczęsniej czytałam, ale to akurat jest powodem dość „ciężkiego” stylu pisania autorki. W Książce Olgi Tokarczuk istotną rolę zajmuje psychologizm. Wyjaśniając jego rolę skrótowo i nieco kolokwialnie - podkreślenie, że to gdzie mieszkamy, co przy sobie mamy, z czym obcujemy, nasz język nie jest istotne. A człowiek nie żyje, póki nie zacznie podróżować, bo jedynie w podróży, będąc wciąż w ruchu, naprawdę jest wolny i może powiedzieć, że żyje, a do tego zrozumieć kim jest i co tak naprawdę w życiu jest istotne. Według mnie puentą utworu może być teza – „Człowiek i jego życie to wielka ruchoma i zmienna konstelacja, a ulica, na której mieszkamy, nazwisko to tylko nic nie znaczące atrybuty, o których można zapomnieć. Wielką uwagę autorka skupia również na naszym ciele, którego tak niedoceniamy. Jego tajemnic, piękna, finezji. Dla nas skóra to skóra, serce jak serce, zwykły narząd, ale Tokarczuk udowadnia, że za tym, kryje się coś więcej. Przyznam, że styl autorki nie należy do tzw. „szybkich, łatwych i przyjemnych”. Każde słowo, każdy wers, akapit trzeba głęboko przemyśleć,  by znaleźć ukryty przekaz. Autorka bawi się z czytelnikiem, zmusza go do zagłębienia się, refleksji. Każe wracać, wręcz zmienić sposób myślenia i egzystowania. Muszę przyznać, że podczas czytania strasznie drażniły mnie błędy redaktorskie, ale nad kompetencjami redaktora prowadzącego nie będę się rozpisywać.

Na pewno nie można ujmować Oldze Tokarczuk dobrego i dojrzałego warsztatu pisarskiego.  Jednak wydaje mi się, że chcąc przekazać w swojej twórczości coś więcej niż skrawek historii, pobudzić do myślenia i nadać oryginalnego charakteru książce, czasem przerasta sama siebie i gubiąc się w natłoku treści. Niestety bywały momenty, że miałam dość czytelniczego spotkania i odkładałam książkę na półkę. Choć wzbudza ciekawość w równym stopniu też i męczy. Brakuje mi odmienności w stylu, aby dać nieco czytelnikowi wytchnienia. Przeszkadza też nachalność w jej utworach, a nawet natrętne i wymuszone moralizatorstwo. W „Prowadź swój pług przez kości umarłych” miało to charakter nie tylko pisania niektórych wyrazów (w prawie 80% książki) majuskułą, ale również podniosły, wręcz pretensjonalny ton. W „Biegunach”, czytelnik ma wrażenie jakby czytał nie dobrą powieść, z nutą refleksji, ale jeden wielki pretensjonalny wykład. Co nie wzbudza sympatii. Wydaje mi się, że Olga Tokarczuk zbyt ściśle trzyma się swojego schematu, pisze „suchym stylem” i to działa dla niej na niekorzyść. Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia do tej autorki. Z jednej strony podoba mi się przekaz, wiedza, którą nabywam i którą widać u autorki na wielu płaszczyznach naukowych (zwłaszcza psychologii i astrologii), dzięki niej uczę się i poznaje coś nowego, a z drugiej spotkanie z jej twórczością napawa mnie nudą, rozdrażnieniem i zniechęceniem. Na pewno „Bieguni” nie są ostatnią książką autorki, po którą sięgnę. Przyznam, że ma w swoim stylu pisania coś przyciągającego, jak i paradoksalnie odrzucającego. Sądzę, że warto sięgać po publikacje tej autorki. Na pewno po ich lekturze inaczej spojrzymy na siebie i otaczający nas świat. I nieistotne tutaj jest czy książka nam się spodoba czy nie. Warto też sięgnąć, ponieważ według mnie literaturę polską trzeba znać, by móc sięgać po tę zagraniczną. Dzięki temu ma się szersze spojrzenie na literaturę światową i ojczysta. 

