,,Obyś żył w ciekawych czasach" - starożytna klątwa.
Kiedy kurierski albatros przybywa z żądaniem przysłania ,,Wielkiego Maga", Rincewind zostaje wezwany do trapionego niepokojami Imperium Hongów, Sungów, Fangów, Tangów i McSweeneyów, gdzie decydują się losy tronu.
Rincewindowi pomaga Cohen Barbarzyńca, a także napędzany mrówkami komputer HEX, fraktalny motyl pogody ze skrzydełkami Mandelbrota oraz przerażająca, choć dość powolna armia, złożona z sześciu staruszków - Srebrna Orda.
Ich misją jest albo obronić, albo zdobyć Zakazane Miasto Hunghung. Niestety, instrukcje nie są jasne...
Terry Pratchett (1948-2015) - brytyjski pisarz fantasy. Jego najsłynniejszym dziełem jest liczący 41 tomów cykl ,,Świat Dysku", zapoczątkowany w 1983 roku powieścią ,,Kolor magii". Ostatnia powieść cyklu, ,,Pasterska korona", ukazała się w sierpniu 2015 roku, już po śmierci pisarza. Na świecie sprzedano ponad 100 milionów książek Pratchetta, które zostały przetłumaczone na 43 języki.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-02-05
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 464
Tytuł oryginału: Interesting Times
Rincewind is back. Największy z uciekinierów (w złym kierunku ku jego nieszczęściu) trafia w sam środek polityczno mistycznego kotła Dalekiego wschodu.
Imperium Hongów, Sungów, Fangów, Tangów i McSweeneyów jest jak obiad z teściową niby dostojnie, niby jakaś tradycja, ale kwestią czasu jest, jak to wszystko się rozsypie i będzie piękna katastrofa. Właśnie wtedy historia zaczyna się na dobre, ponieważ posłaniec przybywając z wezwaniem ,,Wielkiego Maga" nakreśla, jak poważna musi być sytuacja czar jednak pryska, gdy ,,Wielim" okazuje się Rincewind,
Typowo dla Pratchetta jest tutaj wszystko na odwrót, ponieważ ,,wybraniec" nie chce ratować świata, on go nawet nie chce zrozumieć, chce sobie tylko przeżyć w nienaruszonym stanie, a mimo wszystko ląduje w samym oku cyklony walki o Zakazane Miasto Hunghung.
Co jednak w tym tomie zasługuje na szczególne uznanie to Cohen Barbarzyńca i Srebrna Orda, gdzie grupa staruszków tkwi w przekonaniu o byciu niepokonanymi, a tak naprawdę ich stawy, kręgosłupy i co gorsza pamięć już dawno nie przeszły przeglądu technicznego. To postacie, które generują uśmiech i pozytywny odbiór, jednak jak to u Sir Terry'ego bywa, jest to poruszenie ukazujące tak bardzo ludzkie oblicze, bo to relikty epoki heroizmu, które się zatrzymały, mimo że świat już pognał do przodu.
Standardowo pod warstwą humoru, gier słownych autor ukrył poważną refleksję na temat władzy, rewolucji i micie wielkości. Tutaj obrazowo autor ukazuje, że upadek imperiów i mocarstw nie następuje nagle od jakiegoś ciosu, to gnijące od środka struktury doprowadzają je do upadku.
Ja Pratchetta uwielbiam wiec mnie ta książka nie zawiodła, dostałam dużo dobrego, od inteligentnego humoru przez niepokój po rozważania filozoficzne. Autor pod płaszczykiem humoru i śmiechu, ukazuje lęk przed tym gdzie wydarzenia historyczne zaczynają nabierać tempa, a ludzie nie wiedzą, jaki jest kierunek tego rozwoju.
Jak się ucieszyłam na kolejne spotkanie z Rincewindem. Dawno już go nie było . Tym razem wskutek splotu pewnych wydarzeń jako przedstawiciel magów ląduje na Kontynencie Przeciwwagi w kraju wzorowanym na Państwie Środka. I jak to u niego bywa od razu wpada w kłopoty. Sęk w tym, że jego misja nie jest sprecyzowana. Jednak od czego ma się przyjaciół. Bo spotykamy kolejne postacie z wcześniejszych tomów, między innymi Cohan Barbarzyńca i Dwukwiat.
Powieść od pierwszej do ostatniej strony wypełniona jest absurdami. Ale mamy też czytelne odniesienia do Złotej Ordy, Cesarstwa Chińskiego, Zakazanego Miasta i terakotowej armii. Było całkiem ciekawie.
Podobał mi się Kontynent Przeciwwagi, cały wątek ze Srebrną Ordą, bawiły mnie żarty na zasadzie zderzenia barbarzyństwa z cywilizacją, szczególnie Cohen świetnie się popisywał. Gdyby tylko nie było tutaj Rincewinda i tych wszystkich uniwersyteckich zawikłanych do granic możliwości bzdetów... Mój mózg zaczyna się wyłączać, kiedy tylko widzi słowo "mag".
,,Obyś żył w ciekawych czasach" - klątwa czy życzenie pomyślności? Wszystko zależy od tego jak bardzo gotowi jesteśmy na zmierzenie się z zupełnie odmiennym od naszej światopoglądem.
Mistrz Terry na tapetę bierze tym razem m.in. odbicie w krzywym zwierciadle Orientu i panujących w nim zwyczajów, sukcesję władzy, savoire-vivre i definicję cywilizacji.
Czy kapryśny Los ukaże barbarzyńców jako bardziej obyczajowych od wychowanych w pałacu urzędników? W jakie tarapaty tym razem wpadnie Rincewind?
Przekonajcie się sami, sięgając po tę pozycję.
Prawdziwy Kot... Prawdziwe koty nigdy nie jedzą z miseczek (a przynajmniej nie z takich, które są oznaczone DLA KOTA) Prawdziwe koty nigdy nie noszą...
W tej książce znajdziecie zalążki pomysłów, które pisarz rozwinął później w bestsellerowym cyklu ,,Świat Dysku" . Prace ziemne odsłoniły szkielet...
Przeczytane:2016-09-09,