Książka „Córka bajarza” została wydana w ramach drugiej edycji konkursu literackiego „Piórko. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci”.
„Córka bajarza” to debiut literacki Moniki Radzikowskiej, laureatki pierwszego etapu konkursu „Piórko 2016.”, kierowanego do autorów tekstów. Ilustracje przygotowane do zwycięskiej opowieści, wyłonione w drugim etapie konkursu, wykonała Monika Biała.
Motywem przewodnim historii „Córka bajarza” jest pokazanie, że warto pokonywać trudności i przezwyciężać własne lęki. Książka podpowiada, co w życiu jest najważniejsze, dodaje nadziei i wiary w szczęśliwe zakończenie.
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 2016 (data przybliżona)
Kategoria: Dla dzieci
Kategoria wiekowa: 6-8 lat
ISBN:
Liczba stron: 50
Tytuł oryginału: Córka bajarza
Język oryginału: polski
Piękna opowieść o tym że wszystko czego potrzebujemy żeby czuć się szczęśliwi jest w każdym z nas. Bajarz który mieszka w wiosce i przychodzi do niego wiele osób by słuchać opowieści, któregoś dnia zaczyna czuć sie żle i nie może już snuć opowieści. Jego córka udaje się w długą wędrówkę by znaleźć opowieść dla mieszkańców swojej okolicy. Piękna opowieść i pomysł na nią jednak jakby trochę zabrakło warsztatu pisarskiego. Książeczka jest adekwatna dla starszych przedszkolaków i starszych.
Największe odkrycia Darwina zaczęły się od jego morskiej podróży dookoła świata. A jak zakończy się Twoja wędrówka po świecie nauki? Ta niezwykła książka...
„Bajkał tam i z powrotem” to opowieść o podróży. O tym, jak grupa młodych ludzi (czwórka archeologów i jedna graficzka) wybrała się autostopem...
Przeczytane:2026-06-27, Ocena: 5, Przeczytałam,
Czy lubicie baśnie? U nas ostatni przeżywają swój renesans, bo Junior uwielbia czarownice i smoki. Jak je wypatrzy na ilustracjach sięga po takie książki bez wahania. W „Córce bajarza” Moniki Radzikowskiej jest właśnie czarownica i to taka dość zachłanna. Kiedy przychodzi do niej Weronka błagając o lek, który pomoże choremu ojcu, wiedźma żąda sowitej zapłaty. Zapowiada, że zabierze im najcenniejszy skarb. Dziewczynka zgadza się, bo przecież i tak mają niewiele, a zdrowie taty jest ważniejsze od wszystkich skarbów. Jednak kiedy ten pokonuje chorobę, okazuje się, że utracił umiejętność snucia historii. Ludzie są smutni, bo bajarz już nie opowiada tych wszystkich pokrzepiających bajek. Weronka wyrusza w długą podróż do Króla Bajarzy, aby odzyskać ten dar i by historie wróciły w ich okolice.
„Córka bajarza” bo bardzo ładna baśń, pełna miłości rodzinnej, a także odwagi. Starsi czytelnicy zapewne dostrzegą jej schematyczność: najpierw spokojne wprowadzenie, potem tragedia (choroba), zapłata i wędrówka, aby odkręcić to co się obiecało złej wiedźmie. Jest to dobrze znane, ale nie przeszkadzało mi w czytaniu tej bajki, a wręcz stwierdzam, ze ten schemat dobrze sprawdza się, aby wydobyć to, co jak mniemam, autorka chciała wydobyć. Weronka odbywa niebezpieczną podróż, która pomaga jej odnaleźć skarb w sobie. Dzięki czemu tradycja opowiadania bajek przechodzi na następne pokolenie.
Książka ta została u nas dobrze przyjęta. Dzieci doceniły baśniową konwencję i wędrowały ramię w ramię z Weronką. Kibicowały jej w pokonywaniu kolejnych trudności. Myślę, że jest to propozycja godna uwagi, dla wszystkich którzy szukają baśni właśnie. Jak się okazuje autorzy bajek dla dzieci chętnie się nimi inspirują i dobrze im to wychodzi.