Link do opinii
Przerost formy nad trescia. A dokladniej tresci brak. Strata czasu. Jeden z nielicznych razy, kiedy z trudem dobrnelam do polowy i wystarczy. Jest takie powiedzenie greckie, dosc ironiczne, opisujace czlowieka, ktory rzuca tekstami bez zwiazku czy sensu, a ktore moglabym przetlumaczyc: co sobie przypomni, tym sie cieszy. Wielkie rozczarowanie.
Link do opinii
Ta książka, to zbiór mniejszych i większych ludzkich historii, przemyśleń narratorki i wzmianki o jej własnej podróży. To skrawki myśli i spostrzeżeń, zapisane zdawałoby się bez ładu i składu. Bo książka nie stoi w miejscu, wciąż pędzi naprzód, sama w sobie będąc swoistą podróżą. Przeskakuje od jednej myśli do drugiej, urywa historie, by wrócić do niej po kilkudziesięciu stronach. Jest jak pudełko puzzli, gdzie niby kawałki pasują do siebie, ale nie chodzi o to, by je ułożyć w idealną całość. Trzeba iść, iść wciąż na przód.
Link do opinii
O.Tokarczuk pisze tak jak lubię by pisano, pisze tak,że nawet na chwilę szkoda mi jest odkładac książkę, więc czytam i czytam a potem tak bardzo żal , że już się skończyło.... patrzę na ostatnie literki, zdania, i smutek wielki mnie ogarnia, choć z drugiej storny jestem bogatsza o wiele nowych rozmyślań, wniosków, słów, przeżyć, barw, kształtów. prawosławni starowiercy wierzyli, że świat nasycony jest złem, a zło dopada i atakuje kiedy świat- ludzie stoją w miejscu. trzeba więc było ruszać się, przemieszczać, wędrować. nie stać bezczynnie. Olga Tokaczuk pisze w ruchu- jest to tu, to tam- nigdy nie za długo w jednym miejscu. rozumiem. BIEGUNI są magiczni, napisani prostym językiem, mądrym językiem, po polsku. co jest ważne?- każdy szczegół jest ważny, patrzmy -widząc, słuchajmy- słysząc. detale, nie istone rzeczy nabierają mocy, znaków, imienia własnego, stają się choć wydawałoby się , że ich nie było. słowo czytane staje się dla mnie obrazem, potrafię poczuć zapach i smak.... dzięki takim książkom jak m.in Bieguni.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Dominika_B
Dominika_B
Przeczytane:2019-07-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Magdallanka
Magdallanka
Przeczytane:2019-01-13, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2019,

Mam poważne podejrzenia, że autorka wyjęła tę książkę z mojej głowy ;) Gdybym sama miała napisać o doświadczeniach podróżowania to wiele motywów, przemyśleń z "Biegunów" spisałabym u siebie. Tokarczuk podchodzi do tematu z wielu stron, więc jej książka jest mozaiką podróżniczą - opisuje w niej swoje doświadczenia swoje, ale i innych. Patrzy na podróż jak na cel życia. Bo tylko będąc w ruchu człowiek jest w stanie prawdziwie żyć. Podróż to ruch, ale i czekanie, na dworcach, lotniskach. To przyglądanie się innym podróżnikom, poznawanie ich światów, wymiana poglądów. Podróż to też tęsknota, za miejscami, które zostawiamy, za ludźmi, którym przyszło nam opuścić.  A także powrót do domu - jak w przypadku serca Fryderyka Chopina, które jego siostra potajemnie wwiozła do rodzinnego kraju artysty, aby tam spoczęło. Choć motyw podróżnika jest bardzo bogaty i różnorodny, to myślę, że ich wszystkich łączy odwaga i chęć wyjścia poza codzienność, poza to, co znane. Ja pisze sama autorka "w ich uśmiechu [stewardess] ukryta jest, jak się nam zadaje, jakaś obietnica, że być może urodzimy się ponownie i tym razem będzie to właściwy czas i właściwe miejsce".

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2018-10-25, Ocena: 6, Przeczytałam,

Książkę czytałam w hotelach (taka praca, że ciągle w podróży właśnie jestem). I przed zaśnięciem w domu, który jest najprzytulniejszym i najważniejszym moim hotelem, bo mogę sama zaparzyć sobie kawę. Czytając ją czułam, jak mnie przenika, jak zostaje, jak każde niemalże zdanie odnosi się w jakiś sposób do mojego życia. I chciałam zatrzymać się na tym zdaniu, ale też biec dalej. Taki Biegun ze mnie po prostu. I już teraz rozumiem stwierdzenie, że ta książka powinna być w każdym hotelowym pokoju zamiast biblii. Można ją otworzyć w dowolnym miejscu i przypatrzeć się światu, życiu, sobie, przemijaniu, powracaniu, tworzeniu ciągle na nowo. Zmienność i otwartość jest atrybutem naszego życia. Nie zastyganie w formalinie światopoglądu, doznań, widzenia tego co naokoło i w nas samych. Cudna, niezwykła, niezwykle mądra książka. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Faustyna
Faustyna
Przeczytane:2018-08-09, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - stokrotka22
stokrotka22
Przeczytane:2018-04-04, Ocena: 1, Przeczytałam,
Inne książki autora
Dom dzienny, dom nocny
Olga Tokarczuk0
Okładka ksiązki - Dom dzienny, dom nocny

Dom dzienny, dom nocny jest najambitniejszym projektem prozatorskim Olgi Tokarczuk. Ta pełna melancholijnego smutku (a miejscami i okrucieństwa) książka...

Gra na wielu bębenkach. Audiobook
Olga Tokarczuk0
Okładka ksiązki - Gra na wielu bębenkach. Audiobook

To nie jest przypadek, że dziewiętnaście opowiadań Olgi Tokarczuk, zgromadzonych w tomie Gra na wielu bębenkach, zostało nominowanych do nagrody Nike 2002...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Trzecia terapia
Danuta Chlupova
Trzecia terapia
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Pokaż wszystkie recenzje